Wczoraj o 7:40 był telefon i dzisiaj od 8:00 jestem pacjentem kardiologia tego szpitala. Dlaczego? W ubiegłym roku przeszedłem dwa wylewy podtwardówkowe i z racji że biorę lekarstwa rozrzedzające krew istnieje ryzyko powtórnych wylewów. Jedna z opcji zabezpieczenia tego to zabieg zaślepienia "uszka" lewej komory serca. Termin w kraju optuje 2 lata czekania w kolejce. Czy w moim wieku mam tyle czasu? Raczej nie. Więc złożyłem wniosek w kwietniu do Niemieckiej Służby Zdrowia. I .... po 5 miesiącach oczekiwania zostałem przyjęty. W ciągu2 godz przeszedłem intensywne badania neurologiczne kardiologiczne i neurochirurgiczne na różnych maszynach. Decyzja - zakwalifikowany do zabiegu 29.09. sala 7 godz. 11:00. A zatem teraz z żoną siedzimy w Bistro szpitala, wnuczką zabierze żonę a ja czekam. Co najdziwniejsze to 5 miesięcy czekania bez zbędnej korespondencji i około 2 lat w kolejce polskiej. To jest ta różnica podejścia do pacjentów.
Jutro kolejna relacja z pobytu w Krankenhaus St. Elizabeth


Komentarze
Pokaż komentarze (3)