Ufka Ufka
1150
BLOG

Terra Felix

Ufka Ufka Rozmaitości Obserwuj notkę 22

Jadąc na wieś słuchałam Kaczmarskiego. Oczywiście, moja wieś to nie mityczna Sarmatia, ale faktycznie moja Terra Felix.Upewniam się o tym z każdym przyjętym gościem - dzisiaj przywiozłam siostrę, która mieszka w małym miasteczku. Z różnych przyczyn - wyjazd do Danii, Kongres Kobiet pierwszy raz przyjmuję gościa w oku cyklonu czyli w czasie walk z trawą po pas, uszczelkami czy niesprzątniętymi pajęczynami. A mimo to jest zauroczona.A przecież nie wyszła jeszcze poza ogrodzenie, nawet - uświadomiłam sobie nie pokazałam jej swojego Antka! ( kapliczka z figurką wg wyobrażen twórcy św Antoniego).
No i najważniejsze nie poznała jeszcze moich sąsiadów.
A sąsiad na wsi to rzecz bezcenna. Wczoraj, kiedy okazało się, że wody mam w nadmiarze tzn puściła jakaś złączka pod zlewem wykonałam telefon do najbliższego. Chłopa chcę! Syn sąsiada w mig zrozumiał, ze nie dzwonię do agencji towarzyskiej i zażądał uściślenia do czego ten chłop jest konkretnie potrzebny. Przy okazji wyjaśnił, ze jest niestety sam i nie może przyjść, bo sprzedaje w sklepie. Kazałam przyjść pierwszemu lepszemu w miarę trzeźwemu (niedziela po południu) bo doskonale wiem co trzeba zrobić i wszystkie kolanka/uszczelki/złączki oczywiście posiadam,ale nie mam siły odkręcić. No i oczywiście zaraz odsiecz nadeszła.
Zawsze jak tu jestem - Prusy Wschodnie - żałuję osób, które musiały tę ziemię opuścić, bo chyba było bardzo ciężko. Z drugiej strony cieszę się, że wysiedlonym z Wileńszczyzny przypadł ładny kawałek kraju.Bo ci z akcji Wisła chyba tęsknią za swoimi górami. Moja Gienia już nie tęskni - ani za Bieszczadami, ani za mężem, ani za synem - jest tam, po drugiej stronie tęczy razem z nimi. Jakoś w Warszawie nie zdawałam sobie sprawy z tej śmierci- po prostu nie miałam komu złożyć życzeń wielkanocnych, a przecież wyjątkowo w tym roku przypadały razem - i te katolickie i grekokatolickie.Teraz nie wiem kiedy odważę się przejść koło jej domu - ale muszę o Niej napisać - ona pierwsza uczyła mnie jak nie robić "wiochy" w R.
Przede mną kilka tygodni Raju. Nie interesuje mnie pogoda, chociaż oczywiście wolałabym, aby nie padało przez cały czas. Mam książki, kalosze i peleryny, nawet jak nie wyjdę z domu to ktoś wpadnie z niezapowiedzianą wizytą ( w mieście nie do pomyślenia).Rozpalę pod kaflową kuchnią albo nawet w piecu. Zwłaszcza jak przyjadą goście - każdy okazuje się znanym piromanem:)) Nie wiem jak ludzie żyją na innych wsiach - pewnie podobnie. Tu każdy wie, że liczenie tylko na siebie to błąd. Trzeba pomóc drugiemu bo kiedyś tej pomocy będzie się potrzebować.
Podłączyłam Cyfrę, pewnie będę słuchała jednym uchem wieczorami, ale wreszcie przez filtr rzeczy ważniejszych. A ważniejsze jest np boisko w sąsiedniej wsi - zamiast boiska jezioro? Poniemieckie dreny się zapchały czy jednak ktoś postanowił zrobić staw? Inne zagadki także do rozwiązania, ale "na wierzchu" nie napiszę. Raz w lokalnej prasie opublikowałam artykuł, przysięgłam wsi, że nigdy więcej:))

Ufka
O mnie Ufka

Ufka we własnej osobie :) Skąd czytacie A tyle czyta teraz :) / " /> Złota myśl RRK PSL nie musi - PSL CHCE! Nie opuszcza się zwycięzcy - co najwyżej można się z nim targować i więcej uzyskać. A co ma PiS do zaoferowania PSL? Swoją nędzną koalicję z SLD? Odpowiedz sobie sama - czy lepiej dzielić łupy na trzy, czy na dwa?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Rozmaitości