Taylor Swift (P) i Travis Kelce (L). Fot. PAP/EPA/JOHN G. MABANGLO
Taylor Swift (P) i Travis Kelce (L). Fot. PAP/EPA/JOHN G. MABANGLO

Wierzą w spisek związany z Taylor Swift. Gwiazda ma realizować "tajny plan"

Redakcja Redakcja Teorie spiskowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 9
Niemal co piąty obywatel USA jest przekonany, że amerykańska gwiazda muzyki pop Taylor Swift jest częścią tajnego planu, dzięki któremu Joe Biden ma wygrać tegoroczne wybory na prezydenta USA. Wierzą w to przede wszystkim zwolennicy Donalda Trumpa. Badanie Monmouth University omawia czwartkowa „Rzeczpospolita”.

Taylor Swift ma realizować "tajny plan"

Gwiazda sceny pop, która niedawno odniosła ogromny sukces na Grammy, Taylor Swift, jest na ustach amerykańskiej widowni. Jako celebrytka cieszy się nie tylko artystyczną sławą – fani spekulują, z kim się spotyka prywatnie i jakie ma poglądy. Ostatnio emocje wzbudził jej występ na Super Bowl. Przed wyborami w USA szczególnie często mówi się o jej rzekomych poglądach politycznych. Nie brak też teorii spiskowych.

Eksperci Monmouth University zbadali opinie Amerykanów na ten temat. Wynika z nich, że prawie połowa ankietowanych obywateli USA wierzy, że wokalistka jest „tajną agentką”. Z badania wynika, że 46 proc. amerykańskiego społeczeństwa słyszało o tym, że Taylor Swift oraz jej działalność to część rzekomych „tajnych działań” rządu USA, które mają na celu pomóc obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych Joe Bidenowi wygrać zbliżające się wybory. Okazuje się, że niemal co piąty Amerykanin (18 proc.) wierzy w ten spisek.


Co ciekawe, aż 71 proc. badanych z tej grupy identyfikuje swoje poglądy z Partią Republikańską lub się ku nim skłania, a 83 proc. z nich deklaruje, że w wyborach poparliby prawdopodobnie Donalda Trumpa.

73 proc. badanych, którzy wierzą w spisek związany z Taylor Swift, jest zdania, że wybory prezydenckie w 2020 roku były sfałszowane.

– Rzekomy spisek dotyczący Taylor Swift ma poparcie przede wszystkim wśród zwolenników Trumpa. Wiele osób, które nie słyszały o tym przed przeprowadzeniem badania, uznaje tę teorię za wiarygodną. Oto rzeczywistość na wybory w 2024 roku – powiedział Patrick Murray, dyrektor niezależnego instytutu badawczego Uniwersytetu Monmouth.

Teorie spiskowe wybuchły z nową siłą 

Teorie spiskowe wybuchły z nową siłą przed Super Bowl, finałem amerykańskiej ligi NFL. Zawodnikiem zwycięskiej drużyny Kansas City Chiefs jest Travis Kelce, partner Taylor Swift.

Amerykanie wierzący w teorie spiskowe dotyczące piosenkarki twierdzą, że zarówno jej związek z futbolistą, jak i sukces drużyny Travisa Kelce, to element szerszego tajnego planu dotyczącego zaangażowania Taylor Swift po stronie Joe Bidena.

Obecny prezydent USA wykpił ten pomysł. Po zwycięstwie Kansas City Chiefs w Super Bowl na prywatnym koncie prezydenta w serwisie X pojawiło się zdjęcie Joe Bidena z wpisem: „Dokładnie tak, jak to zaplanowaliśmy”. 


Z badania dotyczącego Taylor Swift dla Monmouth University wynika, że dwie trzecie (68 proc.) amerykańskiej opinii publicznej aprobuje to, że Swift zachęca swoich fanów do głosowania w nadchodzących wyborach. Jednak zwolennicy Partii Republikańskiej (42 proc.) wysiłki artystki na rzecz frekwencji wyborczej popierają znacznie mniej niż Partii Demokratycznej (88 proc.) oraz osoby, które nie utożsamiają się z żadną ze stron (71 proc. ).

Eksperci Monmouth University przeprowadzili badanie telefonicznie w dniach 8–12 lutego 2024 roku na grupie 902 dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych.

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbędą się 5 listopada 2024 roku.

Bezprecedensowy sukces Taylor Swift na Grammy 2024 

Przypomnijmy, że Taylor Swift odniosła bezprecedensowy sukces na niedzielnej gali rozdania nagród Grammy 2024 - po raz czwarty otrzymała wyróżnienie za album roku. Przebiła tym samym Franka Sinatrę, Paula Simona i Steviego Wondera. Swift wystąpi na warszawskim Stadionie Narodowym w dniach od 1 do 3 sierpnia.

Artystka otrzymała nagrodę za krążek "Midnights". Tym samym została pierwszą w historii artystką, która po raz czwarty otrzymała wyróżnienie w tej kategorii. Pierwszy raz Grammy za album roku otrzymała w 2010 r. za "Fearless", drugi raz nagrodę zdobyła w 2016 r. za płytę "1989", z kolei w 2021 r. otrzymała to wyróżnienie za "Folklore". Swift przebiła tym samym rekordowe wyniki Franka Sinatry, Paula Simona i Steviego Wondera, którzy zdobyli po trzy takie wyróżnienia. Jest również pierwszą kobietą, która zdobyła wyróżnienie w tej dziedzinie więcej niż dwa razy.


Członkowie Akademii uhonorowali Swift także za najlepszy album wokalny pop. Choć Swift zdobyła jedynie dwie na sześć możliwych statuetek, to i tak zapisała się w historii muzyki i popkultury. Artystka na swoim koncie obecnie ma łącznie 14 nagród Grammy.

Odbierając nagrodę, Swift ogłosiła także wydanie nowej, jedenastej płyty. – Chcę podziękować fanom, zdradzając sekret, który ukrywałam przed wami przez ostatnie dwa lata – powiedziała Swift, po czym poinformowała, że album "The Tortured Poets Department" ukaże się 19 kwietnia. Krótko po zejściu ze sceny opublikowała ponadto w mediach społecznościowych okładkę płyty wraz ze zdaniem: "W miłości i poezji wszystko jest dozwolone".

Artystka, która jest obecnie w trakcie światowej trasy koncertowej "The Eras Tour", wystąpi również w Polsce - na 1, 2 i 3 sierpnia zaplanowano jej koncerty na stołecznym Stadionie Narodowym. 

KW

Źródło zdjęcia: Taylor Swift (P) i Travis Kelce (L). Fot. PAP/EPA/JOHN G. MABANGLO

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości