
Jeszcze nie mogę przestać się śmiać.
Zastanawiałem się, czy w ogóle o tym pisać, bo czerwonowłosy osobnik ryczący coś o tym, że "a wszystko to, bo Leszka kocham" (Millera) i "dokąd idziesz Polsko" (w objęcia Leppera) był i jest mi kompletnie obojętny, podobnie jak to, z kim sypia, z kim się rozwodzi i ile zarobił na koncertach.
Ale jak zobaczyłem, co wypisuje na ichniejszym blogu pani Wiśniewska, to zacząłem się turlać ze śmiechu.
http://ania-i-michal.blog.onet.pl/2,ID187894625,index.html
Oto co pisze pani Anna Wiśniewska:
"A co do trasy.. no właśnie. Wyjeżdżając nie miałam ochoty na powrót do kraju. Byłam uczestnikiem wielu rozmów z polonią na temat aktualnej kondycji Polski i jeszcze bardziej nie chciałam wracać. Postanowiłam jednak zawalczyć o swoje nastawienie do ludzi i do naszego kraju. I nie rozpisując się zbytnio - nie było łatwo. Cechy takie jak zawiść, zazdrość i bazzasadna nienawiść to w dalszym ciagu nasze znaki rozpoznawcze za granicą. Na zmianę mojego serca czekałam całe dwa miesiące aby wreszcie się stało. Zaczęło się na lotnisku O'hare w Chicago. Oczekując na nasz lot spotkaliśmy Pana Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Spędziliśmy podróż w swoim towarzystwie. Prezydent okazał sie przesympatycznym człowiekiem. Aż zatęskniłam za jego prezydenturą pełną klasy, ważenia słów i otwartego nastawienia do świata. Jak przystało na fanów zroblismy sobie okazjonalne zdjęcia rodzinne :-) Przełomem dla mnie okazał się moment kiedy lądowaliśmy w Warszawie. Był poranek, słońce oświetlało ziemię.
I teraz nie wiem czy to obecność zacnego gościa czy ta piękna pogoda ale zobaczyłam kraj jakiego częścią chcę się czuć. Nie dlatego, że to moja ojczyzna i tak trzeba ale dlatego, że to mój kraj"
Ciekawe, czy z równą klasą zdobywał pieniądze? ;)
Z nagrań Aleksandra Gudzowatego:
"Gudzowaty: A Kwaśniewski brał?
Oleksy: Nie odpowiem ci na to pytanie, bo nie byłem przy tym. I jeżeli brał, to nie osobiście.
G: Miał psy spuszczone?
O: Tych zegarków miał od cholery i nosił je kur..., nie wiadomo po co. (...) Wszyscy się dziwią, że chodzą tam wycieczki i oglądają to jego mieszkanie. To jest 400 metrów kwadratowych.
G: Ale z zewnątrz oglądają?
O: Z zewnątrz. Apartament na rogu, przy samej szosie, bez kawałeczka ogródka, to jest były prezydent.
G: Widocznie Krauze nie miał komu sprzedać
O: I jaka chodzi wersja? Że dostał w prezencie od Krauzego. Nie miał wyboru i lada moment to sprzeda po prostu. Jego sprawa, ale głupio wybrał, bo musi budzić zdziwienie, że były prezydent bierze ci apartament tak ch... jak ten. Co z tego, że duży, jak niemieszkalny?
Bisztyga: A oni gdzieś budują dom?
O: Podobno w Jazgarzewie. Kupili przecież w Kazimierzu całe wzgórze od Jaśka Wołka. To jest ten artysta. Byłem tam. Piękne. Też nie wiem na kogo, bo nie na siebie, ale sam Jasio wybierał, przyjaciel mojej żony. Ale ich sprawa, ja nikomu nie zazdroszczę. Tylko że gdyby ktoś się zawziął, to apartament u Krauzego to jest minimum 4,5 mln zł. Przecież to jest 400 m, tam chodzi po 11 tys. metr, to policz sobie, ile to kosztuje, ten 400-metrowy apartament. Dom w Kazimierzu - nie umiem tego wycenić, ale na pewno jest to droga sprawa. Jazgarzew 6 ha działki z asfaltową drogą zrobioną do samego domu przez pola. I to nie jest wszystko. Ma tego majątku trochę. Jak zderzysz jego wynagrodzenia prezydenckie, a nawet Joli dochody, no to co z tego, że ona ma 100 tys. za ten program w telewizji (TVN Style), by się wstydziła tam występować.
G: Miesięcznie?
O: Nie, do grudnia. Za całość kontraktu. I robi takie pierdoły. Raz oglądaliśmy to z Majką i więcej nie oglądam. Siedzi wyfiokowana Jola i przez 15 minut czy więcej uczy obywateli, jak jeść bezę. Teraz on (Kwaśniewski) ma dołączyć jeszcze na kolejne 10 tys., ale nie uzbiera, żeby nie wiem jak się naharował, to nie uzbiera tyle, ile potrzebuje na wylegitymizowanie tego. (...)
O: Oluś zawsze był krętaczem, i to małym krętaczem. Za co się brał, zawsze spier.... I to zjednoczenie lewicy też spier...
G: Ale żonę miał ładną.
O: No, ale niestety za dużo tych liftingów.
G: Czego?
O: Liftingów."

Bardzo mi się podoba w tym kraju! :)


Komentarze
Pokaż komentarze (2)