Z artykułu dowiesz się:
- Jakie są zarzuty wobec dyrektor kancelarii TK
- O reakcji władz TK na działania Prokuratury
- Na czym polega rozważany przez rząd wariant siłowy w trybunale
- Co o groźbach i interwencji policji mówi Bogdan Święczkowski
Zarzuty dla dyrektor kancelarii. Prokuratura milczy
Prokuratura Krajowa przedstawiła zarzuty dyrektor kancelarii Trybunału Konstytucyjnego. Sprawa dotyczy bezpośredniego zaplecza administracyjnego instytucji. Śledczy nie ujawnili szczegółów na temat podstaw podjętych czynności. Sama prokuratura nie odniosła się oficjalnie do postawienia zarzutów urzędniczce.
Decyzja śledczych wywołała jednak natychmiastową reakcję w Trybunale Konstytucyjnym. W siedzibie instytucji odebrano te kroki jako bezpośrednie uderzenie w funkcjonowanie całego trybunału.
Oświadczenie władz Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zarzutów
Prezes TK w mediach społecznościowych opublikował zdecydowane oświadczenie. W komunikacie odrzucono wszelkie oskarżenia kierowane pod adresem szefowej kancelarii. - Prokuratura Krajowa przedstawiła dyrektor kancelarii Trybunału Konstytucyjnego absurdalne zarzuty, które od początku do końca są oparte na wymyślonych podstawach prawnych - przekazano na profilu trybunału.
Bogdan Święczkowski pisze, że działanie Prokuratury Krajowej stanowi kolejną próbę wywarcia wpływu przede wszystkim na pracowników oraz prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kierownictwo sądu uznaje działania śledczych za próbę wywarcia wpływu na pracowników oraz Prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - Prowadzenie postępowania przez prokuratora Andrzeja Piasecznego, którego delegowanie do Prokuratury Krajowej ma co najmniej wątpliwe podstawy prawne, jest wyłącznie narzędziem personalnego nacisku i formą zastraszenia. Nie można w żadnym wypadku legalizować bezprawnych działań Prokuratury - wskazał prezes TK.
Scenariusz siłowego wejścia policji do gmachu TK
Eskalację wokół trybunału potęgują kolejne nieoficjalne informacje dotyczące planów obozu władzy. Rządzący rozważają wariant siłowy w TK. Donald Tusk jest zdeterminowany, by doprowadzić do zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Miało tak się stać jeszcze we wrześniu.
Według medialnych doniesień najostrzejszy scenariusz zakłada siłowe wejście czwórki sędziów w asyście policji. Pod jej nadzorem miałoby się odbyć Zgromadzenie Ogólne. W planach jest też zatrzymanie Bogdana Święczkowskiego na 48 godzin - na gorącym uczynku, by uniknąć konieczności zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, które uchyliłoby prezesowi immunitet. Do tego obecna większość nie ma 10 członków trybunału, wliczając wszystkich wybranych w obecnej kadencji.
Jeden z anonimowych ministrów stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że dni sędziego Święczkowskiego w tej instytucji są policzone. Według niego prezes usłyszy zarzuty i straci immunitet. Wtedy policja wyprowadzi go z gmachu, jeśli sam go nie opuści. Przed siedzibą TK przy al. Szucha od ubiegłego piątku funkcjonuje "miasteczko namiotowe" z protestującymi przeciwko planom interwencji siłowej w konstytucyjnym organie. Kilka dni temu odbył się w tej kwestii protest, który zrzeszał kilka tysięcy osób.
Fot. Bogdan Święczkowski, prezes TK/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (97)