W programie "Kropka nad i" Roman Giertych oficjalnie poparł Tinky Winky'ego. Tak, tak. Tego fioletowego geja z "Teletubisiów".
Pluszowego teletubisia Giertych wręczył Monice Olejnik w imieniu swej córki Marysi. Co prawda we wtorek twierdził, że Marysia nie zna "Teletubisiów", bo stacja MiniMini nie nadaje tej audycji. A teraz nagle poznała.
A o pani Rzecznik Praw Dzieka (przemilczę litościwie wypowiedzi norweskiego rzecznika) wypowiedział się tak:
"Rzecznik Praw Dziecka nie powinna być dziecięco naiwna. Rozmawiając z dziennikarzem, który podaje jakąś informację, powinna ją sprawdzić po prostu."
Naprawdę, odzyskałem cień sympatii dla Giertycha.
Ale zupełnie mnie rozbroił, jak zakrzyknął na koniec:
"My popieramy Teletubisie!"
Panie Giertych, jeszcze trochę, a zacznę Pana lubić.
***
Dla poprawiena nastroju wszystkim fanom Romana Giertycha i Pani Rzecznik, polecam ten filmik oraz ten. ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)