Społeczeństwo 23.12.2014, 15:07 bydlę z Mordoru nie próbuje już mówić ludzkim głosem Bydlę z Mordoru nie próbuje już mówić ludzkim głosem. Już nie rozgląda się wokół siebie i nie nasłuchuje. Nie musi. Wrzask jest, „gdy państwo zdycha”. Nieustanny tumult, że wszystko źle. Kalumnie,...
Społeczeństwo 18.12.2014, 12:01 szatan jest we mnie Namnożyło się specjalistów od szatana. Na ostatnim okrutnym morderstwie promują siebie i swoją wyjątkową przenikliwość. No i dyskutują, namiętnie, o naturze zła. Analizują i syntezują. Pokazują i wytykają. Z przerażeniem...
Historia 16.12.2014, 16:33 ksiądz Bolczyk poszedł na "Wujek" Staną znowu tam, pod krzyżem. Krzyżem, który on podpowiedział, żeby był, tam przed kopalnią, podpowiedział dużo wcześniej niż nastąpiły te dni grudniowe. Staną z racami i jedynie słusznymi racjami, odpalą te race - jedynie...
Społeczeństwo 12.12.2014, 10:59 oświadczenie Napisałem notkę, w konwencji felietonu. To moja poprzednia notka, pt. „pisarz, numer 86”. Występuje w niej osoba, która była moim sąsiadem. Nie wymieniałem imienia i nazwiska tej osoby, ponieważ szanuję jej...
Kultura 10.12.2014, 17:35 pisarz, numer 86 Beckett powiedział kiedyś, że pisarzami zostają ludzie, którzy nie mają lepszego pomysłu na życie, czy coś w tym stylu. W tym przypadku się sprawdziło. Mój dawny sąsiad, spod numeru 86. Poważnie, wręcz wiekowo już...
Społeczeństwo 4.12.2014, 18:06 pan Dziamdziak pisze do Administratora Siedliśmy z Wieśkiem w takiej knajpie, co nam spasowała. Przez bramę trzeba do niej wejść, ańfart znaczy, bo bar jest w tylnym domu z ławeczkami na podwórzu do posiadów w ciepłe dni. Tam, wśród zbieraniny...
Społeczeństwo 28.11.2014, 17:16 wynaprawiać buty …depresja, choroba straszna, o tej nazwie bezmyślnie lub bez pojęcia używanej na określenie byle kiepskiego samopoczucia czy chandry, to jak mawianie szlag mnie trafia lub cholera mnie bierze, i na depresję, inaczej niż w tych...
Społeczeństwo 19.11.2014, 19:25 pan Wiesiek albo pisma do administracji Znajomość z panem Wieśkiem zaczęła się mało obiecująco. Mogła się też od razu skończyć, właściwie. Było tak: wyrzucałem śmieci do pojemników na segregowane: tworzywa sztuczne, szkło, papier. On stał obok, mało...