Po dłuższej nieobecności spowodowanej lenistwem chciałem na polczątek nowego roku napisać kilka wzniosłch słów, ale natknąłem się na konieczność akceptacji nowego regulaminu, co mnie nieco zaskoczyło.
Regulamin nowy (mam nadzieję, że nie zdradzam tu tajemnicy handlowej, bo nie doczytałem go niestety do końca) każe mi zgodzić się na wykorzystywanie mojego blogu do celów komercyjnych:
- Reklamy
- Użytkownik wyraża zgodę na wykorzystywanie przez Salon24 swoich Blogów do celów komercyjnych, w szczególności poprzez dołączanie do nich reklam na stronach Salon24.pl.
- Użytkownik wyraża zgodę na otrzymywanie na podany w formularzu rejestracyjnym adres e-mail informacji handlowych od Media Obywatelskie Sp. z o.o dotyczących działania Platformy Hostingowej. Zgoda jest dobrowolna jednakże jej nieudzielanie uniemożliwia Media Obywatelskie Sp. z o.oświadczenie usług Platformy Hostingowej na rzecz danego Użytkownika.
- Użytkownik nie może bez porozumienia z Salon24.pl umieszczać reklam w serwisie Salon24.pl.
- Użytkownik nie może bez porozumienia z Salon24.pl założyć bloga o charakterze komercyjnym, reklamującego produkty, usługi lub inne serwisy internetowe.
Mniejsza z tym, że w szczególności można na moim blogu wieszać reklamy, bo nie wiele się to różni od prasy drukowanej. Ale są inne jeszcze możliwości, mniej szczególne, wykorzystywania mojego blogu do celów komercyjnych. Cały drżę, co takiego to być może. Sprzedaż adresów i danych w celach marketingowych? Nie wiadomo...
Gorsza sprawa, że chcąc korzystać z zacnych usług Mediów Obywatelskich sp. z o.o., muszę zgodzić się na otrzymywanie "informacji handlowej" na własny adres emailowy. Nie jest to takie bardzo groźne, bo mam sobie taki adres do składowania niechcianych emaili, który odwiedzam rzadziej niż stronę Kancelarii Prezydenta, ale mimo to można się wkurzyć, że jeśli się chce tu blogować, to trzeba dostawać "infgormacje handlowe".
Co do punktów 3 i 4 to mniej bolą, ponieważ jednynym produktem jaki tu reklamuję jestem ja sam, a więc ograniczenie puntku 4. nie jest groźne - dotyczy bowiem jedynie produktów internetowych, a ja produktem internetowym nie jestem.
Inna sprawa, że gdybym chiał rekalmować jakiś produkt nie internetowy - dajmy na to partię polityczną albo wodę po goleniu - nie byłoby problemu, jako że jedynie blogi reklamujące produkty internetowe są zabronione.
Ciekawe, czy kogoś innego ta drobna zmiana regulaminu zaskoczyła?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)