Pokaz mody w budynku ministerialnym. To nie jest żart

Redakcja Redakcja Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 16
W budynku resortu rolnictwa odbył się wczoraj pokaz mody. Pomysł oburzył wielu internautów. Ministerstwo wydało komunikat, w którym zaprzeczyło, by organizowało wydarzenie.

Z artykułu dowiesz się:

  • Kto i na jakich zasadach wynajął przestrzeń w gmachu przy Wspólnej
  • Czy na organizację wydano jakiekolwiek środki publiczne
  • Jaki warunek promocyjny musieli spełnić organizatorzy z własnej kieszeni
  • Jakie zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa podnoszą politycy opozycji

Resort odpiera zarzuty i mówi o "wprowadzaniu w błąd"

Dziś Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało oficjalny komunikat odnoszący się do wydarzeń z wtorkowego wieczoru. Instytucja zdecydowanie odcięła się od twierdzeń, jakoby była pomysłodawcą czy współorganizatorem modowej imprezy.

Gmach przy Wspólnej stał się areną jubileuszowego pokazu znanego duetu projektantów. Na wybiegu zaprezentowano kolekcję Marcina Paprockiego i Mariusza Brzozowskiego. W wydarzeniu nie brał udziału minister rolnictwa Stefan Krajewski. Pracownicy merytoryczni urzędu również nie uczestniczyli w przedsięwzięciu ani nie byli zaangażowani w jego przygotowanie - oświadczył resort. 

Ministerstwo twierdzi, że na organizację pokazu mody nie wydano środków z budżetu państwa ani funduszy promocji. Organizatorzy wynajęli powierzchnię w budynku w pełni odpłatnie oraz komercyjnie. Cały dochód z tego tytułu trafi bezpośrednio do Skarbu Państwa.

- Wszelkie sugestie, jakoby ministerstwo było organizatorem wydarzenia, finansowało je ze środków publicznych lub organizowało «zabawę» w gmachu urzędu, są całkowicie niezgodne z prawdą i wprowadzają opinię publiczną w błąd - napisano w oświadczeniu resortu. 


Historia gmachu jako linia obrony

Ministerstwo w swoim oświadczeniu wskazywało ponadto na rzekomo wyjątkowy charakter budynku, w którym odbył się pokaz. Resort argumentował, że gmach przy ulicy Wspólnej jest atrakcyjny architektonicznie i od lat pojawia się w polskich filmach. Urzędnicy uznali, że jego komercyjne udostępnianie po godzinach pracy stanowi przejaw racjonalnego zarządzania mieniem.

Gmach został wybudowany w latach 1951-1955 według projektu Jerzego Grabowskiego, Stanisława Jankowskiego i Jana Knothego. Zdaniem przedstawicieli rządu wynajem przestrzeni na wydarzenia prywatne to normalna praktyka. Nie zmienia to jednak faktu, że temat wciąż budzi ogromne emocje.

Promocja polskiej żywności na wybiegu

Przedstawiciele ministerstwa poinformowali też o szczegółowych zapisach, które znalazły się w komercyjnej umowie najmu. Wynajmujący postawił organizatorom twarde warunki dotyczące promowania krajowego rolnictwa. W ramach zawartego porozumienia najemca powierzchni zobowiązał się do zorganizowania i opłacenia z własnej kieszeni specjalnej strefy prezentacji polskiej żywności wysokiej jakości. Wśród wyrobów znalazły się między innymi polskie jabłka, sery oraz miody.

Dzięki temu komercyjne wydarzenie modowe miało posłużyć jako przestrzeń do ekspozycji rodzimych artykułów spożywczych. Wszystkie koszty z tym związane pokryła strona prywatna. To jeden z kluczowych argumentów obrony resortu. 


Gwiazdy na pokazie i ostra reakcja opozycji

Na czerwonym dywanie pojawiło się wiele znanych twarzy ze świata mediów i show-biznesu. Wśród zaproszonych gości znaleźli się dziennikarze, celebryci, modele oraz artyści. W imprezie wzięli udział m.in. Monika Olejnik, Agnieszka Woźniak-Starak i Omenaa Mensah. Na liście gości znaleźli się także Maffashion, Jessica Mercedes, Weronika Książkiewicz, Sandra Kubicka oraz Blanka Lipińska. Wśród obecnych dostrzec można było również Mateusza Banasiuka i Mery Spolsky.

Politycy opozycji natychmiast skrytykowali całe przedsięwzięcie. Zarzucili kierownictwu resortu oderwanie od trudnej sytuacji w sektorze rolnym. Sprawę szeroko komentowano na platformie X. - Naprawdę tym ma dziś zajmować się Ministerstwo Rolnictwa? Rolnicy oczekują skutecznej ochrony ich interesów i rozwiązywania bieżących kryzysów, a nie hucpy - napisał poseł Sebastian Kaleta, dołączając nagranie z pokazu.


W podobnym tonie wypowiedział się były wiceminister rolnictwa Krzysztof Ciecióra. Nie krył on swojego wzburzenia zaistniałą sytuacją. - Klub nocny zamiast Ministerstwa Rolnictwa. Modelki zamiast rolników, sadowników, ogrodników i pszczelarzy. Zamknięta impreza zamiast debaty. Uśmiechajcie się dalej - skomentował.

Poza kwestiami wizerunkowymi w przestrzeni publicznej pojawiły się poważne pytania o procedury bezpieczeństwa w gmachu administracji rządowej. Na ten aspekt zwracali uwagę politycy, internauci oraz przedstawiciele Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

Krytycy wskazywali, że wpuszczenie setek osób do budynku urzędu nocną porą może stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Podnoszono kwestię właściwej ochrony dokumentów niejawnych oraz zabezpieczenia resortowych systemów informatycznych. Pojawiły się także głosy ostrzegające przed ryzykiem pozostawienia niebezpiecznych pakunków czy ładunków wybuchowych w niekontrolowanych pomieszczeniach.   


Fot. Pokaz mody w resorcie rolnictwa/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj16 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka