Do napisania tej notki zainspirował mnie fragment szkolenia Jima Rohna nt. " filozofii mrówek".
Mrówki myślą o tym, co będzie i idą do przodu. Latem myślą o zimie i robią zapasy, przygotowują się. Pamiętają o tym, że pory roku się zmieniają i żadne, nawet najbardziej upalne i piękne, lato nie trwa wiecznie. Zimą natomiast myślą o lecie. Wiedzą,że ono nadejdzie, bo każda, nawet najdłuższa i najbardziej mroźna zima ma swój kres.
Takie są prawa natury i nie zmieni ich nawet globalne ocieplenie.
Mrówki są mądrzejsze od ludzi. Takie ostatnio odnoszę wrażenie. Wbrew oficjalnym prognozom pogody mamy w Polsce zimę. I co robimy? Co robimy na Salonie? Piszemy o zimie, jej twórcach i beneficjentach. O Niesiołowskim, Palikocie i innych osobnikach, których żywiołem jest zima. O damach dworu i lokajach z pałacu Królowej Śniegu. Piszemy, rozmawiamy, analizujemy. Zgłębiamy nie to, co trzeba.
Trzeba pamiętać o lecie. Trzeba myśleć o lecie i przygotowywać się do niego. Kiedy ono nadejdzie musimy być silni i gotowi... do szykowania zapasów na kolejną zimę. Bo jesteśmy ludem północy, czy nam się to podoba, czy nie. Piszmy więc o tym, czego chcemy, o ludziach, których podziwiamy, szanujemy. Piszmy o Polsce naszych marzeń, o Polsce, w której będą żyły następne pokolenia. Piszmy o lecie.
Jeżeli nie lubimy jakiejś gazety, to poprostu jej nie czytajmy. Niech im spadnie nakład. Po co koncentrować się na tym, czego nie chcemy, przy okazji denerwować się, tracić czas i pieniądze? Czytajmy to, co nas wzmacnia.
Jeżeli mamy dosyć jakiejś stacji TV, to może zamiast emocjonować sie tym, co powiedział ten czy inny osobnik, wyłączmy telewizor. Poczytajmy dobrą książkę albo spotkajmy się z ludźmi, których kochamy i/ albo lubimy. A stacji telewizyjnej niech spadnie oglądalność.
Bez naszego przyzwolenia nikt nie będzie w stanie narzucić nam przekonania o tym, że ta zima będzie trwać wiecznie. Wiemy i musimy pamiętać o tym, że lato nadejdzie.
Piszcie o lecie. Piszcie o Waszych marzeniach. Niech ten Salon będzie miejscem, do którego zaglądamy nie tylko po informacje ale także po to,żeby odetchnąć. Niech zdyskwalifikuje gazety i stacje telewizyjne, radiowe, onety i onetopodobne.
Odwiedzając w najbliższych dniach groby i zapalając znicze pamiętajcie,że oni odeszli ale my żyjemy i że po zimie przyjdzie wiosna, a po niej lato.
A póki co, ubierajcie się ciepło.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)