Z artykułu dowiesz się:
- Kiedy nastąpi nagłe ochłodzenie i powrót przymrozków
- Gdzie prognozowane są pierwsze śnieżyce oraz pokrywa śnieżna sięgająca 1-3 centymetrów
- Jak potężne opady śniegu przewidywane są w Tatrach, gdzie może spaść ponad pół metra puchu
- Czy przed 1 grudnia na nizinach może pojawić się pierwsza lokalna pokrywa śnieżna
Nagłe ochłodzenie po fali ciepła
Środa przynosi w południowych regionach kraju niezwykłe ciepło. Słupki rtęci mogą podskoczyć tam nawet do 25 kresek. Za wysokie temperatury odpowiada napływ ciepłej masy powietrza oraz lokalne wiatry fenowe. W kolejnych dniach temperatura spadnie nawet o 10 stopni. W nocy i w godzinach porannych powrócą przymrozki, głównie przygruntowe. To wyraźna zmiana po wyjątkowo ciepłej środzie, ale nie oznacza jeszcze, że śnieg pojawi się w całym kraju.
Między 20 a 25 października na zachodzie i południu temperatury zbliżą się do 20 stopni. Pod koniec miesiąca spodziewane jest jednak ochłodzenie, z temperaturami spadającymi poniżej 10 stopni. Wstępne prognozy wskazują więc na wyraźną różnicę między końcówką października a początkiem miesiąca.
Śnieżyce na południu Polski. Już wkrótce
Poważny zwrot w pogodzie może nastąpić wraz ze zmianą cyrkulacji powietrza. U schyłku października kierunek wiatrów zmieni się z południowego i zachodniego na północny. W pierwszych dniach listopada możliwy jest pierwszy powiew zimy poza rejonami górskimi, a temperatury mogą spaść poniżej normy.
Amerykański model pogodowy NCEP-GFS zakłada możliwość wystąpienia śnieżyc w pierwszym tygodniu listopada. Prognozowane opady mają objąć wyżynne obszary Śląska, Małopolski i Podkarpacia. W tych regionach może powstać pokrywa śnieżna o grubości od 1 do 3 centymetrów. Oczywiście to lokalne prognozy dla wyżej położonych terenów, a nie zapowiedź śniegu w całej południowej Polsce. Na Śląsku i w Małopolsce różnica wysokości terenu może mieć znaczenie dla tego, gdzie pojawią się opady śniegu, a gdzie utrzyma się deszcz. Zimowe warunki mogą wystąpić poza samymi górami.
Jak wskazują wyliczenia modelu NCEP-GFS, w Tatrach w pierwszym tygodniu listopada pokrywa śnieżna może przekroczyć 50 centymetrów. To znacznie więcej niż prognozowane kilka centymetrów na wyżynach. Prognozy dla gór zapowiadają zatem najmocniejszy akcent zimowy w tej zmianie pogody.
Prognoza na Wszystkich Świętych
Wstępne prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na 1 listopada wskazują jeszcze na temperatury od 10 do 15 stopni Celsjusza. Łagodna aura podczas Wszystkich Świętych nie musi jednak utrzymać się w kolejnych dniach.
Eksperci IMGW wskazują, że tuż po święcie nastąpi wyraźne przejście do ujemnej anomalii temperatur. Jak wskazują prognozy Onetu i IMGW, mocniejszy spadek temperatury w Polsce spodziewany jest w drugiej połowie pierwszej dekady listopada, kiedy chłodne powietrze obejmie zwłaszcza południe kraju.
Jednocześnie eksperymentalna prognoza IMGW przewiduje, że średnia temperatura w całym listopadzie przekroczy normę wieloletnią z lat 1991-2020. Miesięczny bilans nie wyklucza jednak krótkich, zimnych epizodów. Po chłodnym i mokrym pierwszym tygodniu kolejne tygodnie listopada mają być znacznie cieplejsze i suchsze.
Śnieg pojawi się przed 1 grudnia
Rzeczniczka IMGW, Agnieszka Prasek mówiła o możliwości krótkich napływów chłodnego powietrza, przymrozkach i opadach mieszanych. – Jesienią możliwe są krótkie napływy bardzo chłodnego powietrza, nocne przymrozki, opady deszczu ze śniegiem lub śniegu, a pierwszy śnieg na nizinach może pojawić się jeszcze przed 1 grudnia 2026 roku – wskazała.
Według prognoz IMGW, ryzyko opadów zimowych wzrośnie szczególnie w drugiej połowie listopada. W tym czasie mróz może objąć już cały kraj, a na nizinach lokalnie może pojawić się pierwsza pokrywa śnieżna.
Portal Severe Weather Europe podał w październikowej aktualizacji, że szanse na śnieżną zimę w większości regionów Polski spadły w porównaniu z prognozami z września. Wstępne wyliczenia wskazują więc na pogodową zmienność: chwilowe ochłodzenie i lokalny śnieg mogą pojawić się jeszcze przed grudniem, mimo że średnia temperatura listopada ma przekroczyć normę.
Fot. Zima 2026/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (14)