19 obserwujących
180 notek
538k odsłon
  27020   8

Kępno - Powiatowy Mandaryn Policji

Autorami prezentowanego tekstu są policjanci Komendy Powiatowej w Kępnie, pragnący zachować anonimowość.

UPADEK CESARZA

Pod koniec 2019 r. nasz ówczesny komendant poleciał ze stołka - za to, że zrobił alarm, podczas którego policjanci pomogli przy przeprowadzce starostwa.

Link: Za co poleciał ze stołka komendant powiatowy w Kępnie - 2019

NOWA MIOTŁA

W 2020 r. przyszedł nowy Wódz - mł. insp. Mirosław Józefiak. Żywiliśmy cichą nadzieję, że nareszcie mamy przełożonego, który szanuje swoich podwładnych. Jego pierwsze decyzje i czyny napawały zresztą optymizmem. Skończyła się trepoza z rozładowywaniem magazynków po każdej służbie, czy promowanie wyłącznie nieskalanych służbą policjantów specjalnej troski. Komendant kreował się na prawdziwego liniowca – potrafił sam wsiąść w rajdowóz i uczestniczyć w działaniach.

WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA

Niestety po kilku miesiącach Pan Komendant pokazał policjantom, że się mylą. Zostaliśmy jako jednostka liderem pod względem liczby postępowań dyscyplinarnych wszczynanych wobec policjantów. Jedna z najmniejszych KPP. Kk, Pan Komendant jest bardzo pryncypialny i zapewne czysty jak łza. Założyć można, że wymaga od nas tak samo, jak i od siebie. Jednak...

Zmieniła się organizacją służb – normą stały się:

- patrole jednoosobowe po zmierzchu

- kilkunastogodzinne nocki bez przepisowych przerw między służbami

- naliczanie kilku godzin snu po nocnej zmianie i wyznaczanie na drugą zmianę do służby.

W 2021 r. po wygaśnięciu Wielkiego Protestu Mundurowych, Pan Komendant zaczął mścić się na niepokornych, którzy chcieli powalczyć o godność służby. Pokazał podwładnym policjantom, ile są warci w jego oczach. Policjant z dnia na dzień dowiaduje się, że od jutra zacznie pełnić służby w innej jednostce na terenie powiatu, z tym, że co niektórym takie roszady porobił od 24.12.2021 r. Policjant 2-3 dni przed świętami otrzymuje informację, że od 24.12 pracuje zupełnie inaczej. Potrzeba służby? Nawet jeśli, to czy nie można było ogłosić tych zmian trochę wcześniej, lub zaplanować ich od następnego miesiąca? Wydawałoby się, że można, bo tak to właśnie wyglądało do tej pory. Policjanci przełknęli jednak zmiany i pełnili służbę zgodnie z rozkazami. Pan Komendant z satysfakcją porozbijał im święta.

AWANSE ZA MALOWANIE KOMENDY

Cofamy się o kilka miesięcy - w 2021 r. Pan Komendant postanowił trochę odświeżyć Komendę Powiatową. Mając na uwadze to, że remonty rodzą koszty, a Policja jest biedna... zaproponował policjantom, aby wykonali prace remontowe w ramach płatnych nadgodzin. Wiele osób zgodziło się na to i w dniach wolnych przyszli pomalować pomieszczenia komendy (w tym biuro komendanta). W zasadzie wszyscy byli zadowoleni - Komendant ma wyremontowane salony, policjanci sobie dorobili. Jednak po kilku miesiącach okazało się, że policjanci, którzy wykonali główne prace remontowe w biurze komendanta otrzymali bardzo szybko awanse. Jeden pomimo, że od niedawna siedzi na dyżurce, nagle dostał grupę, a drugi nagle pojechał do Szczytna. Przypadek? Na to niech każdy odpowie sobie sam.

ANONIM I DYWANIK W KWP POZNAŃ

W grudniu 2021 r. ktoś napisał anonim, w którym poruszył kwestię malowania komendy przez policjantów. Pan Komendant został wezwany do KWP i uświadomiony, że policjanci nie powinni w ramach nadgodzin zasuwać u niego w biurze z pędzlem i wałkami.

GRUNT POD NOGAMI SIĘ PALI PANIE KOMENDANCIE? MASZ NAS ZA IDIOTÓW?

Pomiędzy świętami a Sylwestrem Pan Powiatowy wezwał pilnie do siebie policjantów, którzy robili remont w komendzie. Na spotkaniu zażądał od nich podpisania "dobrowolnych oświadczeń", (których gotowce już im przygotował) i zwrotu niesłusznie pobranych pieniędzy, które w ramach nadgodzin otrzymali za pracę. Był do tego stopnia zdesperowany, żeby zatuszować sprawę, że chciał nawet pożyczyć swoje pieniądze, aby policjanci jak najszybciej zrobili przelew na rachunek KWP w Poznaniu. Zaproponował nawet że policjanci mogą mu je oddać na raty. Piękny gest w szczytnym celu. Komendant wychodzi z sytuacji bez szwanku, z uśmiechem na twarzy, w dodatku z pomalowanym biurem.

I CO TERAZ? NOSIŁ WILK RAZY KILKA...?

No właśnie. Panie Komendancie, czy wszczął Pan sobie postępowanie dyscyplinarne? Wymagać od innych łatwo, a wygląda na to, że od siebie trudniej.

Słowo wyjaśnienia, czemu opis tej patologicznej sytuacji idzie w formie anonimu:

Każdy doskonale wie, co by się stało z człowiekiem, który by to oficjalnie zgłosił - mógłby się pożegnać z normalną służbą, byłby pośrednio niszczony psychicznie przez swoich przełożonych.

Panie Ministrze Spraw Wewnętrznych, Panie Komendancie Główny Policji - czy tak mają działać nowocześni przełożeni? Jak ma być dobrze w Policji, skoro ciągle kierują nami ludzie nadużywający swojej władzy?

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale