W piątek kolejna rozprawa Michnik vs. Sakiewicz i Darski. Poszło o to, że "Gazeta Polska" opublikowała tekst Jóżefa Darskiego (Jerzego Targalskiego), w którym autor oskarżył Michnika o wspieranie postkomunistów.
Nie rozumiem jednej rzeczy - czemu Michnik się obraża, gdy mu się wytyka, że "Gazeta Wyborcza" aktywnie uczestniczyła w życiu politycznym? Żeby nie szukać daleko - w czasie ostatniej kampanii prezydenckiej na gazecie.pl wisiały reklamy Henryki Bochniarz i demokratów.pl, którą trudno kojarzyć z prawicą. Nie wyobrażam sobie tam reklam np. Giertycha. Michnik pewnie też sobie ich tam nie wyobraża. Podobnie jak zapewne Sakiewicz by na swojej stronie nie umieścił reklamy wyborczej Gadzinowskiego.A teksty w GW, usprawiedliwiające Urbana i Jaruzelskiego, przecież były formą wspierania postkomunistów.Tak czy nie?
To nic złego. Mamy wolny kraj, wolność słowa i każdy może pisać co chce. A tu nagle Michnik z pozwem.
Wesołe czasy mamy, miłego dnia.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)