Zachowanie podporządkowane instynktom nie podlega naogół opóźnieniu, nie jest także poprzedzane refleksją. Wszystko to sprawka 'podkorowa'.
Ginie wróg światłych patriotów - trzeba za to wypić. Niech będzie i tak. Byle nie siorbać w towarzystwie. Można się zadymić jeszcze tego samego dnia.
Należy też wyjść do tłumów i trącić się z każdym - 'zdrowie'...ops...przepraszam...raczej 'gińcie i gnijcie'. Toast adekwatny do okazji.
Ślina przez zęby przecieka, trza więc się rozszczelnić - najlepiej na deski do przyszłej trumny. Ziemniaczki też trza przecedzić w pęcherzu - na to samo drewno; może się jeszcze przed zakopaniem podtopi!?
Można oczywiście odczekać czas krótszy lub dłuższy i rzec swoje: x dni temu zginął Pan Ygrek. Nie przepadałem za nim - ba...nie szanowałem faceta. Lista jego grzechów długa jest jak chiński mur........etc.
Można tak pod warunkiem posiadania rozwiniętych struktur korowych, szczególnie płata czołowego. Ale 'oni' nie posiadają...i dlatego robią pod siebie w miejscu, w którym ich najdzie parcie.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)