
Majewskiego dotknęło nieszczęście. Może nie to najgorsze ze śmiercią najblizszych w tle, ale jednak.
Stracił w pożarze mieszkanie, dobytek, dokumenty.
Teraz prezenter po raz pierwszy napisał o tych ciężkich chwilach na swoim profilu na Facebooku.
Kochani
Pewnie wiecie, że 3 dni temu spaliło mi się mieszkanie w którym mieszkamy od 12 lat.
Jest to dla mnie i wszystkich mi bliskich przeżycie wyjątkowo dramatyczne. Jednocześnie będąc w skrajnym stresie muszę zmagać się w wizytami „ panów“ paparazzi i innych hien którzy zatrudniani przez szmatławce
fotografują moje spalone mieszkanie, mnie i moją rodzinę. Dwa razy nie wytrzymałem i wdałem się w bójkę z tymi hienami.
Nie jestem w stanie zrozumieć jakimi ludźmi trzeba być żeby w takim momencie szukać sensacji i okazji do zarobku.
Dlaczego taki tytuł?
Otóż nieraz zastanawiałem się po katastrofie smoleńskiej, jakim trzeba być podłym człowiekiem, aby atakować tych, którzy stracili tam najblizszych?
Jakie trzeba mieć morale, by jak Tusk, Wałęsa,czy Palikot rzucać oskarżenia w takim momencie na brata Prezydenta, jego córkę Martę, wdowę po generale Błasiku, czy rodziny innych ofiar domagających się prawdy i uczciwego śledztwa?
Jaką trzeba być kanalią by kpić z nich w takim momencie i stroić sobie publicznie żarty, jak robił to Wojewódzki ze swym ograniczonym kolegą Figurskim.?
Jakiej natury i psychiki wymaga postawa, jaką wykazywali się polscy dziennikarze manipulując faktami, czy mijając się z prawdą, aby wypełnić oczekiwania swych szefów, bądź wytyczne rządzących?
Mieliśmy tu do czynienia ze skrajnościami natury ludzkiej.
A przecież i Szymon Majewski nie zawsze był w tej kwestii w porządku.
Wygląda na to, że pod wpływem własnych przeżyć i kopotów on zaczyna coś rozumieć.
Kiedy przyjdzie kolej na następnych?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)