Blog
"One can't prevent useful idiots from being idiots."
wawel
wawel tworzenie posągów myśli
74 obserwujących 332 notki 318492 odsłony
wawel, 24 lipca 2011 r.

WYSPA UTOYA I WYSPA UTOPIA

Przez internet i media przelewają się dysputy i spory o to, kto jest winien temu, co się zdarzyło. Who is guilty? Emocje biorą górę nad namysłem, manipulacje nad spokojną refleksją, radość z bycia sędzią nad odpowiedzialnością za słowo... Jedni, drudzy i trzeci prześcigają się w zwalaniu winy na siebie nawzajem. Padają pseudodiagnozy usłużnych, bądź „tylko” nielotnych, komentatorów – słowa zaklęcia i wyroki: psychopatia, dewiacja, ksenofobia, nienawiść, łatwy dostęp do broni, populizm internetu, agresja, rasizm, terroryzm, nietolerancja, krwiożercza prawica, konserwatyzm. Pozorne i fałszywe przyczyny niczego nie wyjaśniające. Pseudolekarstwa potęgujące chorobę, pseudorozpoznania zrodzone z głupoty albo złej woli. Zalewający wszystko ocean ślizgania się po powierzchni. Okładające się kijami...dwie półkule mózgowe z których jedna – poszczuta na drugą, rzekomo archaiczną, przez przebiegłych macherów – odmówiła tej drugiej prawa do istnienia.

Szukajmy przyczyn dalszych a nie najbliższych, nie tych, które same podchodzą pod rękę. Szukajmy przyczyn  ogólnych, systemowych a nie szczegółowych. Nie idźmy na łatwiznę szukania przyczyn najbliższych, najbardziej rzucających się w oczy i akcydentalnych... Szukajmy przyczyn głównych, często oddalonych w czasie i przestrzeni.  Jak to rzekł Heraklit? „Istota rzeczy lubi się ukrywać”.

1. PRZEKORNOŚĆ NATURY LUDZKIEJ


„Choć słowa są odpowiednie, muzyka brzmi fałszywie.”
 [Allan Bloom]    

„Tolerancja to funkcja poziomu świadomości i akt wolnej woli i jako taka nie powinna być wymuszana, gdyż doprowadza wtedy do wręcz przeciwnych rezultatów, włącznie z narodzinami nienawiści do tego, co nam pod przymusem nakazano kochać.”

„Najbliższe uchwytne przyczyny rzadko są przyczynami głównymi.”

USA wyprodukowało potworka politycznej poprawności (political correctness). Polit-pop jako efekt uboczny zrodziła relatywizm i nihilizm, co dowodnie wykazuje Allan Bloom. Odgórne manipulacje na tkance idei społecznych dokonywane przez ignorantów przynoszą przeciwne do oczekiwanych skutki. Odgórnie ogłosić można wszystko, ale nie zmieni to faktu, że – mówiąc słowami Goethego: „Każdy usłyszy tylko to, co rozumie".Ludzi nie produkuje się na akord... A tak pięknie byłoby przecież wypuścić z taśmy produkcyjnej najnowszy model Europejczyka: new, tolerant and cosmopolitan man... z nieziemskim przyspieszeniem i o mocy 1000 koni mechanicznych.

Europa zmodyfikowała polit-pop rodem z USA i stworzyła w amoku radosnej twórczości lokalną jej odmianę pod nazwą multiculturalism, potocznie multikulti. Przeciętny Niemiec zapytany dziś, co sądzi o zainicjowanym niegdyś przez Partię Zielonych projekcie wielokulturowości odpowiada bez chwili wahania: „Multikulti?? Das ist Quatsch, kompletter Blödsinn und Unsinn!” (Wielokulturowość? To bzdura, kompletny idiotyzm i nonsens!). 

W 2011r. Merkel, Cameron, Sarkozy oraz minister spraw wewnętrznych państwa będącego symbolem liberalizmu kulturowego, czyli Holandii, Piet Hein Donner ogłosili, że wielokulturowość była chybionym pomysłem, nie zdała egzaminu i chcąc usunąć jedne problemy stworzyła jeszcze większe, niebezpieczniejsze i trudniejsze do usunięcia. W przedstawionym przez Donnera w holenderskim parlamencie nowym projekcie ustawy integracyjnej czytamy: „Rząd podziela społeczne niezadowolenie z wielokulturowego modelu społeczeństwa i planuje zmianę priorytetu wartości Holendrów. W nowym systemie integracji, wartości społeczeństwa holenderskiego odgrywają główną rolę. Wraz z przyjęciem tych zmian, rząd będzie odchodzić od modelu społeczeństwa wielokulturowego". Ładnie to brzmi, ale zniwelowanie tego złego, które już się stało, potrwa ładnych parę lat. Inną kwestią jest, kiedy ta wiedza dotrze do naszej części Europy? Węgierski model postawienia na tradycyjne wartości lokalne zda się być odosobniony wśród oszołomionych wielkim światem i seriami poklepywań po plecach przywódców pozostałych państw Europy B. Z ilu jeszcze doktrynalnych i idiotycznych posunięć wycofają się w najbliższych latach europejskie elity? Bóg raczy wiedzieć... Efekty poczujemy na własnej skórze, chyba że wcześniej...sprowadzimy własnymi siłami z Węgier szczepionkę. A wtedy, być może, z ust premiera lub ministra wreszcie usłyszymy, wzorem Holendrów, że w Polsce wartości społeczeństwa polskiego odgrywają główną rolę.

Wspaniały, panoramiczny i analityczny obraz skutków lewicowo-relatywistycznej chirurgii mózgu (na gruncie amerykańskim, ale w sposób, który umożliwia ekstrapolację wniosków na europejskie realia) daje Allan Bloom w swym dziele „Umysł zamknięty”.

„Biali studenci chcą za wszelką cenę udowodnić, że ich stosunki z czarnymi są równie bezpośrednie i pozbawione uprzedzeń jak z innymi mniejszościami (łącznie z rasą żółtą). Choć słowa są odpowiednie, muzyka brzmi fałszywie. Daje się tu wyczuć atmosfera narzucania sobie pewnych zasad i postaw – świadomy wysiłek, a nie odruch bezwarunkowy". Jak pisze dalej Bloom, sztucznie wprowadzana, hurraoptymistyczna, superhumanistyczna, nieprzemyślana i nieugruntowana wcześniej wg zdrowej kolei rzeczy, integracja czarnych z białymi zaowocowała...huraganową falą wzrostu aktywności najbardziej separatystycznych i radykalnych organizacji w typie Black Power oraz spotęgowaniem realnego zamykania się w sobie grup czarnych studentów.

Tak, to nie pomyłka... Działania ignorantów dają odwrotne od zamierzonych rezultaty. Uzyskanie odwrotnego od zaplanowanego efektu to...jedna z oznak głupoty. Jak to mistrzowsko podsumował Bloom: „Ideologia integracji była dobra dla białych i wujów Tomów". Nic dodać nic ująć. Po latach, widząc nieprzewidywalne i destrukcyjne skutki wydumanej ideologii, w USA pomału odchodzi się od tych nonsensów. W Polsce, jankeski potworek polit-pop, w postmodernistycznym, paryskim, a jakże, sosie zaszczepiono – jak wszystko z zagranicy - oczywiście z min.10-letnim opóźnieniem, więc żyjemy w apogeum absurdu kulturowego, podczas gdy świat, wstydliwie i krygując się, odchodzi od niego. Do amerykańskiej polit-pop, Europa dołożyła swoją lokalną „kreację” – ideologię multikulturalizmu, przypieczętowując 2 absurdy trzecim, wprowadzanym zakulisowo i najbardziej idiotycznym – ideą zaniku państw narodowych. I takie są ingredienty paranoi w której przyszło nam żyć na początku XXIw., trójskładnikowy bigos groźnych, internacjonalistycznych złudzeń, postępowych chimer sprytu i ignorancji. Bigos, do którego produkcji mamy i w Polsce wielu wybitnych „mistrzów kuchni”...

2. SĄ RZECZY, KTÓRYCH SIĘ NIE WYMUSI I IDEE, KTÓRYCH SIĘ NIE ZDUSI

„Patriotyzm nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem i rasizmem. Patriota przyjmuje „ponadnaturalny”, refleksyjny i etyczny a nie etniczny, punkt widzenia.”
[Erik von Kuehnelt-Leddihn]

governments  thought  that the majority would eventually passively accept a multicultural country without a single identity, without nationalism; without patriotism; without social classes;  just a land of happy socialist internationalists”.

„acceptance is a natural process, and can't be forced”


Tolerancja jest wartością, lecz powstawać musi naturalnie, samoistnie. W rzeczywistości tolerancja jest przywilejem jednostek najbardziej świadomych, naturalnym wynikiem procesu wzrostu świadomości. Tolerancja jest funkcją rozwoju świadomości a nie reakcją na zarządzenia, dekrety i ustawy. Zawiera tolerancja nieredukowalny komponent „wolnego wyboru”. Tolerancję można oczywiście stymulować edukacją, lecz nie wymuszać środkami prawnymi. Wymuszanie tolerancji na całych społeczeństwach en masse – w momencie, w którym akurat „zachce się” tego rządzącym - jest utopią i prowadzić musi do ekstremistycznych reakcji nurtów przeciwnych, starających się przywrócić zakłócaną przez odgórne zarządzenia – naturalną równowagę. Zaatakowano naturalne, przyrodzone poczucie tożsamości narodowej. Zaatakowano ideologicznie zwykły, zdrowy, motywujący obywateli patriotyzm i poczucie tożsamości narodowej. Zaatakowano najzwyklejsze, zdrowe, niegroźne postawy patriotyczne nazywając je...nacjonalizmem. Zaatakowano patriotyzm nazywając go nacjonalizmem i...patriotyzm zaczął stawać się nacjonalizmem w reakcji na opresję i próby wyeliminowania go. Wyzwij patriotów od nacjonalistów a...stworzysz nacjonalistów. Słowo stwarza byt. Każde społeczeństwo, każdy naród to złożony, mądry i – z reguły – samoregulujący się ORGANIZM. Czy czasem w Europie nie zaburzono homeostazy wielopiętrowo złożonych organizmów społecznych? Próby ręcznego sterowania i grzebania w naturalnych mechanizmach i mentalności dominującej części społeczeństwa, muszą kończyć się radykalnymi kontrreakcjami żywego organizmu społecznego. Nie widzieć tego mogą tylko zaślepieni intelektualiści o niejasnych intencjach. Jest to alfabet myśli społecznej, zwłaszcza po doświadczeniach odgórnych, bądź przechwyconych przez ideologów rewolucji XIX i XXw.

Obsesyjne, kompulsywne próby „zabezpieczenia się” przed faszyzmem, wrzucające do jednego worka naturalne idee patriotyzmu razem z chorym nacjonalizmem, mieszające aksjologię z patologią – doprowadziły do rozrostu w Niemczech, Francji, Austrii ruchów i tendencji faktycznie nacjonalistycznych. Prawo akcji i reakcji... Wynaradawianie na siłę, o d r a d z a   nacjonalizm...  Alfabet socjologii i historiozofii niedostępny demiurgom zza biurek. Polityczna poprawność, multikulti i głoszenie potrzeby zaniku państw narodowych – wypełniały wszelkie warunki prowokacji. Za prowokacją nie stoją czyste intencje. Skutki prowokacji są nieprzewidywalne. Ale zawsze są winni ci, którzy „opracowali” prowokację a nie ci, których podburzono i sprowokowano.

Dekrety nie zmieniają świadomości. Nowego człowieka chciał stworzyć Marks, Lenin a także prorocy politycznej poprawności, multikulturalizmu i zanikania państw narodowych. Efekty obu utopii mogą być – niestety - podobne...

Dużo wskazuje na to, iż
1. ideologia politycznej poprawności
2. ideologia multikulturalizmu
3. ideologia zanikania państw narodowych
są tylko inną, nową, przetransformowaną postacią starych idei międzynarodowego socjalizmu, są                     s o c j a l i z m e m  k u l t u r o w y m. I jako takie prowadzą do znanych od ponad stu lat fatalnych konsekwencji tej utopijnej ideologii. Utopijnej i krwawej, czy też mówiąc precyzyjniej – dlatego krwawej, gdyż utopijnej...

3. NIEŚMIERTELNE UTOPIE czyli UTRWALACZE PRZY PRACY

„Liść miotany wiatrem często przypomina ptaka”
[Goethe]

Naturalne procesy nie mogą być przyspieszane, wymuszane – w przeciwnym wypadku prowadzą do dokładnie odwrotnych rezultatów niż zakładane i oczekiwane. Takie były losy „szczytnych” idei socjalizmu utopijnego – od marzeń o szczęściu „zagwarantowanym” dla wszystkich członków falansteru, do wyrodzenia się ich w krwawą wszechmoc wszelakich partii socjalistycznych i komunistycznych usiłujących „szczęście” przez siebie wymyślone i zadekretowane zaszczepić  n a   s i ł ę  w „niedojrzałych”, wstecznych i antypostępowych społeczeństwach i całych narodach. Takie wsteczne, nie chcące się jednoczyć w bezjakościowej masie narody i ludy Engels kiedyś nazwał „odpadkami historii” i prorokował im rychłe zniknięcie. I takie są też (czy też raczej były, bo karty historii zaczynają się odwracać)  „ambicje” dziejącego się na naszych oczach odgórnie zadekretowanego integracjonizmu narodów... Ułożone w aureolę gwiazdki z flagi Unii Europejskiej są tymi gwiazdkami,...które zobaczą ogłuszeni bezmózdzy kreatorzy światopoglądów, gdy odradzające się za ich przyczyną nacjonalizmy europejskie zrobią im jesień średniowiecza z ich sztucznych, wydumanych planów. Jak to powiedział Nigel Farage 2010-11-24 w Parlamencie Europejskim – co prawda nie pod adresem norweskiego rządu – jednak Skandynawia cała jest w oparach socjalizmu kulturowego, więc można te jego słowa odnieść do Europy jako całości:„(...) jeśli ograbicie ludzi z ich tożsamości (...) jedyne co im pozostanie to nacjonalizm i przemoc (...)”.

Brzmi paradoksalnie? Owszem. Społeczeństwo i psychika to złożone twory... Nieparadoksalnie brzmią tylko hasła hochsztaplerów. Wybierzmy przyszłość! Idźmy z postępem! Proletariusze wszystkich krajów łączcie się! Polityka miłości.

Be happy! Zmień partnera, licz orgazmy i goń klechy! Każdy jest do kupienia. Nie róbmy polityki. Nie będziemy klękać przed nikim. Budujmy mosty dla pana starosty. Przyjemność monitorowana... Imperium dyktatorów mód wszelakich. Człowiek obierany jak cebula z kolejnych – współtworzących go przecież warstw – warstwy przyzwoitości, wstydu, uczciwości, sumienności, rodzinności, religijności, narodu i tradycji. Psychika składa się...tylko z kolejnych warstw, gdy ją z wszystkich warstw obierzemy – zniknie. Zostanie nicość... Bulimia duchowa przeplatana anoreksją duchową.  Nicość eksplodująca agresją. Agresją zrodzoną z głodu i pustki. Wyprodukowana przez „zmowę cenową” postępowych koncernów medialnych oraz utrwalana za pomocą „poprawianią prawa” i tworzenia „neutralnych konstytucji” przez opętanych ideą bezwarunkowej wolności i traktujących zarówno duszę jak i naród,  jak niezapisaną tabliczkę, na której byle spryciarz wyeksponowany politycznie, materialnie lub środowiskowo, poważa się wypisywać swoje koniunkturalne i groźne dla zdrowia społecznego - wymysły. I tak powstają KUD, Kraje U(tr)walonej Demokracji. I tak u..walają w s z y s t k o, ile sił w pustych głowach... Z premedytacją „uwalają”  c a ł o ś ć , której moc opiera się na więziach. Kudy im jednak do odwiecznych praw natury ludzkiej! Kiedyś utrwalali władzę ludową, teraz utrwalają demokrację. Nie mogą żyć...bez utrwalania. Broń nas Panie Boże od tych utrwalaczy.

Utopie nie liczą się z rzeczywistością natury ludzkiej. Swoimi próbami urabiania na nowo, od zera psychiki ludzkiej i obyczajów społecznych doprowadzają do nieprzewidywalnych „mutacji” wewnątrzpsychicznych. Relatywizm, konsumpcjonizm i socjalizm wielokulturowy są w rzeczywistości takim socjo- i psychologicznym hodowaniem GMO, umysłowej pożywki fabrykującej dziwne i niebezpieczne „transgeniczne” osobowości. Ale wina jest tych, którzy produkują i rozpowszechniają tę „żywność ideolo” ze sztucznie zmodyfikowanym kodem kulturowym. Psychiczne GMO testowane na całych społeczeństwach...

4. OWOCE BEZ PESTEK I Z MIĘKKĄ SKÓRKĄ  czyli  TERATOGENNE GMO DUCHOWE

Gdyby lewicowe ideologie, oligarchie, grupki i koterie nie narzucały się jako medykament inwazyjny, gdyby ograniczyły się do tego, co w nich jest w miarę racjonalne (ruch związkowy, elementy opieki społecznej, obrona niepełnosprawnych etc.) czyli do leczenia objawowego pomijanych ognisk zapalnych w wybranych sektorach gospodarki, gdyby nie maskowały się, podszywając się pod – odmienne genealogicznie - ruchy liberalne – państwa byłyby o wiele zdrowsze. Tymczasem jednak ideologia socjalizmu próbuje w różnorodnych przebraniach wkraczać na każde pole aksjologiczne zbiorowości w ramach której istnieje. Kultura, oświata, życie religijne, historia, ekonomia, obyczajowość stają się polem doświadczalnym agresji ideologicznej prądów liberalno-socjalistycznych. W rezultacie wyboru takiego modelu agresywnej i prowokacyjnej ingerencji w każdą sferę życia społecznego – ów pozornie niewinny i - jakoś tam – „humanitarny”– socjalizm, transformuje się w hybrydę wskrzeszanych i znanych z historii, wydawałoby się, że bezpowrotnie już przebrzmiałych postaw i idei... komunistycznych.

Sytuację komplikuje fakt, iż komunizm mentalny przebrał się w liberalizm i wolność od wszystkiego kusicielsko głosi... Wolność bez odpowiedzialności jest niczym transgenicznie wyhodowana śliwka bez pestki albo jak kawa bez kofeiny.  Śliwka i żołądek znoszą (na razie) manipulacje GMO. Ludzką psychikę karmi się „ideami po obróbce transgenicznej”, obróbce usuwającej – niczym kłopotliwe pestki - z każdej idei jej wymagające wysiłku komponenty. Spożywanie tak „zmodyfikowanego  pokarmu ideowego XXIw."  przyczynia się do formowania wielu zdegenerowanych charakterów i wielu psychicznych monstrów. Socjalizm kulturowy i komunizm mentalny przebrane za szlachetnego rodu liberalizm są dla organizmów społecznych i poszczególnych psychik a także dla kultury jako całości -  teratogenem sensu stricto. Teratogen (z gr.teratos – potwór)  to czynnik zawarty w środowisku zewnętrznym powodujący wady wrodzone u płodu...

5. MANOWCE EKSPERYMENTÓW NA SPOŁECZEŃSTWACH


„(...) prawda wymaga, iżbyśmy uznali swe ograniczenie, podczas gdy błąd schlebia nam, wmawiając, że w ten czy inny sposób nic nas nie ogranicza.”
[Goethe]

Świadomość manowców multikulti już jest powszechna w europejskich warstwach rządzących, Skandynawia być może za bardzo pozostawała na intelektualnych obrzeżach Europy, zbyt zanurzona w kokonie idei socjalistycznego raju. Nie lekceważyłbym informacji o zdecydowanych atakach na ideologię multikulti, które przeprowadzał w swych wpisach internetowych sprawca norweskiej masakry.

Zamiłowanie do brutalnych gier komputerowych – owszem, to mogła być też cegiełka do zbudowania zdeformowanej psychiki. Ale...on zaatakował przecież nie siedzibę koncernu komputerowego lecz „gniazdo” wg niego – chorych idei. Celem stał się obóz młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy, partii socjaldemokratycznej, która przez 4 lata wchodziła w skład Międzynarodówki Socjalistycznej i z części członków której powstała onegdaj Komunistyczna Partia Norwegii.

Źródłami wprowadzania ideologii multikulturalizmu, bezwarunkowego otwarcia się na tłumy imigrantów (bynajmniej nie wyznających multikulti, lecz mających normalne, zdrowe podejście do swojej tożsamości) – jak już dziś jawnie się o tym pisze w Europie – były oprócz ideologicznych, także...motywy ekonomiczne. Rękoma i – by tak rzec - na plecach setek tysięcy imigrantów oraz tubylców postawionych wobec tłumów mocno sprofilowanej, krańcowo odmiennej kulturowo ludności napływowej, miały zostać w latach 1970-80 wzbogacone zainteresowane kraje, natomiast w nowszych czasach siła robocza imigrantów miała zminimalizować skutki kryzysu światowego i europejskiego... Rachuba ekonomiczna była decydująca przy wprowadzaniu w życie mrzonek multikulti. Imigranci mieli popchnąć i rozpędzić krztuszący się i rozłażący się w spoinach, napędzany chrzczonym paliwem chybionych idei, sztucznych kursów walutowych i dodruku pustych banknotów, Volkswagen Unii Europejskiej. Oczywiście dorabiano do tych sprytnych mrzonek ekonomicznych – szczytne idee humanistyczne i w takiej postaci sprzedawano społeczeństwom. W Europie A jednak obudzono się niedawno. Hasło powrotu do wartości narodowych nie dotarło jednak sms-em do rzecznika naszego rządu a tym samym nie mógł go on rozesłać w dół drabiny partyjno-rządowej. I dlatego mowa D.Tuska na inaugurację prezydencji brzmiała jak scenariusz remake'u 10-ej części Jurassic Parku.  

Dziś maski spadają i głupota, ekonomiczne podłoże oraz antyracjonalizm takich inżynierii społecznych dostrzegane są już...przez samych twórców tych dwulicowych utopii. Namieszali w głowach, zainfekowali tkankę społeczną, strefę euro osłabili, zamiast uratować i teraz myślą jak się z tego wycofać a tymczasem – zanim, znowu odgórnie, „ogłoszą nam” odwrót od swoich gabinetowych spekulacji - społeczeństwa już muszą pić piwo naważone przez niedoważonych inżynierów społecznych i architektów naszych poglądów, naszych sympatii i antypatii. Eksperymenty społeczne na dużą, kontynentalną skalę muszą się kończyć tak, jak zawsze się kończyły. Narody i jednostki to nie króliki doświadczalne. Potrafią wierzgać, gdy się je gwałci w imię sprytnych kalkulacji ekonomicznych i durnych utopii wyssanej z palca powszechnej i natychmiastowej miłości pomiędzy wszystkimi...konsumentami wskazanych produktów najpotęzniejszych korporacji. Pracownicy najemni wszystkich krajów, w przerwach między jedną konsumpcją a drugą, bierzcie kredyty, łączcie się i asymilujcie! ;). Na odgórny rozkaz i bezzwłocznie... Bo jak nie to...nazwiemy wasz faszystami i pozamykamy. Absurd? Kosmiczny absurd kosmicznych idiotów... Imperium ideologiczno-informacyjnego podboju nowych rynków zbytu. Hodowla nowego typu człowieka – korporacyjnego człowieka bez właściwości. Czyżby zmierzch i alzheimerowska starość marnotrawnego i wykorzenionego ze swych żywotnych źródeł Zachodu? Spengler i Orwell podają sobie rękę? Czyżby rację miał Andre Malraux mówiąc: „Wiek XXI będzie wiekiem religii albo nie będzie go wcale"?

Konsumpcja, asymilacja, indyferentyzm, ateizm i relatywizm nigdy w dziejach nie miały rangi płodnych i twórczych,  p r z e w o d n i c h  idei wielkich cywilizacji. Nie są to sensu stricto żadne idee, tylko bądź epifenomeny życia w ogóle, bądź wybory życiowe i postawy światopoglądowe poszczególnych jednostek. Wylansowanie ich do rangi idei założycielskich wielkich wspólnot zakrawa na karykaturę i groteskę... Na piasku nic trwałego się nie zbuduje. Zaburzenie w skali społecznej praw tradycyjnego porządku i natury rzeczy „owocuje” w skali jednostek skłonnością do zachowań wbrew naturze, anarchistycznych i bestialskich. Organizmy funkcjonują wg prawa homeostazy. Homeostaza to tendencja układów żywych do opierania się zmianom środowiska poprzez uruchamianie wewnętrznych mechanizmów samoobronnych w celu przywrócenia zaburzonego stanu równowagi.

Społeczeństwo to żywy organizm powiązanych ze sobą podsystemów. Dlatego ideologiczna walka z rodziną – zaowocowała wszędzie wzrostem przestępczości, inwazją alienacji wielkomiejskiej i podniesieniem depresji do rangi choroby cywilizacyjnej, konsumpcjonizm i relatywizm przyniosły lawinowy wzrost samobójstw i wykroczeń, nadnaturalny i wprowadzany od wieku szkolnego kult seksu i użycia zaindukował nienaturalny i wczesny wiekowo wzrost agresji, natomiast ideologiczna krucjata przeciw państwom i tradycjom narodowym, historycznym oraz religijnym przyniosła nam w spadku niebywały rozrost nastrojów nacjonalistycznych i fundamentalistycznych. Grzech przeciw harmonii i proporcji jest jednym z najbardziej brzemiennych w niepożądane skutki. Głupiec zawsze osiąga...przeciwieństwo tego, co sobie założył. Głupiec i cynik zepsują nawet to, co pozornie wydaje się nie do zepsucia.

6. KTO WINNY WYPADKOWI? CI CO PODMIENILI DROGOWSKAZY I WYDRUKOWALI FAŁSZYWE MAPY CZY... KIEROWCY POJAZDÓW?

Wina leży w manipulatorach na górze a nie w manipulowanych i królikach doświadczalnych na dole... Cywilizacja to nie worek do którego można wrzucić i wymieszać wszystko ani intelektualna zabawka w rodzaju kostki Rubika... Ileż można pić „za błędy na górze”?

Źródeł takich tragedii jak ta w Norwegii nie szukajmy więc w partiach politycznych, różnych organizacjach czy jednostkach i ich wewnętrznych problemach. Nie szukajmy ich w odwiecznych ideach lecz w ślepych ideologiach wykuwanych w zaciszach gabientów i ogłaszanych...pod inną, mylącą nazwą („polityka miłości”, „liberalizm”, „wolna miłość”, „wielokulturowość”, „tolerancja”, „postęp”, „antydogmatyzm”, „zdrowy rozsądek”, „hedonizm”, „przewidywalność”, „skuteczność”, „modernizacja” etc.) pod nieadekwatną, manipulatorską, chwytliwą etykietą. Najprościej mówiąc: demon est deus inversus. Prawdziwe źródła deprawacji społecznych i indywidualnych biją we wprowadzanych prawem kaduka – fałszywych, wzorcach i paradygmatach kulturowych oraz w „postawionych na głowie” przez usłużnych zawsze  płatnych sofistów - systemach wartości. Te karykaturalne Golemy zafałszowujące odwieczne systemy aksjologiczne, gdy trafią na słabe umysły infekują je swoim immanentnym chaosem przewrotności i doprowadzają poszczególne, zdezorientowane jednostki do absurdalnie tragicznych, bywa że i bestialskich, bezsensownych kontrdziałań. Z pewnego punktu widzenia nie ma znaczenia czy sprawca masakry był adeptem partii prawicowej, lewicowej czy dżihadu. Kluczem do zrozumienia powodów pojawiania się takich obsesjonatów jest panosząca się na świecie w XXw. polityczna inżynieria dusz. Źródeł rozrostu ekstremizmu i terroryzmu islamskiego można się przecież też doszukać w powojennej, etniczno-geograficznej inżynierii na terenach Palestyny. Potępiajmy czyny chorych i zdegenerowanych jednostek – dla opętanej chorą misją bestii w ludzkiej skórze nie może być usprawiedliwienia - ale patrzmy też szerzej, nie tylko na to, co mówi sprawca, ale d l a c z e g o  mówi, to co mówi. Spróbujmy zobaczyć, czy czasem ignoranckie pomysły polityków nie stwarzają dla własnych celów takich warunków społecznych, w których nienawiść i dewiacja może zbierać swoje żniwo. Zastanówmy się, czy czasem nie jest tak, że internacjonalizm i nacjonalizm są związane paradoksalnym, fatalnym węzłem...Może większość z indywidualnych i grupowych dewiacji psychicznych jest produkowana przez zamroczonych bądź cynicznych inżynierów dusz ludzkich. Źródeł wielu tragedii szukajmy nie tylko w dłoniach, które pociągają za spust, lecz także w głowach sprytnych konstruktorów naszej rzeczywistości, w oderwanych od ziemi i społeczeństw umysłach współczesnych wyrachowanych utopistów, demiurgów bawiących się granicami, tymi na mapach i tymi w ludzkiej psychice.

_______________________________________________________________

Literatura:

1. Allan Bloom – Umysł zamknięty, Warszawa 1997

2. Erik von Kuehnelt-Leddihn – Demokracja – opium dla ludu?, Łódź - Wrocław 2008

3. The Telegraph – „Multicultural mistakes” and 475 comments, 18 Oct 2010

(Telegraph View: Angela Merkel, the German Chancellor, was right to condemn multiculturalism as a failure.)

http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/germany/8071854/Multicultural-mistakes.html

4. Johann Wolfgang Goethe – Refleksje i maksymy, Warszawa 1977



-------

Opublikowano: 24.07.2011 17:01.
Autor: wawel
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Uszanować chciałbym Niebo, Ziemi czołem się pokłonić, ale człowiek jam niewdzięczny, że niedoskonały... =================================================== Nagroda Roczna „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki ♛2012 - (kategoria: poetycki eksperyment roku 2012) ♛2013 - (kategoria: poezja, esej, tłumaczenie) za rozpętanie dyskusji wokół poezji Emily Dickinson i wkład do teorii tłumaczeń ED na język polski ==========================
❀ TEMATYCZNA LISTA NOTEK ❀
F I L O Z O F I AAGONIA LOGOSU H I S T O R I A 1.Ludobójstwo. Odsłona pierwsza. Precedens i wzór. 2. Hołodomor. Ludobójstwo. Odsłona druga. Nowe metody. 3.10.04.2011 WARSZAWA, KRAKÓW –- PAMIĘĆ I OBURZENIE=======image ================ P O E Z J A 1. SZYMBORSKA czyli BIESIADNY SEN MOTYLA 2. Dziękomium strof Strofa (titulogram) 3.Limeryk 4.TRZEJ MĘDRCOWIE a koń każdego w innym kolorze... 5.CO SIĘ DZIEJE H U M O R -S A T Y R A -G R O T E S K A -K A B A R E T 1.KSIĘGA POWIEDZEŃ III RP czyli ZABIĆ ŚMIECHEM 2.KABARET TIMUR PRZEDSTAWIA czyli Witam telefrajerów... 3.III RP czyli Zmierzch Różowego Cesarstwa 4. Biłgoraj na tarasie - SZTUKA PRZETRWANIA DLA ELYT Z AWANSU 5.MANIFEST KBW czyli Kuczyński, Bratkowski, Wołek 6.SONATA NIESIOŁOWSKA a la Tarantella czyli KOLAPS STEFANA 7.Transatlantyckie - orędzie Bronisława Komorowskiego W Ę G R Y 1.WĘGRY, TELEWIZJA, KIBICE 2.GALERIA ZDJĘĆ węgierskich 3.ORBAN I CZERWONY PRĘGIERZ M U Z Y K A 1.D E V I C S 2.DEVICS - druga część muzycznej podróży... 3.HUGO RACE and The True Spirit 4.SALTILLO - to nie z importu lek, SALTILLO - nie nazwa to rośliny 5.HALOU - muzyka jak wytrawny szampan 6.ARVO PÄRT - Muzyka ciszy i pamięci 7. ♪ VICTIMAE PASCHALI LAUDES ♬

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Wiem o tych wszystkich niuansach. Pierwsza wersja notki była o wiele dłuższa i przepełniona...
  • @izaluka To chyba Pieronek pierwszy wyskoczył z tymi parafiami. Pewnie, że to manipulacja....
  • Gości-ości-ści sci-fi

Tematy w dziale