Z artykułu dowiesz się:
- W jakich okolicznościach doszło do tragedii w Telford
- Jak wyglądały początki obiecującej kariery sportowej Mateusza Chmury
- Co przekazała federacja Physical Culture Association w oficjalnym komunikacie
- Przed czym w dramatycznym apelu ostrzegła pogrążona w żałobie żona kulturysty
Dramat na scenie w Telford
Do tragicznego zdarzenia doszło w Telford International Centre w angielskim Telford. Mateusz Chmura startował w zawodach PCA British Finals, w kategorii Classic Bodybuilding Medium. W trakcie prezentacji nagle zasłabł i runął na scenę na oczach zgromadzonej publiczności.
Organizatorzy natychmiast przerwali zawody, aby umożliwić przeprowadzenie akcji ratunkowej. Pomocy medycznej na miejscu udzielali obecni w hali ratownicy, lokalne służby medyczne oraz wezwany zespół medyczny. Mimo błyskawicznej pomocy i przewiezienia karetką do szpitala lekarzom nie udało się uratować życia 33-letniego Polaka. Po odwiezieniu zawodnika do szpitala organizatorzy zwołali spotkanie z uczestnikami. Zdecydowano o wznowieniu rywalizacji, ponieważ w tamtym momencie na hali nikt nie wiedział o śmierci Polaka.
Krótka droga na szczyt
Mateusz Chmura mieszkał w angielskim Wakefield i z tym miastem był na co dzień związany. Występ w Telford był dla niego realizacją sportowej pasji i kolejnym etapem rywalizacji w kulturystyce amatorskiej. Polak znajdował się na samym początku swojej obiecującej drogi na scenie.
Swoją przygodę ze startami Chmura rozwijał od zaledwie kilku tygodni. Jak wynika z oficjalnych statystyk federacji PCA, debiut sportowca miał miejsce 4 października podczas zawodów PCA First Timers w hrabstwie Yorkshire. Polak zajął wówczas drugie miejsce.
Oficjalny komunikat federacji PCA
Dzień po tragicznych wydarzeniach oficjalny komunikat w mediach społecznościowych opublikowało stowarzyszenie Physical Culture Association (PCA). Przedstawiciele brytyjskiej federacji wyrazili głęboki żal z powodu odejścia młodego zawodnika.
Organizacja złożyła również kondolencje najbliższym zmarłego Polaka. - Z głębokim smutkiem przekazujemy wiadomość o śmierci 33-letniego Mateusza Chmury z Wakefield. W niedzielę 18 października Mateusz brał udział w zawodach PCA British Finals w centrum kongresowym Telford International Centre, startując w kategorii »Classic Bodybuilding Medium«. Składamy najszczersze kondolencje jego żonie, rodzinie, przyjaciołom oraz wszystkim, którzy go znali i kochali - napisało stowarzyszenie.
Apel żony i ostrzeżenie przed oszustami
Po tragicznej śmierci kulturysty głos zabrała jego żona, Patrycja Chmura. We wtorek na profilu zmarłego męża na Instagramie opublikowała poruszające oświadczenie. Skierowała w nim pilne ostrzeżenie do wszystkich osób poruszonych tą tragedią.
W internecie pojawiła się bowiem fałszywa zbiórka pieniędzy, sugerująca wsparcie finansowe dla rodziny zmarłego. Kobieta jednoznacznie podkreśliła, że bliscy nie mają z tą akcją nic wspólnego i obawiają się próby wyłudzenia.
- Proszę nie przekazywać żadnych darowizn. Jestem żoną Mateusza i czuję, że muszę złożyć to oświadczenie, ponieważ w sieci pojawiła się zbiórka pieniędzy, sugerująca, że zbierane są one dla naszej rodziny. Chcę by jasne było to, że nie mam z nią nic wspólnego. Nie stworzyłam jej, nie wyraziłam zgody na jej stworzenie i nie upoważniłam nikogo do zbierania pieniędzy i naprawdę obawiam się, że może to być oszustwo. Dlatego błagam, nie przekazujcie żadnych pieniędzy na tę zbiórkę - napisała Patrycja Chmura.
Kobieta zakwestionowała część informacji zawartych w opisie internetowej zbiórki. Poprosiła internautów o udostępnianie jej ostrzeżenia, aby nikt nie stracił pieniędzy. - Przechodzę przez coś niewyobrażalnie bolesnego i w tej chwili po prostu brakuje mi słów i sił, żeby powiedzieć coś więcej - dodała w przejmującym wpisie żona sportowca.
Fot. Mateusz Chmura/Instagram
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (29)