39 obserwujących
3144 notki
779k odsłon
  297   0

Spokojny głos Hitlera

Spokojny głos Hitlera


Przedstawiłem Rządowi Polskiemu następujące propozycje:



" 1. Gdańsk powraca jako Wolne Miasto do Rzeszy Niemieckiej. 2.Niemcy uzyskują do własnej dyspozycji autostradę i linię kolejową przez korytarz o takim samym charakterze eksterytorialnym, jaki ma korytarz dla Polski "- spokojny i stanowczy głos z nagrania radiowego Adolfa Hitlera jakie wygłosił w Reichstagu 28 kwietnia 1939 roku.



"Potrzebowałem alibi, szczególnie dla narodu niemieckiego. Aby pokazać mu, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby zachować pokój, dlatego złożyłem tę hojną propozycję. ” - Tak powiedział dyktator później.

image


Odpowiedź Becka z najważniejszego przemówienia wygłoszonego w Polskim Sejmie:



"Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną, nasza generacja skrwawiona w wojnach na pewno na okres pokoju zasługuje, ale pokój jak prawie wszystkie sprawy tego świata ma swoją cenę wysoką, ale wymierną my w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę."



Beck mógł wierzyć, że Hitler nie popełni pięknego samobójstwa, że stanowcza odpowiedź wsparta gwarancjami Francji i Anglii powstrzyma Hitlera przed dalszą polityką aneksji, bo tak wskazywała logika. Przyjęcie zaś warunków niemieckich i docelowo wstąpienie do paktu antykominternowskiego sprawiłoby, że wojna stałaby się nieuchronna. Beck powoływał się na zdanie Piłsudskiego, który twierdził, że sprawa Gdańska jest "kamieniem probierczym" stosunków polsko-niemieckich, i ostrzegał, że wcielenie Gdańska do Rzeszy doprowadzi do konfliktu.



Piłsudski do Becka przekazując mu Ministerstwo Spraw Zagranicznych:


"(...) idą czasy, kiedy zachwieje się konwencjonalna struktura życia międzynarodowego, jaka ciągnęła się w poprzednich dziesięciu prawie latach. Formy, do których świat się już prawie jakby do stałych przyzwyczaił kruszeją (...) Zjawisku temu towarzyszyć będzie szereg długich komplikacji i dla nas; dla Polski stanie problem podejmowania z czasem walki może przeciwko wszystkim."



Wielu autorów, zawęża zagadnienie do płaszczyzny dyplomatycznych rozgrywek i psychologicznej analizy postaw Hitlera. 



Wiara, że kraj na dorobku prowadząc lisią politykę, może się przeciwstawić w chytrości sąsiadom, których intencją od wieków było zniszczenie narodu leżącego na Nizinie Środkowoeuropejskiej, których potencjał militarny, dyplomatyczny, szpiegów, agentów wpływu był niewyobrażalny, które w historii więcej łączyło niż dzieliło, jest dziecinną iluzją. A Sowieci nie będą zwlekać do 17 września z wkroczeniem do Polski uzależniając to od zachowania aliantów ale ze względu na prowadzoną do 16 września 1939 roku wojnę z Japonią.





Umiędzynarodowienie konfliktu, " podpalenie świata" jak powiedział Piłsudski, było sukcesem polskiej polityki przedwojennej bo na inny sukces w tych warunkach nie było przestrzeni. A tym bardziej na zwycięstwo militarne nawet, gdyby polskie zakłady zbrojeniowe w ostatnich latach pracowały nie z wykorzystaniem 50%, 100%, ale i 150% swojej wydajności, zrealizowane byłyby dostawy sprzętu francuskiego i brytyjskiego, a mobilizacja byłaby wykonana w pełni. Nawet gdyby można było wszystko przewidzieć a przecież nie można.



Można przyrównać Hitlera i Becka do złodzieja rowerów i jego ofiary, która nie ustrzeże się kradzieży bo nie może przewidzieć kroków złoczyńcy bo to on wybiera miejsce, czas i sposób działania. To złodziej rowerów przed kradzieżą musi uśpić czujność ofiary i stąd zapewne "polepszenie" stosunków polsko-niemieckich po podpisaniu traktatu o nieagresji. Hitler był zbyt zręcznym graczem, aby ujawniać swe istotne dążenia. Błędem jest traktowanie polsko-niemieckiej umowy prasowej jako dowodu na dobre stosunki przed II wojną, raczej jako ukrycie przez Hitlera jego rzeczywistych intencji. Atak na mniejszość polską w Niemczech nie mógł się stać sztandarowym hasłem nacjonalizmu niemieckiego ze względów taktycznych. Polska była pierwszym państwem z którym Niemcy zbliżyły się na gruncie dyplomatycznym. Pakt o nieagresji pozwolił Rzeszy wyjść z izolacji. Prześladowanie polskiej mniejszości odbywało się po cichu, na masowe represje było jeszcze za wcześnie. Świat Zachodni początkowo łączył z Hitlerem pewne nadzieje, przynajmniej ze względu na jego, w przeciwieństwie do elit Republiki Weimarskiej, negatywne nastawienie do Sowietów. Ułatwiało to też Wierzbowej wzajemne rozgrywanie wschodnich i zachodnich sąsiadów. Adolf Hitler rozpoczął oficjalne kontakty z przedstawicielami Polski od awansów pod adresem Józefa Piłsudskiego. W czasie dorocznego przyjęcia dla korpusu dyplomatycznego u prezydenta Hindenburga, 8 lutego 1933 r. , Hitler z własnej inicjatywy nawiązał rozmowę z posłem Alfredem Wysockim. Epizod ten uznano za symptomatyczny w całym dyplomatycznym świecie. Zapewnienia Wysockiego o pokojowej polityce Polski zostały przez Hitlera podchwycone w tym sensie, że Niemcy też potrzebują pokoju.:

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale