Erozja niemieckiej gospodarki. Jest jeszcze gorzej

Redakcja Redakcja Niemcy Obserwuj temat Obserwuj notkę 11
W wyniku niedawnej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie prognozy gospodarcze dla Niemiec uległy pogorszeniu. Rząd obniżył oczekiwany wzrost PKB do 0,5 proc. w 2026 r. i 0,9 proc. w 2027 r., odpowiednio z 1 proc. i 1,3 proc. Powodem rewizji jest przede wszystkim nowy szok energetyczny. Wojna w Iranie wywołała podwyżkę cen ropy i gazu, a Niemcy, mimo transformacji energetycznej, wciąż są szczególnie wrażliwe na koszty energii.

Przemysł w Niemczech leży 

Do tych danych dołóżmy jeszcze jeden: tradycyjny motor niemieckiej gospodarki, czyli przemysł, pozostaje słaby: produkcja przemysłowa w lutym 2026 r. spadła m/m o 0,3 proc., a w ujęciu trzymiesięcznym o 0,4 proc. Choć wartość zamówień przemysłowych wzrosła w lutym o 0,9 proc., to było to odbicie po bardzo silnym spadku o 11,1 proc. w styczniu, co nie świadczy jeszcze o trwałej poprawie. Pogarszające się nastroje przedsiębiorstw potwierdza również indeks klimatu biznesowego Ifo, który obniżył się w kwietniu do 84,4 pkt., osiągając najniższy poziom od maja 2020 r.

Równocześnie niemiecka gospodarka pozostaje pod presją inflacyjną, a prognozy wskazują na utrzymywanie się podwyższonego tempa wzrostu cen. Inflacja ma wynieść 2,7 proc. w 2026 r. oraz 2,8 proc. w 2027 r., wobec 2,2 proc. w 2025 r. W odpowiedzi na szok cenowy rządy na całym świecie, w tym rząd niemiecki, zaczęły stosować różne formy interwencji. Jak obrazuje analiza Banku Światowego, aż 202 działania polityki społecznej w 79 krajach zostały wdrożone lub zaplanowane w reakcji na wzrost cen energii, z czego około połowa to subsydia, głównie energetyczne. Obejmują one m.in. dopłaty do paliw, ograniczenia wzrostu cen czy mechanizmy ich stabilizacji. Niemcy również wykorzystują takie narzędzia, wprowadzając dwumiesięczne ulgi podatkowe na paliwa oraz limitując podwyżki cen na stacjach do jednej dziennie.  


Bez inwestycji się nie obędzie 

Największą szansą dla Niemiec jest obecnie zwiększenie inwestycji publicznych i prywatnych, zwłaszcza w infrastrukturę, energetykę, cyfryzację, obronność i nowoczesne technologie. Rząd próbuje pobudzić gospodarkę przez większe wydatki i reformy, które obejmą m.in. część systemu podatkowego, a także redukcję biurokracji i uproszczenie procedur inwestycyjnych. Jednak efekty tych działań będą widoczne dopiero w kolejnych latach. Mimo obecnych trudności, Niemcy wciąż dysponują silnymi fundamentami – rozwiniętym sektorem przemysłowym, wysokim poziomem technologii oraz kluczową rolą w gospodarce Unii Europejskiej. Natomiast obecny stan gospodarki pokazuje, że kraj ten stoi wciąż przed koniecznością głębszej modernizacji.

Ekonomiści zakładają, że Niemcy, uzależnione od importu energii, będą przez dłuższy czas zmagać się ze skutkami konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wyższe ceny energii, zwłaszcza na stacjach benzynowych, obciążają konsumentów i przedsiębiorstwa, co hamuje konsumpcję i inwestycje. Skłonność do zakupów wśród ludności była ostatnio tak niska jak dwa lata temu. A klimat biznesowy wśród przedsiębiorstw wyraźnie pogorszył się w kwietniu. - Nadzieje na ożywienie na razie przepadły - skomentował w rozmowie z Deutsche Welle Clemens Fuest, prezes Ifo.  


Kryzys gigantów gospodarki 

Jakby tego było coraz większe kłopoty ma Volkswagen, który odnotował poważny spadek zysków. Od stycznia do marca 2026 wynik koncernu po opodatkowaniu spadł o 28,4 procent do 1,56 miliarda euro – poinformował w Wolfsburgu największy producent samochodów w Europie. W pierwszym kwartale 2025 roku Volkswagen zarobił netto jeszcze 2,19 miliarda euro. Już wtedy było to o 41 procent mniej niż rok wcześniej. Teraz przychody zmniejszyły się o 2,5 procent do 75,7 miliarda euro.  


Fot. Flaga Niemiec/East News/Grzegorz Banaszak/REPORTER


Tomasz Wypych  

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka