"Jeśli doniesienia okażą się nieprawdziwe, zażądamy od Polski przeprosin"
Polska potrzebuje jeszcze co najmniej sześciu miesięcy, aby wykluczyć akt terroru jako przyczynę katastrofy swojego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem - podkreśla rosyjska "Niezawisimaja Gazieta".
Dziennik nawiązuje do wtorkowej publikacji "Rzeczpospolitej" o domniemanym wykryciu śladów materiałów wybuchowych w szczątkach polskiego samolotu i reakcji, jaką wywołał ten tekst w Polsce.
A jeśli nie, jeśli się potwierdzą, co wtedy?
Przypominam:
Stanisław Zagrodzki, kuzyn ofiary katastrofy smoleńskiej, ujawnia, że prywatnie zlecił amerykańskim ekspertom badania m.in. samolotowego pasa bezpieczeństwa z miejsca tragedii. Badania ujawniły obecność trotylu.
Jeśli potwierdzi się ta wersja, z której wniosek jest jednoznaczny, co wtedy ma zrobić Polska i czego zażądać?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)