Już nie tylko "Gazeta Polska", ale też "Wprost" pisze o agenturalnej przeszłości apb Wielgusa:
http://www.wprost.pl/ar/?O=98625
W artykule czytamy, ze "dialog operacyjny" zaczął sie już w 1967 roku.
Zresztą przeczytajcie sami.
Wygląda na to, że Wielgus po prostu był pewien, że materiały SB o jego donosach zostały zniszczone. Dlatego był tak pewny siebie. Dlatego kłamał.
A tu niespodzianka.
Psy pożarły swego pana...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)