Ufka Ufka
1362
BLOG

Zrównoważony rozwój

Ufka Ufka Rozmaitości Obserwuj notkę 63

Ja wiem, że nie tylko w Polsce duże miasta wabią rozmaitymi możliwościami. Ale co innego kiedy dzieje się tak niezależnie od rządzących - trudno zabronić ludziom głosowania nogami - a co innego, kiedy do tych wielkich miast chce się ich wepchnąć wszelkimi siłami.
No bo cóż nas czeka na polskiej prowincji? Jeżeli miasto nie złapało Pana Boga za nogi czyli nie ma jakiegoś dużego zakładu to można liczyć tylko na zatrudnienie w urzędzie, szkole czy sklepie spożywczym. O duży zakład raczej trudno - o wiele prędzej możemy liczyć na zamknięcie istniejącego niż na powstanie nowego.
W małych miasteczkach - nawet powiatowych się wegetuje. No bo nawet jeśli jest to miejscowość turystyczna to rzadko w Polsce sezon trwa więcej niż dwa miesiące. Część - ta młodsza wyjeżdża. Jedni do wielkich miast, inni za granicę. Zostają dzieci z samotnym rodzicem ( czasami z ojcem), albo zupełne eurosieroty z babciami, dziadkami.Zostają emeryci i ci mniej obrotni.
W okolicznych wioskach jest jeszcze gorzej. Nie piszcie głupot o KRUSach i dopłatach bezpośrednich.Popatrzcie na krajobraz po trąbie. Że co? Że trąba nie zawsze? Tak, ale zawsze trzeba liczyć się z pogodą.No i tak jak ze wszystkim - każdy doskonale wie, co by zrobił, gdyby miał pieniądze. Gorzej, jak tych pieniędzy nie ma a po rodzicach nie oddziedziczyło się parku maszynowego. Teraz nie da się trzymać kilku krów - trzeba mieć całe stado, a do stada dojarki, basen na mleko z chłodzeniem, kafelki i duperelki. Do dojarki byle plastikowy bzdet kosztuje powyżej stówy.
Ale najgorszy jest transport .Większość tych miasteczek i wsi nie ma praktycznie żadnej komunikacji. Ostatni pociąg odszedł 10 lub 15 lat temu. Autobus? Dwa razy dziennie - aby można było dojechać do i ze szkoły. Do tego autobusu jeszcze trzeba dojść kilka kilometrów.
Każda dalsza podróż to męka i dodatkowe koszty. Nie każdy ma samochód, a nawet jak ma to nie ma ochoty zostawiać go w nieznanym mieście na dłuższy czas. Bo jak się człowiek dopatrzy już jakiegoś pociągu z trzema przesiadkami to jeszcze musi do niego dojechać - na 6 rano lub 22 wieczorem. Zostaje taksówka lub sąsiad. Ale to kosztuje.
O teatrze,kinie, porządnym szpitalu można tylko pomarzyć.Dobrze, że jest internet - można kupić książkę, płytę z dostawą do domu. Dobrze, że są telefony komórkowe - można wezwać pogotowie o ile dojedzie.
A przecież mogłoby być inaczej. Czy wszyscy muszą tłoczyć się w Miasteczku Wilanów ? Naprawdę każdy musi być ztrudniony w Warszawie?
Patrzyłam na to małe duńskie miasteczko. Jest wszystko - teatr, basen ( nawet w naszej nomenklaturze aqwapark ale tam nikt nie ma zadęcia), szkoły, przedszkola i żłobki.Duży szpital.Prawie wszyscy mieszkają we własnych domach - bloki to albo świadomy wybór albo czas przejściowy.Spalarnia spala wszystkie śmiecie z miasteczka i dostarcza ciepłą wodę do kranów i kaloryferów ( słyszysz Donald ? twoja ulubiona ciepła woda!). Do miasteczka dojeżdżają ludzie z okolicznych wiosek (?)  - nawet nie wiem jak to nazwać, każdy kto był za granicą wie o co mi chodzi.No i kolej! Od samego północnego końca Jutlandii do Alborga. Jeździ co pół godziny, można dojechać do domu nawet z zakrapianego spotkania towarzyskiego albo z przedmieścia miasteczka do centrum kiedy śnieg zasypie drogi.
Pod miasteczkiem gospodarstwa rolne. Niektóre sprzedają na miejscu swoje wyroby - w starej stodole piękne, niewymęczone warzywa, owoce, przetwory. Ktoś powie - przecież można tak zrobić i u nas. Już widzę jak ktoś z naszego bida miasteczka jedzie kilka kilometrów aby kupić ekologiczne warzywa:))
W  Warszawie urzędy, sejm, kina i teatry, centra handlowe, metro i autobusy, lotnisko i dworce kolejowe.Człowiek narzeka, że do Gdańska w 7 godzin ale chociaż może do tego Gdańska dojechać. Na prowincji - żeby nie Izba Skarbowa, urząd gminy, szkoła i policja można by zapomnieć, że mamy jakieś państwo. Ale ono i tak o sobie przypomina - jedynie po to by wymagać, ale nie po to aby pomagać.A przecież jako obywatele mamy też jakieś prawa, nie tylko obowiązki! Może faktycznie minister d/s wykluczonych potrzebny na zawsze? Nie tylko do wyborów?

Ufka
O mnie Ufka

Ufka we własnej osobie :) Skąd czytacie A tyle czyta teraz :) / " /> Złota myśl RRK PSL nie musi - PSL CHCE! Nie opuszcza się zwycięzcy - co najwyżej można się z nim targować i więcej uzyskać. A co ma PiS do zaoferowania PSL? Swoją nędzną koalicję z SLD? Odpowiedz sobie sama - czy lepiej dzielić łupy na trzy, czy na dwa?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (63)

Inne tematy w dziale Rozmaitości