Ktokolwiek nas spotyka od Niego przychodzi
tak dokładnie zwyczajny że nie wiemy o tym
jak osioł co chciał zawyć i nie miał języka
lub chrabąszcz co swej nazwy nie zna po łacinie
będziemy się mijali nie wiadomo po co
spoglądali na siebie i sięgali w ciemność
myśleli o swym sercu że trochę zawadza
jak wciąż ta sama małpa w secesyjnej klatce
Ktokolwiek nas spotyka od Niego przychodzi
jeśli mniej religijny --- bardziej chrześcijański
wspomni coś od niechcenia podpowie adresy
jak śnieg antypaństwowy co wzniosłe pomniki
z wyrazem niewiniątka zamienia w bałwany
niekiedy łzę urodzi ważniejszą od twarzy
co pomiędzy uśmiechem a uśmieszkiem kapie
Ktokolwiek nas spotyka od Niego przychodzi
nagle zniknie --- od razu przesadnie daleki
czy byliśmy prawdziwi ---- sprawdził mimochodem
(Jan Twardowski)
Wielki Post. Czas na chwile zadumy w naszym "zabieganym" życiu. Wszystkim zainteresowanym polecam "Spotkania na Drodze Krzyżowej", zapis (prozą) rozważań autora "wierszy rwanych prosto z krzaka". Od wydarzeń z czasów, w których Jezus żył i został ukrzyżowany, po wspólczesne odniesienia do Drogi Krzyżowej. Jak zwykle niekonwencjonalne i pełne ludzkiego ciepła.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)