18 obserwujących
163 notki
451k odsłon
  775   0

Pączek z adwokatem, czyli Skowronka ciąg dalszy

Skowronek? To jest facio, który przez kilka lat dowodził Nadodrzańskim Oddziałem Straży Granicznej. Rozziew między ego tej persony, a jej intelektem, nieuchronnie doprowadził do zderzenia światów. Czyli ze mną.

Kto to jest? Podaję link. To jest tylko próbka, ziarenko w nieświeżej kuwecie: Obwoźny Von Nogay Straży Granicznej

Pan poczuł się urażony i złożył donos.

Przedstawiam treść pisma procesowego, które wysłałem w tłusty czwartek 2021.

Robert Szmarowski Gdynia, dnia 11 lutego 2021 roku

ul. (...)

(...) Gdynia

Sąd Rejonowy w Zielonej Górze

II Wydział Karny

Plac Słowiański 2

65-069 Zielona Góra

Sygnatura akt II K 454/20


   W związku z zawiadomieniem z dnia 15.01.2021r. o terminie rozprawy głównej, wyznaczonym na dzień 22 lutego 2021 roku, oświadczam, że akt oskarżenia wobec mojej osoby zawiera dwie wady prawne, które rażąco ograniczają moje prawo do obrony.

Po pierwsze

Zarzut wobec mnie sformułowano ogólnikowo. Miałem rzekomo w jakichś publikacjach spowodować dyskomfort pana Skowronka i podważyć zaufanie do jego osoby jako funkcjonariusza publicznego, niezbędne do wykonywania sprawowanej przez niego funkcji. Nie wskazano żadnej konkretnej publikacji, a tym bardziej żadnego konkretnego fragmentu z podaniem w jaki sposób miałoby to działać w kierunku sformułowanego zarzutu. W tej sytuacji nie miałem możliwości przed procesem odnieść się do tegoż zarzutu.

Z całą stanowczością oświadczam, że wypowiadając się publicznie na temat służbowej aktywności pana Skowronka – bo tylko ten aspekt jego egzystencji mógłby mnie interesować – występowałem jako sygnalista, co – gdyby nawet któraś z moich wypowiedzi wkraczała w granice dóbr osobistych tego pana – jest dopuszczalne, gdy w grę wchodzi ważny interes społeczny.

Pan Skowronek, w okresie, gdy poświęcałem swoją publicystyczną uwagę jego zachowaniu, był kierownikiem jednostki organizacyjnej Straży Granicznej w randze generała brygady. To nie ja swoimi publikacjami podważyłem zaufanie do niego, tylko on sam – swoimi decyzjami i wypowiedziami w gremiach służbowych. Potrafię to udowodnić, ale nie dano mi takiej szansy przed wydaniem najpierw wyroku nakazowego, a potem wyznaczeniem terminu rozprawy głównej. Pan Skowronek nie tylko skompromitował siebie osobiście, ale również ośmieszył godność generalską i reprezentowaną przez siebie formację, a co gorsza przyczynił się do powstania szkody służbie.

Po drugie

Właściwość miejscową Sądu ustalono wyłącznie w oparciu o materiały prokuratury bazujące na donosie pana Skowronka, który wydumał sobie, że krytyczne wypowiedzi o jego służbowej aktywności publikowałem przebywając w Krośnie Odrzańskim. Ja tę informację zdementowałem już w chwili zapoznania mnie z treścią aktu oskarżenia, na komisariacie Policji w Gdyni przy ulicy Owsianej, właściwym dla mojego stałego miejsca zamieszkania. To zastrzeżenie funkcjonariusz realizujący czynność w ramach pomocy prawnej odnotował w protokole przesłuchania.

Oświadczam, że ostatni raz przebywałem na terenie Krosna Odrzańskiego latem 2008 roku (dwa tysiące ósmego), wykonując polecenie służbowe wydane przez komendanta Centralnego Ośrodka Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie, gdzie pełniłem służbę w pionie dydaktycznym. Wyjazd do Krosna Odrzańskiego miał charakter szkoleniowy. Uczestnikami szkolenia byli funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Wszelkie materiały na temat pana Skowronka publikowałem przebywając w Gdyni, czyli w moim stałym miejscu zamieszkania.

Pan Skowronek w żaden sposób nie uwiarygodnił informacji podanej prokuraturze, dotyczącej miejsca popełnienia zrzucanych mi czynów, czym wprowadził w błąd wymiar sprawiedliwości. Jednocześnie umyślnie naraził mnie na koszty związane z ewentualnymi dojazdami na miejsce rozpraw i uniemożliwił mi ubieganie się o obrońcę z urzędu.

Niniejszym wnoszę o zmianę właściwości miejscowej Sądu z Zielonej Góry na Gdynię.

Wnoszę ponadto o przydzielenie obrońcy z urzędu, ponieważ nie stać mnie na adwokata. (...)

Niniejszym wnoszę także o powołanie w charakterze świadka niżej wymienionej osoby:

(...)

zamieszkały: ul. (...)

Zeznania tego świadka walnie przyczynią się do naświetlenia okoliczności, które skłoniły mnie do publicznych wystąpień w charakterze sygnalisty, był on bowiem działaczem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Straży Granicznej i wielokrotnie miał sposobność bezpośredniego obcowania z przejawami i skutkami służbowej aktywności pana Skowronka, jako komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Robert Szmarowski /-/

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale