Czy Joe Czal to Eternit, czy moze ktos zupelnie inny?
Mam szczescie do roznych pominietych, zagubionych, rabnietych, ciagle na kogos takiego sie nadziewam i w najlepszym razie jestem wycinany gdy cokolwiek u takiego delikwenta komentuje. Zdarzylo mi sie to po raz kolejny, wpadlem na Joe Chala, prostego czlowieczka, nie wiadomo skad, ktory
odnalazl swoja pasje zyciowa w pisaniu. Joe jest niewyksztalcony i wie malo,
ale nie przeszkadza mu to pisac duzo na temat ktorego nie zna, kieruje sie zasada im mniej wie tym wiecej pisze.
Joe napisal notke o paskudnej Australii i o tym jak zle traktuje ludzi do niej w lodziach plynacych. Joe nie ma zielonego pojecia o Australii, pewnie nie wie nawet co to za kraj i gdzie to lezy, Joe nawet nie ma pojecia o lodziach w ktorych ci ludzie probuja do Australii doplynac, ale Joe ma zdanie w sprawie co powinna robic Australia z chetnymi do niej plynacymi. Ja natomiast mieszkam w Australii od ponad cwierc wieku, wiem nieco o tym kraju i
draznia mnie bzdury wypisywane przez roznych nawiedzonych i niedouczonych. Wpisalem sie wiec z komentarzem Joe’mu, bylem grzeczny i merytoryczny, jednakze Joe mnie wycial, bo uznal, ze kwestionowac jego notek nie wolno nikomu.
Pal licho Joe'go, niech mu ziemia lekka bedzie, nie sadze ze moglbym z nim dyskutowac cokolwiek. Ale sposob w jaki mnie wyeliminowal z dyskusji jest dla mnie nie do zaakceptowania, nie znosze cenzury, pisze wiec ku tzw przestrodze, niech inni wiedza co to jest Joe Chal.
Pomyslalem sobie ze Chal to moze byc inne wcielenie Eternita, podobnie lamany jezyk polski, podobnie niewielka wiedza, podobne aspiracje do bycia guru i przekonanie o wlasnej nieomylnosci. Takich ludzi jest pewnie wiecej, ale tak na pierwszy rzut oka to Eternit i Chal sa bardziej przystajacy
niz inni, moze to jednak te same egzemplarze?
Ciekawy jestem czy ktos zna tych osobnikow i czy moze potwierdzic moje podejrzenia?


Komentarze
Pokaż komentarze (18)