Blog
Wojciech Kozłowski
Wojciech Kozlowski
Wojciech Kozlowski Mieszkam i pracuję w Kanadzie
3 obserwujących 14 notek 7400 odsłon
Wojciech Kozlowski, 15 listopada 2008 r.

Jeśli Bóg o nas zapomniał (wersja III)

I

Kolejne rocznicowe obchody Powstania Warszawskiego przebiegają w cieniu skandalu, związanego z uznaniem martyrologii Powstańców Warszawskich, w odróżnieniu od uporczywego nieuznawania martyrologii tych Warszawiaków, którzy zostali wymordowani w obozie koncentracyjnym w centrum Warszawy - Konzentrationslager-Warschau.  Skandal potęgowany jest faktem, że prawdę o martyrologii warszawiaków  stara się ukryć i wymazać z pamięci Polaków prezydent Warszawy - Hanna Gronkiewicz-Waltz - przez blokowanie pozwolenia na budowę pomnika, który z jednej strony byłby panteonem Miasta Nieujarzmionego Warszawy, lecz także symbolicznym grobem ofiar – przewyższających swą liczebnością liczbę ofiar Powstania Warszawskiego.    

Wzbranianie w takim przypadku budowy pomnika jest hańbą i  przestępstwem równym zakazowi pochówku.  Jest stawaniem po stronie oprawców i sprzyjaniem by zbrodnia została w niepamięć zatarta.  Jest wreszcie drwiną z Polaków przez osobę wybraną przez nich do zaszczytnej - lecz jednak do służby.   

Znamienne, że tak jak ludobójstwo niemieckie było wprzęgnięte w realizację planu zagospodarowania przestrzennego terenu (plan Pabsta) tak dla odmiany współcześnie -   uprawnienia prezydenta miasta do kształtowania zagospodarowania przestrzennego terenu - wykorzystywane są do wynaradawiania Polaków.  Tymczasem naród wraz z utratą swojej tożsamości – na którą składa się między innymi pamięć historyczna – ginie.

Dla przypomnienia: urbanistyczny plan Pabsta zakładał całkowitą likwidację („rozbiórkę”) stolicy Polski i wybudowanie na tym miejscu „Nowego niemieckiego miasta Warszawa" (niem. Die neue Deutsche Stadt Warschau).  Planowano pozostawić  przy życiu jedynie kilkadziesiąt  tysięcy warszawiaków w obozie na Pradze do wykorzystania ich w pracy niewolniczej dla Niemców.  Realizacji tego planu w zakresie redukcji liczby mieszkańców służył KL Warschau.  

II 

W skandal braku pomnika likwidowanej przez Niemców Warszawy – symbolu polskiej państwowości wmieszany jest również Lech Kaczyński, jako prezydent Polski.  Jego wina polega na niedotrzymaniu obietnicy wyborczej - wybudowania tego pomnika – równoważnej w tym wypadku z niedotrzymaniem słowa honoru, danego narodowi polskiemu przed kamerami telewizji Trwam, przez osobę pełniącą wówczas funkcję Prezydenta Warszawy.   

Znany jest w polskiej historii przypadek Alfreda Biłyka - ostatniego polskiego wojewody Lwowa, który w 1939 r. nie mogąc spełnić obietnicy pozostania z mieszkańcami w okupowanym mieście - nawet nie ze swojej winy - bo w skutek otrzymania od premiera polecenia wyjechania w tym czasie do Kut – popełnił samobójstwo z powodu niedotrzymania słowa honoru.  W przypadku prezydenta Kaczyńskiego dotrzymanie słowa honoru jest wciąż jeszcze możliwe.  Tymbardziej, ze teraz jako Prezydent odrodzonej Polski moc sprawczą wypełnienia zobowiązania powinien posiadać... 

Z incjatywy Komitetu Budowy Pomnika Ofiar KL Warschau i Stowarzyrzenia Rodzin Warszawskich „Wars i Sawa” prowadzona jest akcja protestacyjna - polegającą na  składaniu kamyków w miejscu uświęconym pod pomnik.  W kosciele św.  Stanisława Biskupa Męczennika przy ul. Bema, odprawiane są  każdego 9 dnia miesiąca msze jak  niegdysiejsze msze za Ojczyznę.   Jak niegdyś nie ma o nich w gazetach, lecz ludzie jakoś się dowiadują i przychodzą z kamykami nieraz z daleka.   Są one  składane w miejscu wyznaczonym pod pomnik na skwerze im. Alojzego Pawełka.   Niechaj te kamienie wreszcie przemówią.  Przecież decyzję budowy pomnika podjął uchwałą sejm polski jeszcze w 2001 roku. Tymczasem na skutek kieresowego IPN – sabotującego sprawę obozu koncentracyjnego KL Warschau – pomnik za czasów Lecha Kaczyńskiego, jako prezydenta Warszawy nie powstał.   

Zielone światło w sprawie jego budowy zostało zapalone wraz z nadejściem prezesa Kurtyki i jego orzeczenia w sprawie Koncentrationslager Warschau, a także opinii zespołu ekspertów spośród najlepszych polskich historyków.  I oto w momencie, kiedy wydawałoby się, że wieloletni wysiłek sędzi niezłomnej – czcigodnej Marii Trzcińskiej – w ujawnianiu prawdy o zabijanej stolicy Polski nie może być powstrzymany antypolonizmem pani prezydent Warszawy - wybucha niemiecka bomba, czy może raczej  żydowski niewypał...  Oto Hannie Gronkiewicz-Waltz, która zamiast trafić przed komisję sejmową niż na prezydenta stolicy za nadzór nad prywatyzacją Polski – przychodzi z odsieczą niejaki  Kopka z IPN.  Pan Kopka w sali muzeum Powstania Warszawskiego -  zwanej imieniem niegdysiejszego zarządcy mienia pożydowskiego w wojennej Polsce – prezentuje książkę odrzucającą bez podania logicznej przyczyny ustalenia sędzi Marii Trzcińskiej. 

III 

Książka „Konzentrationslager Warschau” Bogusława Kopki (wydanie IPN 2007) zawiera podtytuł „Historia i następstwa” lecz z historią  w rozumieniu tradycyjnym - ma tyle wspólnego ile kopka z górą.  Odnośnie zaś następstw to jakoś ich w książce nie widać.  Chyba, że autor miał na myśli mordowanie Żydów przez uwalniajacych ich wprzódy z Gęsiówki powstańców warszawskich.  Takie „świadectwa” przytacza dr Kopka w swej książce za Kwartalnikiem Historii Żydów (nr 1, 2003) i  uściśla, że byli to żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych.  Wynika stąd, że następstwem funkcjonowania obozu było  rozbudzenie w Polakach żydobójczej bestii.   

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Kiedy Daniel Olbrychski recytował moje wiersze w stanie wojennym – a było je słychać między innymi w Głosie Ameryki - byłem bardzo dumny. Trwało to niestety tylko do czasu przeczytania jego ksiażki pt. „Parę lat z głowy” W-wa 1997, wydanie II.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Około 6 godzin temu miałem tutaj zablokowaną możliwość zamieszczenia komentarza, a na moim...
  • Test
  • Jako dziecko "Wyklętych" musze przypomnieć, że ile razy zdarzyło mi się jako dziecko...

Tematy w dziale