Jestem fanem Realu Madryt! Przyznanie się do wymaga niezwykłej odwagi cywilnej, bo dziś rządzi Barca a jej kibiców jest więcej niż gwiazd na niebie. Ale nie ukrywam, że jest mi po wczorajszym meczu znacznie ciężej...
Nie dlatego, że real przegrał.. do tego kibice Realu zdążyli się już przyzwyczaić. Nie dlatego, że Real przegrał po grze w złym stylu.. grał dobrze, zawodnicy( wiekszość) biegali, chcieli wygrać, a przez jakieś 10 min drugiej połowy byli zdecydowanie lepsi od Barcelony..
Powód jest jeden. Jose Mourinho!. Przyszedł do Realu tak naprawdę w jednym celu: pokonać Barcelonę! Zaczął od koszmarnej porażki, ale wszyscy my wybaczyli, bo nie zdążył się, zaakllimatyzować.. bo jeszcze nie zebrał zespołu.. itd itd. Ale to co wczoraj zaprezentował real to jego wina. Przez całą pierwszą połowę i większośc drugiej Real miał jedną prostacką wręcz strategię: Od początku napadamy na nich i próbujemy strzelić bramkę! a jak szybko opadniemy z sił, to przechwyt piłki pzez Pepe i dłuuugi wykop do przodu, na Ronaldo.
Christiano to piłkarz waleczny, świetny drybler, potrafi strzelić(vide strzał w poprzeczkę) ale niestety jest samolubny - nie potrafi podać do lepiej ustawionego zawodnika. Poza tym nie ma wsparcia: O Karimie Benzemie lepiej zapomnieć( i nawet zdobyta bramka nie przekonuje mnie do niego, bo strzelił zwykłą "szmatę"), Mehmet Ozil gra niezwykle nierówno... Mam wrażenie, że w napadzie Realu walczy tylko Christiano..
Mourinho ani nie nauczył Ronaldo gry zespołowej ani nie nauczył zawodników realu podań i nie ma opracowanej żadnej strategii. Wbrew temu co mówi Jerzy Dudek, Wielki Mou nie daje rady. No i na koniec.. koniec.
Złośliwy faul Marcello - mojego ulubionego piłkarza Realu - jestem w stanie zrozumieć( chociąz broń Boże nie usprawiedliwiać albo nie bronić).
Natomiast Mourinho zachował się niczym tchórzliwy gówniarz! Podszedł po cichu do zawodnika( trenera?) Barcy i uszczypnął go w ucho.. po czym uciekł za plecy swoich zawodników. Drań i Tchórz!
Kibice Realu mają cięzkie życie. Pewnym pocieszeniem jest, że Barca Guardioli jest prawdopodobnie najlepszą drużyną w historii Futbolu( a przynajmniej najlepszą od jakich trzydziestu lat, od kiedy interesuje się piłka nożną.) No i mamy jeszcze Ikera Casilllasa-najlepszego bramkarza świat.


Komentarze
Pokaż komentarze