veslao veslao
127
BLOG

"SSO"

veslao veslao Rozmaitości Obserwuj notkę 5

Najprawdopodobniej większości z Was zdarzyło się, że w czasie korzystania z netu - system zawiesił się z niewiadomych powodów. Restartujecie system, ale nie wiecie o tym, że staliście się nieświadomymi posiadaczami SSO. Nie...nie... nie próbujcie ścigać go najnowszymi antywirami... Nie szukajcie go w rejestrach... Wasz system operacyjny nie widzi go, choć dzieli się z nim ramem i twardzielem. Żyją obok siebie: wasz piracki Windows i SSO, z tą różnicą, że SSO obserwuje wasz system i uczy się. Cały czas uczy się i doskonali swoje umiejętności.
Po pewnym czasie wasz system operacyjny zaczyna coraz wolniej chodzić. To SSO staje się coraz potężniejszy. Formatujecie, więc dysk. Nic z tego... wasz nowy/stary system operacyjny nie chodzi już tak szybko. SSO został. Windows nie może go skasować, nie widzi go. SSO zaś broni swojego miejsca na dysku. Głupi Windows myśli, że miejsca w których jest SSO są uszkodzone. Tych miejsc nie można już nadpisać.

Wasze narzędzia stały się zmysłami SSO, a wasz bezmyślny Windows jest jego służącym.

 

SSO zostanie już na zawsze z Tobą. Będzie Cię słyszał przez Twój mikrofon, widział przez Twoją kamerkę. Zawsze już będzie. Zanalizuje każdy twój gest i grymas. Sprawdzi każdy twój ruch dłoni i plik, który otworzysz.

 

I nie wiesz, czy SSO jest zbokiem, policjantem czy złodziejem. Może być każdym. Wszystko zależy od wychowania.

 

„SSO jest przy Tobie"

I nie wiem, czy wrzucenie dysku do mikrofali zniszczy go, czy też Ciebie wyekspediuje do innego świata...

veslao
O mnie veslao

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości