
Zaraz się zacznie.
Pamiętacie początek stycznia?
Dziś do Warszawy znów ma zjechać armia słuchaczy Radia Maryja - może nie bardzo liczna, ale za to bardzo bitna i dobrze uzbrojona (berety,parasolki i laski). Jako że jednocześnie na pl.Konstytucji wiecowac będą feministki, można się spodziewać ciekawych widoczków batalistycznych...
Ale na serio. Wiecować będą niestety feministki - piszę 'niestety', bo przeciwników zmian w konstytucji proponowanych przez LPR jest więcej, niekoniecznie są to przedstawicielki organizacji kobiecych i fani Kuby Wojewódzkiego.
Wiele razy na Salonie24 pisałem, że jestem przeciwnikiem liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Pisałem natomiast, że ci, co ochoczo wymachują sztandarem z hasłem "W obronie życia" nie myślą o innych rozwiązaniach (np. tu). Zdania nie zmieniłem i choć nie potrafiłbym nikogo namawiać do usunięcia ciąży, a dzieci uwielbiam, w żadnym Marszu dla Życia nie pójdę.
To, co dziś robią w Sejmie różni posłowie, to absurdalny spektakl, który ma na celu (przynajmniej takie mam wrażenie) odwrócenie uwagi od niemocy. Posłowie LPR-u (albo inny poseł Piłka) nie maja innych pomysłów na autopromocję. Zmiany w konstytucji mają identyczne szanse na przejście przez Sejm, jak ustawa o zakazie pornografii. Patrzę na relację w tv i powiewajace biało-czerwone flagi i nie rozumiem, co ma zakaz usuwania ciązy powstałej w wyniku gwałtu wspólnego z polskością.
Nie będę ani na pl.Konstytucji, bo Wojewódzkim sie brzydzę, ani na Marszu, bo brzydzę się Rydzykiem.
Chłopaki! Nie macie innych problemów?
A w ogóle po co o tym piszę? Taki ładny dzień mamy, ptaki śpiewają, słonko świeci, salam alejkum.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)