O Australii, “boat people” i takie sobie rozwazania na temat.
okrucienstwem rzadu australijskiego topiacego lub tolerujacego topienie chetnych do emigracji do tego kraju. Z czlowiekiem nie podyskutowalem, bo moj merytoryczny komentarz wycial, a na pytanie dlaczego to zrobil jeszcze nie odpowiedzial, pomyslalem wiec, ze byc moze istnieja ludzie, ktorzy chcieliby wiedziec jak to jest w Australii z lepszego zrodla niz ten czlowiek i czy rzeczywiscie jest tak okrutnie jak niektorzy pisza, ze jest. Nie jest moim zamiarem wyjasnianie wszystkiego, na to trzeba byloby ksiazki albo kilku ksiazek, ale moze uda mi sie w miare krotka notka, zachecic ludzi do samodzielnego szukania i zrozumienia zawilosci spraw kraju lezacego na peryferiach swiata, moze moje podpowiedzi pozwola komus zorientowac sie w tych zawilosciach lepiej.
zdolniejsi, bardziej przedsiebiorczy, lepiej zorganizowani wybierali Stany Zjednoczone, Kanade, Europe Zachodnia, tutaj nikt sie nie pchal. Dla porownania, w calej Australii Polonii jest ok 200tys, podczas gdy w samym Chicago jest ponad million, tam i w Nowym Yorku sa dzielnice, w ktorych swobodnie mozna porozumiewac sie wylacznie w jezyku polskim, cos co w Australii nie jest mozliwe.
bliskowschodnie i afrykanskie spowodowaly masowe zainteresowanie sie blizszym
dla potencjalnych chetnych miejscem docelowym. Australia stala sie krajem
atrakcyjnym dla emigrantow.
Corocznie emigruje legalnie do kraju liczba rzedu 30-40 tys, w przeliczeniu na
warunki polskie byloby to ok 60-80 tys. Jak by polskie spoleczenstwo zareagowalo,
gdyby co roku tyle wlasnie Rumunow czy Ukraincow czy Bialorusinow czy Bulgarow
czy innych chcialo osiasc na stale w kraju?
przyjmowaniu emigrantow, na tym zeby unikac konfliktow spolecznych i nie stac
sie miejscem zbiorczym dla wszelkiej masci terrorystow, ktorzy chcieliby
liberalnosc australijskich przepisow wykorzystac dla swoich celow. Australia
akceptuje emigrantow, chce jednak zeby emigracja byla prawnie uporzadkowana.
boat people, czyli ludzi przyplywajacych do Australii lodziami i domagajacych
sie prawa do pozostawania tutaj na zawsze, do tego by moc sciagac swoje rodziny
i rodziny rodzin, praktycznie w nieskonczonosc.
Iranczycy, Libanczycy, Pakistanczycy, rowniez Tamilowie z Cejlonu, natychmiast
wchodza oni w kontakty z roznymi grupami przestepczymi organizujacymi
“wycieczki” woda do Australii.
ponad 200, laduja sie na lodz i plyna, 2-3 osobowa zaloga kilkunastoletnich
Indonezyjczykow (zaloganci sa nieletni, bo w ten sposob unikaja siedzenia w australijskich wiezieniach) ma ich dowiezc do australijskich wod terytorialnych, albo tam gdzie zostana przejeci przez australijskie sluzby. Istnieje ryzyko ze Australijczycy zawroca lodz i kaza plynac z powrotem do Indonezji, tego oni nie chca, podejmuja wiec dzialania zmierzajace do skutecznego wyeliminowania takiego zagrozenia.
na morzu i wowczas na oczach ekipy australijskiej moze zaczac tonac.
trudne jesli australijscy zolnierze wejda na poklad i nie pozwola na sabotaz.
Lodzie od samego poczatku sa w bardzo zlym stanie, kupowane za grosze, nadaja
sie na przeplyniecie w dobrej pogodzie krotkich dystansow. Pogoda jednak
czasami nie jest wystarczajaco dobra, czekanie w Indonezji tez do przyjemnosci
nie nalezy, przemytnicy nie chca czekac bo czas to pieniadz, wiec coraz
czesciej dochodzi do sytuacji gdy lodz tonie jeszcze na wodach terytorialnych
Indonezji. Zaloga wysyla SOS do sluzb australijskich, bo nikt nie jest
zainteresowany ratowaniem przez Indonezje, ta zreszta twierdzi ze nie sa w
stanie udzielic pomocy, albo rzeczywiscie nie sa w stanie, albo tak tylko
twierdza. Australijskie okrety plyna z pomoca, wyciagaja tych ktorych zdaza
wyciagnac, wioza ich do terenu australijskiego i nastepuje process
rozpoznawania podan o azyl polityczny.
przybyc do Australii (duza czesc z nich wylowiona z wody).
sytuacji okazuja ludzie z w miare niedawnej emigracji skupieni w zachodnich
dzielnicach Sydney. Denerwujace jest dla nich to, ze Australia nie ma mozliwosci kontroli ani wyboru tych ktorzy chca wlasnie tak przybywac. Do Indonezji wszyscy przylatuja legalnie, maja dokumenty, ktore wsiadajac na lodz niszcza, bo nie chca zeby Australia mogla sprawdzac kto jest kto i jakie rzeczywiscie mial powody do przybycia lodzia. Obywatele Australii, w olbrzymiej wiekszosci legalni emigranci, nie akceptuja przestepnego sposobu emigracji, sposobu na sile, stawiania przed faktami dokonanymi. No bo co moze zrobic Australia z tymi ktorzy juz sa na miejscu i nie ma jak ich wrocic, bo lodz maja zepsuta?
kogos kto sie utopil, z pretensjami rozpoczyna nagonke na Australie, bo za wolno plynal okret z pomoca, w sytuacji gdy lodz z boat people utonela na wodach terytorialnych Indonezji i nikt z tego kraju nie raczyl sie pofatygowac z jakakolwiek pomoca.
zamieszkac na terenie Australii, a jesli jego podanie o azyl polityczny zostanie akceptowane, co najwyzej bedzie mogl zamieszkac na wyspie Nowa Gwinea.
Chetnym pozostaje wiec tylko legalna emigracja, to sie wiaze z wyczekiwaniem w
kolejkach i niepewnoscia. Jak na razie lodzie ciagle plyna, ciagle sie topia,
ciagle rozni nawiedzeni oskarzaja Australie o okrucienstwo i zachowanie
niehumanitarne wobec tych najbardziej potrzebujacych.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)