Śledztwo wokół Cenckiewicza. Wnioski mogą być zaskakujące

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 19
Prokuratura Okręgowa w Lublinie przedłużyła śledztwo w sprawie udziału byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Postępowanie dotyczy lutowych obrad z klauzulą niejawności i ma potrwać co najmniej do 16 stycznia 2027 roku. Choć sprawa toczy się już od sześciu miesięcy, śledczy nie przedstawili nikomu zarzutów, potępowanie utknęło i niewykluczone jest jego umorzenie.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jaki jest termin zakończenia postępowania dotyczącego szefa BBN
  • Powody, dla których lubelska prokuratura nie wyciąga na razie konsekwencji
  • Kto z polityków zeznawał w charakterze świadka
  • Jaki wyrok sądu skomplikował narrację służb w tej sprawie

Śledztwo ws. Cenckiewicza przedłużone  

Prokuratura wydłużyła postępowanie do 16 stycznia 2027 roku. O decyzji poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak. W piątek 16 października 2026 roku mija dokładnie pół roku od formalnego wszczęcia śledztwa. 

Postępowanie prowadzi 8 Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Śledczy badają, czy funkcjonariusze publiczni nie dopełnili obowiązków, dopuszczając osobę nieuprawnioną do posiedzenia RBN z klauzulą „zastrzeżone”. Sprawę wszczęto na podstawie przepisów ustawy o ochronie informacji niejawnych z 5 sierpnia 2010 roku. Za zarzucany czyn grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Mimo upływu sześciu miesięcy w postępowaniu nikomu nie postawiono zarzutów. Jednym z powodów spowolnienia jest dłuższe zwolnienie lekarskie prokuratora prowadzącego sprawę. W konsekwencji tempo czynności procesowych wyraźnie spadło i doszło do braku postępów w sprawie - podaje Radio Zet.  


Siemoniak w charakterze świadka

Śledztwo wszczęto 16 kwietnia 2026 roku, po zawiadomieniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dokumenty wpłynęły miesiąc po posiedzeniu Rady. Wcześniej minister Tomasz Siemoniak zapowiedział kontrolę i zbadanie sprawy przez ABW.

Podczas początkowej fazy postępowania prokuratorzy przesłuchali między innymi ministra Siemoniaka. Jego zeznania złożono w charakterze świadka, a nie osoby podejrzanej. - Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. W śledztwie został przesłuchany m.in. pan minister Tomasz Siemoniak - przekazał Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Lubelska jednostka nie ujawnia dalszych zamierzeń ani szczegółów zebranego materiału dowodowego. Prokuratura nie podaje również, co zeznali poszczególni świadkowie. - Z uwagi na dobro postępowania nie udzielamy szczegółowych informacji o przeprowadzonych lub planowanych do przeprowadzenia czynnościach dowodowych. Na chwilę obecną nie udzielamy również informacji o poczynionych w sprawie ustaleniach i treści zeznań poszczególnych świadków - kontynuował przedstawiciel prokuratury. 


Spór o dostęp do tajemnic

Sprawa dotyczy niejawnego posiedzenia RBN z 11 lutego 2026 roku, podczas którego omawiano między innymi pożyczkę z programu SAFE. Sławomir Cenckiewicz uczestniczył w spotkaniu na podstawie jednorazowej zgody wydanej przez szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Kancelaria Prezydenta utrzymuje, że decyzja mieściła się w ustawowych kompetencjach szefa KPRP i była zgodna z prawem.

Przedstawiciele rządu i służb specjalnych kwestionowali dopuszczenie szefa BBN do obrad. Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb, mówił o wątpliwościach dotyczących wymaganych certyfikatów i dostępu do informacji niejawnych.

- 11 lutego pan prezydent zwołał RBN, Radzie nadano klauzulę niejawności – niska klauzula, ale faktem jest, że było to posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w formule niejawnej. Więc organizator powinien zapewnić, że wszystkie osoby, które tam przebywają, mają odpowiednie certyfikaty i dostęp do informacji niejawnych. Okazało się, że jedna osoba, pan Sławomir Cenckiewicz, szef BBN, nie ma takiego dostępu. Próbowano zrobić taką figurę akrobatyczną, że jednorazowo temu panu ktoś miał wydać takie pozwolenie uczestniczenia w spotkaniu o charakterze niejawnym - mówił Dobrzyński.

Sądowe zwycięstwo Cenckiewicza

Spór o dostęp do informacji niejawnych ma wcześniejszy finał. 30 lipca 2024 roku szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk cofnął Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa. Jako powód wskazano zatajenie informacji o przyjmowaniu leków w ankiecie bezpieczeństwa.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję 17 czerwca 2025 roku. Sąd uznał, że Cenckiewicz nie wprowadził SKW w błąd. Naczelny Sąd Administracyjny 15 kwietnia 2026 roku oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Premiera i potwierdził wyroki WSA.

Rozstrzygnięcie NSA dotyczyło poświadczeń bezpieczeństwa, a to ma znaczenie dla kontekstu obecnego śledztwa, w którym prokuratura bada dopuszczenie uczestnika do obrad objętych klauzulą "zastrzeżone”. Mimo wyroku rząd nie udzielał informacji ówczesnemu szefowi BBN, co skłoniło go do złożenia dymisji. Następcą Cenckiewicza na stanowisku został Bartłomiej Grodecki.   


Fot. Sławomir Cenckiewicz, były szef BBN/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj19 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo