Szczujni dziennikarze Wyborczej naprawdę mogą czuć się zagrożeni. Rośnie im konkurencja w opluwaniu Kaczora. Piotr Piętak, Misiek Kamiński, Kazio od Izabel Marcinkiewicz, czy Wszechpolak Giertych.
Ciekawym jest, że to osoby, które osobiście Kaczyńskim zawdzięczają sukcesy polityczne, czy zawodowe.
Może właśnie dlatego one muszą krzyczeć najgłośniej, aby się odciąć i pokazać, że już nic ich z Kaczorem nie łączy?
Piękny tekst na Głównej AMOK Foxxa pokazuje, jak się wszystko od jakiegoś czasu zmieniło. Jakiej metamorfozie uległy postawy niektórych postaci i subiektywna ocena przez nich przeszłości Kaczyńskich.
Mimo, że ta przeszłość nie zmieniła się wcale, bo zmienić się nie mogła. Nie zmieniła się także wiedza o niej, jak choćby w przypadku działalności Wałęsy.
Więc dlaczego tak diametralnie zmieniły się jej oceny?
Oto przykład subiektywnych ocen dotyczących jednego i tego samego przypadku w zależności od stosunku, intencji, nastawienia i oczekiwań.
Czy podobnie jest w przypadku Kaczyńskich?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)