“Szanowni Pani Ministrowie, Panie Prokuratorzy Generalny, Pani Rzecznik” czyli ile mozna sie kompromitowac zeby sie skompromitowac.
Tytulowy cytat pochodzi z pisma oficjalnego skierowanego do ministrow polskiego rzadu, do Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie jest to cytat z “zeszytow szkolnych”, nie jest to wykwit intelektu jakiegos niepelnosprawnego i umyslowo zagubionego petenta, jest to poczatek pisma napisanego przez kogos kto przez
wiele lat byl sedzia, przez prawnika z wieloletnim doswiadczeniem, dzialacza politycznego ktory w uznaniu zaslug i wiedzy zostal wybrany europoslem, a wczesniej byl Prezesem NIKu, pana Janusza Wojciechowskiego.
Czy mozna traktowac powaznie pismo tak zatytulowane? Czy mozna traktowac powaznie czlowieka z tak wielkimi problemami w wyslawianiu sie w ojczystym jezyku?
Mysle ze jest jakas granica ktorej nikomu nie wolno przekraczac zeby nie popadac w smiesznosc. Oczekuje od ludzi, ktorzy osiagneli cos w swoim zyciu zeby nie pokazywali jaki to jest blichtr i przyslowiowy pic, zeby nie pokazywali, ze oni nie wyrozniaja sie wiedza, doswiadczeniem, inteligencja, ze im sie tylko zwyczajnie udalo i reprezentuja innych nie dlatego, ze sa lepsi, ale dlatego ze jest taki uklad i juz.
konkretnych sprawach, jego wywody raza nierzetelnoscia i stronniczoscia, ostatnio wzial na warsztat krzywde jaka sie stala polskiemu obywatelowi skazanemu w USA na 20 lat wiezienia bo “został zatrzymany przez amerykańską policję, pod zarzutem przemytu jakiejś substancji, której posiadanie jest zabronione w kilku stanach USA, a w Polsce jest legalne”. Europosel Wojciechowski uwaza ze obowiazkiem Polski jest dolozenie staran by ow obywatel wracal do kraju, bo to przeciez “syn Matki Polski”, bo on w Polsce przestepstwa nie popelnil, a to co popelnil w USA, nie byloby w Polsce karane.
zrozumieniem podstawowych wrecz zasad prawa. Wstydze sie za Europosla Wojciechowskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)