Blogujący ornitolog, podający się kiedyś za politologa, Marek Migalski., w patriotycznym uniesieniu wytworzył wpis na swoim blogu, w którym z głębi serca odradza Prezydentowi RP zapraszanie na pokład rządowego samolotu lecącego z Nim do Moskwy generała W. Jaruzelskiego. Jak zaznacza europoseł Migalski, gen. Jaruzelski wysługując się "całe swoje dorosłe życie" Rosji (!) - swoją drogą stawiałbym jednak na Związek Radziecki - zdradzał (naród, ojczyznę ?). Czego zatem dopuści się Prezydent RP zapraszając do wspólnej podrózy takiego człowieka? Dopuści się zdrady "...tych, których zdradzał Jaruzelski przez całe swoje życie, w czasie którego wysługiwał się Sowietom. To zdrada tych, których zdradzano o świcie....". Zatem, podążając tym tropem można dojść do wniosku, iż do Moskwy samolotem rządowym poleci wówczas dwóch zdrajców, czy tak?
Bloger-europoseł Migalski kończy swój krótki, treściwy wpis sugestią skierowaną do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego: "[...]Cena pewnych wiktorii bywa zbyt wysoka. Nie wszystko jest na sprzedaż. Lepiej godnie przegrać, niż podle wygrać."
I natychmiast po lekturze tej pouczającej notki pióra europosła, nasuwa się kilka pytań, na które odpowiedź być może (?) poznamy niebawem:
- czy nazwanie Prezydenta RP zdrajcą (bynajmniej nie w sensie zdrady małżeńskiej) jest uznawane za obelgę skierowaną pod adresem głowy państwa i tym samym ścigane z urzędu?
Jak pamiętamy, w 2006r., za nazwanie Prezydenta RP nieco innymi wyrazami (wątpię mimo wszystko, by o bardziej zasadniczej i spotwarzającej Prezydenta randze) dorwano bezdomnego osobnika, Huberta H., autora obraźliwej wypowiedzi, a także doręczono mu wezwanie do sądu. Czy zatem Pan Marek M., obrażając głowę państwa, także otrzyma podobne wezwanko?
- A także, czym wg. Marka M. handluje Prezydent (nie wątpię, iż nie są to dobra materialne), i co dokładnie sugeruje Prezydentowi w kwestii sprzedawania oraz jaka cena jest w sam raz, a jaka już zbyt wysoka?
- I jeszcze, czy zaproszenie gen. Jaruzelskiego do wspólnej podróży samolotem uczyni z Prezydenta człowieka podłego, takiego który wygrywa podle?
Oczywiście sprawa może okazać się niebyłą, w sensie karnym (?), gdy gen. Jaruzelski do wspólnej podróży z Prezydentem RP zaproszony nie zostanie. Ale...jeżeli zaproszony zostanie?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)