Każdy ma prawo popełniać błędy. Każdy też z wiekiem nabiera tak zwanej mądrości życiowej. No może prawie każdy.
Paweł Kukiz ostro popierał Platformę angażując się czynnie w ataki na niedobry rząd kaczystów.
Uwierzył we wszystkie obietnice Tuska i medialne wrzutki o wyższości jego partii nad konkurencją.
Kilka lat potrzeba było, aby zauważył mocny rozdźwięk, jeśli nie całkowity dysonans, miedzy tym co Tusk i Platforma mówi, a tym co robi.
Ostatnio zaczął znów angażować się po prawej stronie sceny politycznej podkreślając swój patriotyzmwyniesiony z domu, w którym polskość, jak stwierdził, była kultywowanym podmiotem.
Nagrał również płytę swoisty protest song z mocnymi akcentami narodowymi.
Dlatego nikt specjalnie nie zdziwił się informacją, że jest w komitecie honorowym obchodów rocznicowych 11 listopada i to nie tych udawanych przez prezydenta Komorowskiego, czy inicjowanych przez lewicę, bądź Gazetę Wyborczą, które mają na celu umniejszyć tylko rangę tych właściwych.
Ale to już było. W Polskę poszła informacja, że Paweł Kukiz z właściwym sobie hałasem wystąpił z komitetu, a przyczyną jest obecność tam Jana Kobylańskiego.
Po raz kolejny Paweł Kukiz dał się nabrać i uwierzył takim osobom, jak Jarosław Gugała, Ryszard Schnepf, Radosław Sikorski, czy Władysław Bartoszewski, że Jan Kobylański jest antysemitą i to wystarczyło.
Poniżej chciałbym przybliżyć panu Kukizowi i innym życiorys i dokonania pana Kobylańskiego, aby mogli ocenić , kto kogo bardziej w tym towarzystwie powinien się wstydzić.
Chociaż po tym co Paweł Kukiz dotąd pokazał na rozsądek w tej kwestii specjalnie nie liczę. Są tacy, co z wiekiem nie mądrzeją.
Jan Kobylański(ur. 21 lipca 1923 w Równem) – polski przedsiębiorca, mieszkający w Urugwaju, dyplomata, twórca i prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ), największej organizacji polonijnej w Ameryce Południowej. Autor książek o tematyce filatelistycznej i książki o rozjemczej działalności Watykanu. Właściciel, prezes i dyrektor kilkunastu firm handlowych o międzynarodowym zasięgu (m.in. zajmującej się drukiem znaczków pocztowych i biciem monet). Wieloletni konsul Paragwaju na Santa Cruz de Tenerife (Wyspach Kanaryjskich) i były honorowy konsul Polski w Urugwaju.
Życiorys
Syn adwokata Stanisława Kobylańskiego i jego żony Cecylii. W 1943 został aresztowany przez Gestapo i osadzony w więzieniu na Pawiaku. Przebywał następnie w obozach koncentracyjnych Mauthausen-Gusen, Dachau, Groß-Rosen i Auschwitz-Birkenau.
Po wojnie osiadł we Włoszech, gdzie w 1950 ukończył studia menadżerskie w Wyższej Szkole Handlowej w Mediolanie. Od 1950 do 1952 pracował na giełdzie metali w Zurychu. Zajmował się także produkcją szczoteczek do zębów, handlem sprzętem gospodarstwa domowego i produkcją wyrobów ze stali. W 1952 przybył do Paragwaju, korzystając z programu prezydenta Federico Chavesa sprowadzenia 18 000 rodzin z Europy. Wygrał kontrakt na dostawę sprzętu AGD i przetarg na druk znaczków dla poczty państwowej. Pełnił również funkcję doradcy ds. poczty paragwajskiego ministra komunikacji. Działał w Komitecie Olimpijskim Paragwaju. Od 1974 do 1989 pełnił funkcję konsula Paragwaju na Wyspach Kanaryjskich. W 1981 rozpoczął prowadzenie interesów w Urugwaju, gdzie następnie osiadł.
W 1957 objął funkcję wiceprzewodniczącego Towarzystwa Polonijnego w Paragwaju, a w 1988 został prezesem Związku Polaków w Argentynie. W tym samym roku został prezesem Towarzystwa im. Józefa Piłsudskiego w Montevideo. W 1993 był współtwórcą Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej. Został następnie prezesem tej organizacji. W 1989 został konsulem honorowym Polski w Argentynie, a następnie w Urugwaju. Z tej funkcji został odwołany przez ministra Władysława Bartoszewskiego po oskarżeniach o działania szkodliwe dla Polski i antysemityzm, wysuwanych przez byłych ambasadorów RP w Urugwaju i Kostaryce - Jarosława Gugałę i Ryszarda Schnepfa. W obronie Kobylańskiego występowali wówczas m.in. senatorowie Jan Szafraniec, Ryszard Bender i Czesław Ryszka.
Jan Kobylański jest fundatorem i patronem szkoły na Podlasiu. W październiku 2011 został honorowym prezesem stowarzyszenia Obóz Wielkiej Polski.
Odznaczenia
Został odznaczony przez prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego Krzyżem Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a w 1993 Krzyżem Komandorskim tego orderu przez prezydenta Lecha Wałęsę. W 1997, za wybitne zasługi w działalności polonijnej prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
W 1995 otrzymał Krzyż Oświęcimski. Został także uhonorowany Wielkim Orderem św. Zygmunta, Honorowym Krzyżem Weteranów Walki o Niepodległość, Złotym Medalem „Zasłużonego dla Kultury Polskiej", Medalem Polonia Mater Nostra Est (2003), Złotym Medalem Paragwajskiego Związku Olimpijskiego oraz Złotym Medalem za Zasługi dla Paragwaju. Jest też Kawalerem Wawelskiego Dzwonu Spiżowego, przyznanego przez Wielka Kapitułę za umacnianie więzi wychodźstwa z Macierzą.
Życiorys
Syn adwokata Stanisława Kobylańskiego i jego żony Cecylii. W 1943 został aresztowany przez Gestapo i osadzony w więzieniu na Pawiaku. Przebywał następnie w obozach koncentracyjnych Mauthausen-Gusen, Dachau, Groß-Rosen i Auschwitz-Birkenau.
Po wojnie osiadł we Włoszech, gdzie w 1950 ukończył studia menadżerskie w Wyższej Szkole Handlowej w Mediolanie. Od 1950 do 1952 pracował na giełdzie metali w Zurychu. Zajmował się także produkcją szczoteczek do zębów, handlem sprzętem gospodarstwa domowego i produkcją wyrobów ze stali. W 1952 przybył do Paragwaju, korzystając z programu prezydenta Federico Chavesa sprowadzenia 18 000 rodzin z Europy. Wygrał kontrakt na dostawę sprzętu AGD i przetarg na druk znaczków dla poczty państwowej. Pełnił również funkcję doradcy ds. poczty paragwajskiego ministra komunikacji. Działał w Komitecie Olimpijskim Paragwaju. Od 1974 do 1989 pełnił funkcję konsula Paragwaju na Wyspach Kanaryjskich. W 1981 rozpoczął prowadzenie interesów w Urugwaju, gdzie następnie osiadł.
W 1957 objął funkcję wiceprzewodniczącego Towarzystwa Polonijnego w Paragwaju, a w 1988 został prezesem Związku Polaków w Argentynie. W tym samym roku został prezesem Towarzystwa im. Józefa Piłsudskiego w Montevideo. W 1993 był współtwórcą Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej. Został następnie prezesem tej organizacji. W 1989 został konsulem honorowym Polski w Argentynie, a następnie w Urugwaju. Z tej funkcji został odwołany przez ministra Władysława Bartoszewskiego po oskarżeniach o działania szkodliwe dla Polski i antysemityzm, wysuwanych przez byłych ambasadorów RP w Urugwaju i Kostaryce - Jarosława Gugałę i Ryszarda Schnepfa. W obronie Kobylańskiego występowali wówczas m.in. senatorowie Jan Szafraniec, Ryszard Bender i Czesław Ryszka.
Jan Kobylański jest fundatorem i patronem szkoły na Podlasiu. W październiku 2011 został honorowym prezesem stowarzyszenia Obóz Wielkiej Polski.
Odznaczenia
Został odznaczony przez prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego Krzyżem Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a w 1993 Krzyżem Komandorskim tego orderu przez prezydenta Lecha Wałęsę. W 1997, za wybitne zasługi w działalności polonijnej prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
W 1995 otrzymał Krzyż Oświęcimski. Został także uhonorowany Wielkim Orderem św. Zygmunta, Honorowym Krzyżem Weteranów Walki o Niepodległość, Złotym Medalem „Zasłużonego dla Kultury Polskiej", Medalem Polonia Mater Nostra Est (2003), Złotym Medalem Paragwajskiego Związku Olimpijskiego oraz Złotym Medalem za Zasługi dla Paragwaju. Jest też Kawalerem Wawelskiego Dzwonu Spiżowego, przyznanego przez Wielka Kapitułę za umacnianie więzi wychodźstwa z Macierzą.
Panie Pawle może zamiast ślepo wierzyć kontrowersyjnemu dziennikarzowi Polsatu, Zdradkowi od dorzynania watahy, czy profesorowi bez matury lepiej po prostu zajrzeć czasem choćby do Wikipedii, aby wiedzieć o co chodzi? Chyba, że to wszystko jedna wielka ściema, a Paweł Kukiz szukał po prostu pretekstu, aby się "przeprosić" z obecną władzą, bo często ostatnio narzekał, że to ona blokuje mu dostęp do mediów?
W każdym bądź razie teraz może już liczyć na POparcie i stałą obecność na antenie wśród grona innych "zasłużonych artystów".
Jakby na potwierdzenie tego, dziś z rana w Radiu Zet obudziła mnie właśnie piosenka... zgadniecie czyja?
Jak szybko ktoś przestawił wajchę.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)