Z artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do porannego ataku nożownika w szkole w Ostrołęce
- Ilu uczniów oraz dorosłych odniosło obrażenia i jaki jest ich stan
- Gdzie policjanci zatrzymali uciekającego 19-letniego napastnika
- Jakie środki bezpieczeństwa oraz pomoc psychologiczną uruchomiło miasto
Przebieg ataku nożownika w szkole w Ostrołęce
Do ataku doszło przed południem na terenie szkoły zawodowej. Zgłoszenie o napaści wpłynęło około godziny 11. Młody mężczyzna wszedł do budynku z plecakiem, z którego wydobywał się lekki dym, a następnie ostrym narzędziem ranił kilka osób. Panika w budynku wybuchła natychmiast. Część uczniów zamknęła się w salach, próbując odgrodzić się od napastnika, a służby zarządziły częściową ewakuację. Pozostali uczniowie opuścili szkołę, część z nich odebrali rodzice.
Rzecznik prasowy PSP w Ostrołęce mł. bryg. Adrian Stupski opisał przebieg akcji na antenie Polsat News. – W momencie ataku napastnika została zarządzona częściowa ewakuacja budynku. Natomiast część uczniów zamknęła się w swoich salach w celu obrony przed napastnikiem – relacjonował.
Na miejsce skierowano policję, straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego i miejskie służby zarządzania kryzysowego. W rejonie placówki interweniowało około 30 strażaków, a także załogi karetek i policjanci. Ratownicy udzielali pomocy rannym, których następnie przewieziono do szpitala.
Obława i zatrzymanie 19-latka
Po ataku sprawca wybiegł ze szkoły i oddalił się w kierunku Narwi. Policjanci rozpoczęli poszukiwania, a funkcjonariusze zatrzymali go w rejonie plaży miejskiej.
Zaledwie po 25 minutach od zgłoszenia funkcjonariusze obezwładnili 19-latka w pobliżu miejskiej plaży. – Zaraz po ataku napastnik zbiegł jednak z miejsca zdarzenia. Udało się go zatrzymać już po 25 minutach w rejonie plaży miejskiej w Ostrołęce – przekazał oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji Tomasz Żerański w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Napastnik ranił również samego siebie. Po zatrzymaniu objęto go pomocą medyczną. Policja ustala, co dokładnie wydarzyło się w szkole i jakie były motywy działania 19-latka. Na miejscu pracowali policjanci, w tym technik kryminalistyki. Zabezpieczali ślady i przesłuchiwali świadków, którzy otrzymywali wsparcie psychologiczne.
Stan rannych i reakcja prezydenta Niewiadomskiego
Bilans ataku okazał się poważny. W zdarzeniu poszkodowanych zostało łącznie osiem osób – pięcioro uczniów oraz troje dorosłych. Wśród rannych znalazła się nauczycielka, która doznała obrażeń ręki.
Wszystkie ranne osoby były przytomne i zostały przewiezione do szpitala. Stan dwóch najciężej poszkodowanych określono jako ciężki, a w akcji ratunkowej wykorzystano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Z informacji, które obecnie posiadam, nie ma zagrożenia życia którejkolwiek z rannych osób – przekazał prezydent Paweł Niewiadomski.
Władze miasta zamknęły szkołę, w której doszło do ataku. Prezydent Ostrołęki zarządził też, aby do pozostałych miejskich placówek nie wpuszczano osób postronnych. Oznaczało to dodatkowe ograniczenie dostępu do szkół w czasie, gdy służby prowadziły działania po napaści.
Miasto uruchomiło pomoc psychologiczną dla osób dotkniętych wydarzeniami, w szczególności uczniów odczuwających silny stres lub poczucie zagrożenia. – Każda osoba, która będzie potrzebowała wsparcia psychologicznego, otrzyma taką pomoc – zapewnił Niewiadomski.
Prezydent apelował również o zachowanie spokoju i stosowanie się do poleceń dyrekcji oraz służb. Prosił, by nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji. Władze zapowiedziały, że zapewnią uczniom wsparcie, gdy będą wracać do szkoły.
Fot. zdjęcie ilustracyjne/Pexels
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (34)