Już kiedyś - w ciszy wyborczej - napisałam tekst o blogach zielonych, czerwonych i niebieskich i komentarzach pod nimi. Nic praktycznie o polityce salonowej. Przeszedł bez echa.Dzisiaj - na początku kampanii wyborczej pozwolę sobie w nieco zmienionej formie przypomnieć najważniejsze punkty.
A więc tak. Nie mam pretensji, kiedy tekst jest mocno kontrowersyjny, autor sam leci po bandzie i obraża wszystkich i wszystko.Wtedy nie ma wyjścia - MUSI pilnować notki i lepiej jak wyrzuca komentarze lub banuje (można tylko na ten tekst) niż "dyskutuje" jak ostanio jeden z Zielonych.Inaczej pod kreską jest szambo i sam autor jest temu winny.
Jednak trudno mi się zgodzić z sytuacją, kiedy notka jest na jakiś konkretny temat, a lecą bluzgi niezwiązane z nim lub - co ostatnio bardzo modne - ktoś wstawia osobną notkę w której poniewiera autora.
Rozumiem, kampania rządzi się swoimi prawami, ale jak będę chciała czytać komentarze na Onecie (nie widzę, nie odblokowuję) to nie muszę zaglądać na Salon.
Na pewno nie ma automatycznego zwijania różnego rodzaju "k.." "P...ć"itp komentarze tego typu wiszą sobie spokojnie godzinami.Za to inni blogerzy czy komentatorzy raz zwinięci ( nie wiadomo za co) są zwinięci dożywotnio. Kiedyś ludzie mieli możliwość poprawy - dostawali ostrzeżenia. Dzisiaj wszyscy są w sytuacji Igły - teoretycznie mogą komentować i pisać, praktycznie nikt, kto się nie zalogował i nie zainstalował sobie Salonu25 ich nie widzi.
Więc jak? Będziecie się przyglądać przynajmniej wybranym notkom czy odpuszczacie i idziecie na żywioł? Bo ostatnio zdecydowanie postawiliście na klikalność.Ale i tak Pudelka nie przebijecie:((
Ufka we własnej osobie :)
Skąd czytacie
A tyle czyta teraz :)
/
" />
Złota myśl RRK
PSL nie musi - PSL CHCE! Nie opuszcza się zwycięzcy - co najwyżej można się z nim targować i więcej uzyskać. A co ma PiS do zaoferowania PSL? Swoją nędzną koalicję z SLD? Odpowiedz sobie sama - czy lepiej dzielić łupy na trzy, czy na dwa?
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości