Energa Start Elbląg wraca do gry. Czas na Galiczankę Lwów
Po krótkiej przerwie związanej ze zgrupowaniami reprezentacji narodowych piłkarki ręczne wracają do ligowej rywalizacji. Energa Start Elbląg rozegra w sobotę czwarte spotkanie obecnego sezonu LOTTO Superligi Kobiet.
Przerwa nie dla wszystkich zawodniczek Startu oznaczała odpoczynek. Paulina Kuźmińska uczestniczyła w cyklu szkoleniowym reprezentacji Polski, Ivana Arsenievska i Jovana Kiprijanovska pracowały na zgrupowaniu reprezentacji Macedonii Północnej, a Anastasiia Bondarenko trenowała z kadrą Ukrainy.
Teraz uwaga zespołu ponownie skupia się na lidze.
Początek sezonu nie był dla elblążanek łatwy. Na inaugurację przegrały z KGHM Zagłębiem Lubin 25:40, a następnie we własnej hali uległy Enea MKS Gniezno 23:34.
Przełamanie nastąpiło w trzeciej kolejce. Energa Start pokonał na wyjeździe beniaminka ELMAS-KPS APR Radom 29:28, zdobywając pierwsze trzy punkty w sezonie.
Start chce pierwszego zwycięstwa przed własną publicznością
Po trzech kolejkach Energa Start ma więc jedno zwycięstwo i dwie porażki. Wygrana przyszła jednak na wyjeździe, dlatego elblążanki wciąż czekają na pierwsze punkty zdobyte we własnej hali.
Spotkanie z Galiczanką będzie okazją do zmiany tego bilansu.
– Przed nami spotkanie z wymagającym rywalem, który prezentuje nieco inny styl gry, niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajone. To będzie dla nas kolejne ciekawe wyzwanie i okazja, żeby pokazać, na co naprawdę nas stać – mówi trenerka Energa Start Elbląg Magdalena Stanulewicz.
Szkoleniowiec liczy, że właśnie w sobotnim spotkaniu jej zespół pokaże pełnię swoich możliwości.
– Wciąż czekamy na moment, w którym pokażemy nasz pełny potencjał. Chcemy, żeby nastąpił właśnie w tym meczu – na boisku, w naszej grze i w naszej energii. A jeśli jest coś, co potrafi dodać nam siły, kiedy najbardziej jej potrzebujemy, to właśnie nasi kibice. Liczymy na Wasz doping i wierzymy, że razem stworzymy atmosferę, która poniesie nas w tym spotkaniu – dodaje Stanulewicz.
Galiczanka Lwów ma groźną strzelczynię
Sobotni przeciwnik Startu również zgromadził dotychczas trzy punkty. Galiczanka rozpoczęła sezon od zwycięstwa 37:29 nad Sośnicą Gliwice.
W kolejnych dwóch spotkaniach zespół ze Lwowa nie zdołał już powiększyć dorobku. W Lublinie przegrał 20:31, natomiast przeciwko KRASOŃ MKS Piotrcovii prowadził do przerwy 15:10, ale ostatecznie uległ 23:28.
Szczególną uwagę defensywa Startu będzie musiała zwrócić na Svitlanę Havrysh. Skrzydłowa zdobyła w pierwszych trzech spotkaniach 21 bramek i jest liderką klasyfikacji strzelczyń LOTTO Superligi Kobiet. W pierwszej i trzeciej kolejce trafiała po osiem razy, a przeciwko zespołowi z Lublina zdobyła pięć bramek.
Galiczanka należy od lat do czołówki ukraińskiej piłki ręcznej. We wrześniu zdobyła Superpuchar Ukrainy po zwycięstwie 48:36 nad Karpatami Użhorod. Na polskich parkietach lwowianki występują od 2022 roku, z roczną przerwą na grę w Lidze Centralnej. Poprzedni sezon LOTTO Superligi zakończyły na siódmym miejscu.
W sobotę Galiczanka będzie musiała radzić sobie bez jednej ze swoich najważniejszych zawodniczek. Kapitan Diana Dmytryshyn doznała kontuzji podczas spotkania w Lublinie i uraz wykluczył ją z kolejnych występów.
– Wiemy, że czeka nas bardzo intensywny mecz i że będziemy musiały od pierwszych minut być w pełni skoncentrowane. Galiczanka jest bardzo dobrym zespołem, chcemy narzucić swój styl gry, walczyć o każdą piłkę i wykorzystać nasze mocne strony – zapowiada obrotowa Energa Startu Maria Szczepaniak.
Ostatni mecz z Galiczanką dobrze wspominają w Elblągu
Energa Start ma dobre wspomnienia z ostatniego ważnego spotkania z zespołem ze Lwowa. 19 kwietnia w Biłgoraju elblążanki pokonały Galiczankę 36:34.
Do przerwy to rywalki prowadziły 19:18, jednak Start odwrócił losy meczu. Zwycięstwo miało wówczas szczególne znaczenie – pozwoliło drużynie z Elbląga uniknąć barażu o utrzymanie.
Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Sezon dopiero się rozpędza, a obie drużyny przystępują do bezpośredniego starcia z identycznym dorobkiem – po trzech kolejkach mają po trzy punkty.
Mecz Energa Start – Galiczanka Lwów. Bilety i atrakcje dla kibiców
Sobotni wieczór w hali MOSiR nie ograniczy się do 60 minut piłki ręcznej. Klub przygotował dodatkowe atrakcje dla kibiców.
O muzykę zadba DJ DMC Kosa, a dla dzieci przygotowana zostanie strefa rodzinna Wszystko Gra z animacjami i malowaniem twarzy. Najmłodsi spotkają również klubową maskotkę Startusia. Oprawę artystyczną zapewnią dziewczęta z Centrum Tańca Cadmans, natomiast podczas przerwy odbędzie się konkurs z nagrodami.
Mecz Energa Start Elbląg – HC Galiczanka Lwów rozpocznie się w sobotę, 3 października, o godz. 18:00 w hali MOSiR przy al. Grunwaldzkiej 135 w Elblągu.
Kasa biletowa zostanie otwarta godzinę przed rozpoczęciem spotkania. Bilet normalny kosztuje 24 zł, ulgowy 12 zł, a dzieci do 7. roku życia mogą wejść na mecz bezpłatnie. Bilety można kupić również wcześniej przez internet.
Dla Energa Startu stawka jest jasna: po pierwszej wygranej w sezonie czas na próbę przełamania również przed własną publicznością.
red.
fot. materiały prasowe



Komentarze
Pokaż komentarze (1)