Brytyjscy żołnierze na ćwiczeniach na Litwie
Brytyjscy żołnierze na ćwiczeniach na Litwie

Kondycja żołnierzy i rekrutów. Raport o zdrowiu w armii NATO

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 26
Wlatach 2024-2026 tysiące ochotników marzących o mundurze w Wielkiej Brytanii i Polsce odpadło na etapie badań medycznych. Dane brytyjskiego parlamentu nagłośnione przez BBC pokazują, że rygorystyczne badania bezlitośnie eliminują kandydatów, którzy nierzadko poświęcają lata na przygotowania fizyczne. Podobne wyzwania stoją przed polską armią, w której kondycja personelu budzi coraz większe zaniepokojenie ekspertów.

Z artykułu dowiesz się:

  • Ilu chętnych do służby w Wielkiej Brytanii odpada na badaniach
  • Poznasz statystyki dotyczące nałogów i nadwagi w szeregach Wojska Polskiego
  • Jak działa system kategorii wojskowych w Polsce i co decyduje o dyskwalifikacji
  • Co najbardziej motywuje młodych ludzi z pokolenia Z do zakładania munduru

Brytyjska armia odrzuca tysiące ochotników

Brytyjskie ministerstwo obrony przedstawiło w parlamencie statystyki rekrutacyjne. Wywołały one szeroką dyskusję w tamtejszych mediach. Informacje przekazane przez minister obrony Louise Sandher-Jones pokazują ogromną skalę dyskwalifikacji.

Pomiędzy lipcem 2024 a styczniem 2026 roku odrzucono łącznie około 59 010 wniosków kandydatów do brytyjskich sił zbrojnych. Jak wylicza brytyjskie Ministerstwo Obrony, największe straty personalne odnotowały wojska lądowe. Do British Army nie zakwalifikowało się w tym okresie aż 45 680 osób.

Oglądaj najnowszy odcinek podcastu Algorytmy Władzy. Gościem Olga Erenc


W przypadku sił powietrznych RAF odrzucono 12 310 zgłoszeń, natomiast w Royal Navy negatywną weryfikację przeszło 1 020 ochotników. Z raportu Louise Sandher-Jones wynika, że problemem wcale nie jest brak społecznego zainteresowania służbą.

Pomiędzy czerwcem 2024 a czerwcem 2025 roku do wojsk lądowych wpłynęło ponad 155 tysięcy zgłoszeń rekrutacyjnych, a do RAF ponad 51 tysięcy. Główną barierą uniemożliwiającą założenie munduru okazały się rygorystyczne kryteria zdrowotne oraz niedostateczna kondycja fizyczna i psychiczna kandydatów.

Polska armia pod lupą. Niepokojące dane o nałogach

Również nad Wisłą kondycja fizyczna żołnierzy staje się przedmiotem poważnych analiz. Szczegółowe wnioski przyniosły badania zrealizowane przez Wojskowy Instytut Medyczny. Analizy pokazują, że 58 procent polskich żołnierzy powyżej 50. roku życia zmaga się z nadwagą.

Dane Wojskowego Instytutu Medycznego wskazują też na poważny problem powszechnego nikotynizmu. Większość polskich żołnierzy pali papierosy, a w grupie wiekowej powyżej 50 lat odsetek palących wynosi ponad 46 proc. Źródła medyczne podkreślają, że nadwaga i tytoń to najkrótsza droga do obniżenia gotowości bojowej.


Z danych WIM wynika, że odsetek palących tytoń w Wojsku Polskim stanowił w 2025 roku najgorszy wynik w całym sojuszu NATO. Sprawa wywołuje spore emocje, tym bardziej że kompleksowy raport MON o stanie zdrowia żołnierzy pozostaje niejawny ze względu na ochronę wrażliwych danych.

Kategorie wojskowe i wymogi medyczne

W Polsce ocena przydatności do służby opiera się na czterech podstawowych kategoriach zdolności: A, B, D oraz E. Kategoria A oznacza pełną zdolność do czynnej służby wojskowej zarówno w czasie pokoju, jak i podczas wojny. Pozostałe litery oznaczają czasową lub trwałą niezdolność do pełnienia obowiązków w armii.

Przejście przed komisją wojskową nie jest jednak zwykłą formalnością. Żadna jednostka chorobowa nie wyklucza kandydata w sposób całkowicie automatyczny. Komisja lekarska każdorazowo ocenia stopień upośledzenia sprawności organizmu, kierując się wytycznymi z rozporządzenia MON.

MON nie publikuje ogólnokrajowych danych zbiorczych o wynikach orzecznictwa kwalifikacji wojskowej. Obraz sytuacji dają jednak statystyki lokalne - w powiecie gostyńskim w 2025 roku na 429 osób około 85 proc. otrzymało kategorię A, 9 proc. kategorię D, a 4 proc. kategorię E.

Dlaczego chcą służyć? Motywacje pokolenia Z

W obliczu rosnących wymagań sprawnościowych wojsko bada również czynniki przyciągające rekrutów. Z dwuletnich analiz Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych (CDiS SZ) z lat 2023-2024 wynika, że główną zachętą jest stabilność finansowa. Wskazało na nią 24 procent respondentów.


Według ustaleń CDiS SZ dla 19 procent badanych kluczowe okazały się wcześniejsze uprawnienia emerytalne, a 11 procent wskazało na możliwość rozwoju osobistego. W sondażu United Surveys z września 2025 roku powrót obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej poparło 50,5 proc. ankietowanych, przy 40,6 proc. sprzeciwu.

W badaniach CDiS SZ reprezentanci pokolenia Z określili swoje priorytety w sposób bardzo konkretny. Dla 27 proc. najmłodszych kluczowe są zarobki. Kolejne 25 proc. chce służyć blisko domu, a co piąty stawia na rozwój indywidualny.

Dla młodych barierą wejścia do wojska okazują się także same warunki służby. W badaniach CDiS SZ jako główne przeszkody wskazano ciągłą dyspozycyjność (29 proc.), konieczność częstej przeprowadzki (21 proc.) oraz hierarchiczną strukturę (14 proc.).

Doświadczenia Wielkiej Brytanii i Polski pokazują wspólny problem, którym jest stan zdrowia i kondycja kandydatów do służby. Podczas gdy brytyjskie sito medyczne eliminuje dziesiątki tysięcy chętnych, w Polsce wyzwaniem staje się rosnąca otyłość młodzieży. W badaniach CDiS SZ zaledwie 23 proc. przedstawicieli pokolenia Z oceniło się jako osoby sprawne fizycznie.

red.

Fot: Brytyjscy żołnierze na ćwiczeniach na Litwie/ NATO


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj26 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo