176 obserwujących
3703 notki
3909k odsłon
223 odsłony

Prezydent podpisał nowelizację budżetu na 2020 rok

Wykop Skomentuj6

1. Wczoraj prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę do ustawy budżetowej na 2020 rok przyjętą ostatecznie przez Parlament, z deficytem budżetowym w wysokości 109,3 mld zł (w lutym tego roku Parlament przyjął ustawę budżetową z zerowym deficytem)
W nowelizacji zrewidowano założenia makroekonomiczne na których oparty był dotychczas obowiązujący budżet, przyjmując że w całym roku 2020 będziemy mieli do czynienia w Polsce ze spadkiem PKB w wysokości 4,6%, zamiast jak przyjęto w ustawie budżetowej wzrostem w wysokości 3,7%.
Przyjęto także, że w 2020 roku zatrudnienie w gospodarce obniży się o 2,4%, zamiast przewidywanego w ustawie budżetowej wzrostu o 0,5%, w tym sektorze przedsiębiorstw wzrostu o 2%.
2. Przyjęto również, że stopa bezrobocia na koniec roku 2020 wyniesie 8%, zamiast zakładanej w budżecie 5,1%, choć jak się wydaje założenie to jest jednak nadmierne pesymistyczne (stopa bezrobocia wzrosła w ostatnich miesiącach do 6% i być może do końca roku wzrośnie o kolejne kilka dziesiątych punktu procentowego).
Przewiduje się także spowolnienie wzrostu płac w gospodarce narodowej, zamiast zakładanego w budżecie wzrostu o 6%, przyjęto w nowelizacji wzrost o 3,5%, natomiast w sektorze przedsiębiorstw wzrost o 3%.
Wreszcie przyjęto, że przeciętna inflacja w tym roku wyniesie 3,3%, zamiast przyjętej w ustawie budżetowej w wysokości 2,5%, co oznacza inflację o 1 pkt procentowy wyższą niż ta w roku 2019.
3. W oparciu o te zmienione założenia makroekonomiczne w nowelizacji zmniejszono kwotę dochodów budżetowych na 2020 rok o 36,7 mld zł, po tej zmianie mają one wynieść 398,7 mld zł.
Z kolei wydatki budżetowe głównie w związku z koniecznością wsparcia gospodarki, którą dotknęły negatywne skutki pandemii COVID19 wzrosną o 72,6 mld zł wobec tych przewidywanych w ustawie budżetowej.
Jednoczesny spadek dochodów o wspomniane 36,7 mld zł i wzrost wydatków o 72,6 mld zł powodują, że z budżetu do tej pory zrównoważonego, przechodzimy do budżetu z deficytem w wysokości 109,3 mld zł.
Ten deficyt budżetowy znajdzie odzwierciedlenie we wzroście deficytu całego sektora finansów publicznych w relacji do PKB, rośnie bowiem deficyt i jednocześnie spada PKB, więc obydwa czynniki będą wpływały na pogorszenie tej relacji.
Ale ponieważ przez 5 lat rządów Zjednoczonej Prawicy udało się stworzyć swoistą poduszkę fiskalną, poprzez obniżenie deficytu sektora finansów publicznych do PKB aż o ponad 7 punktów procentowych, więc mamy obecnie przestrzeń do fiskalnego wsparcia polskiej gospodarki.
4. Spadku dochodów budżetowych należało się spodziewać, przejście od planowanego wzrostu gospodarczego w wysokości 3,7% PKB do spadku PKB w wysokości 4,6% (czyli faktyczne jego zmniejszenie o 8,3 punkty procentowe PKB), muszą skutkować wyraźnym zmniejszeniem planowanych dochodów budżetowych.
Czy ten spadek PKB będzie aż taki głęboki do końca nie wiadomo (według wielu ekonomistów spadek PKB w Polsce będzie niższy i będzie oscylował około 3,5% PKB), rząd zmniejszając planowane dochody o ponad 36 mld zł, dmucha na zimne.
Rząd przewiduje też wyraźny wzrost wydatków budżetowych o ponad 70 mld zł, które jak ogólnie uzasadniał minister finansów, mają być przeznaczone na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia (w tym utworzenie Funduszu Solidarnościowego, ustawa została już podpisana przez prezydenta) ale także na dodatkowe finansowanie inwestycji, w tym głównie infrastrukturalnych.
Rząd bowiem uznał, że wprowadzanie gospodarki na ścieżkę wzrostu jeszcze w tym roku, wymaga wyraźnego zwiększenia nakładów inwestycyjnych, w sytuacji kiedy spada poziom inwestycji prywatnych w czasie pogłębienia się ryzyka spowodowanego pandemią koronawirusa.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka