163 obserwujących
4710 notek
4834k odsłony
  846   0

Polityczność

Jak by Brytyjczycy zawarowali sobie ograniczenie liczby pracujących tam obcokrajowców, Słowacy zablokują Brexit. A właściwie to cała Grupa Wyszehradzka tak postąpi i będziemy jednak mieli swojego sojusznika w Unii. Takiego jak inni, czyli wystrychniętego przez nas na dudka. Bo my chcemy być bronieni przez NATO, ale bronić będziemy wybranych aliantów.

A sojuszników nam potrzeba, bo w trakcie powstawania z kolan i akcentowania samodzielności pogwałciliśmy własne zobowiązania wobec Unii. Wbrew nauczce otrzymanej przez Węgry wprowadziliśmy u siebie podatek od sprzedaży detalicznej, wyliczany wedle różnych stawek, zależnych od upodobania ustawodawcy. Przystępując do Unii zobowiązaliśmy się przecież, że nie będziemy podatkami dyskryminować ani popierać wybranych podmiotów gospodarczych.

Cofnięcie podatku od supermarketów oznacza utratę wpływów budżetowych w wysokości 1,5 miliarda złotych rocznie i zasadnicze zagrożenie dla wypłaty przyznanych już stypendiów demograficznych. Rzecz się dodatkowo jeszcze komplikuje. Kontrole wydatkowania pieniędzy z świadczeń wykazały, że są one przeznaczane też na alkohol, którego młódź nie powinna spożywać. Wypłata więc gotówki jest w przypadkach nadużyć zastępowana bonami, czy zgoła zakupami, realizowanymi przez urzędników. A to wymaga kolejnych nakładów na sprawowanie przez nich dodatkowej opieki nad stypendystami.

Trudno posądzać społeczeństwo o stawianie oporu w tych sprawach. Jak to sprawdziło Radio Zet, szkoły są gotowe nabywać nie tylko bilety, ale nawet klęczniki na projekcje filmu “Smoleńsk”. Ba, słuszni publicyści krytykują nawet prezydenta. Jeszcze gorzej, krytyka mediów wymusiła zawieszenie sprawowania obowiązków przez rzecznika MON, bez przedstawienia dowodów jego złej rzekomo pracy. Problemy więc PiS stwarza sobie sam, w dodatku postępując w sposób nieprzewidywalny także dla siebie.

Ambiwalencję widać jednak najwyraźniej w stosunkach z Unią. Groźba zablokowania Brexitu zniweczy nadzieje na powrót rodaków znad Tamizy. Stanie to w kolizji z utyskiwaniem PiS-u na emigrację. Z drugiej zaś strony ocali nieco wydatków na wspomaganie bezrobotnych. Ich liczbę, także więc wydatki na ich wsparcie zmniejszy również interwencja Unii w podatek handlowy.

I teraz już zupełnie nie wiadomo po czyjej stronie jest ta Europa, Grupa Wyszehradzka, w końcu sam PiS. Ale w tym cały ambaras, że najwyraźniej też prezes rządzącej partii nie jest jeszcze w tym względzie zdecydowany. Tylko kiedy rządzi ideologia, trudno o spójność poczynań. Ona sama jest mitem, czyli sztucznym tworem, z natury wewnętrznie sprzecznym.

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale