jednym zdaniem jednym zdaniem
625
BLOG

Boni i Nałęcz dwa symbole obecnej ekipy

jednym zdaniem jednym zdaniem Polityka Obserwuj notkę 6

Nie dziwię się zagubieniu młodych Polaków, którym trudno jest właściwie ocenić historię najnowszą, zwłaszcza że nie mają możliwości poznać jej w szkole.
Gdybym sam nie był wiekowym dziadkiem i nie pamiętał lat siedemdziesiątych, czy osiemdziesiątych z autopsji, to też mógłbym dzisiaj, po tygodniowej nawalance z mediów uwierzyć, że głównym odpowiedzialnym za Stan Wojenny w Polsce jest...Jarosław Kaczyński. No bo skoro przy okazji kolejnej rocznicy cała uwaga mediów i polityków na nim się skupiła?


Zauważyliście, że praktycznie zero obecności w telewizji i  informacji o "ludziach honoru" Jaruzelskim
(oczywiście poza tym, że miał krwotok z nosa i jak co roku przed 13 grudnia umierał już ostatecznie) i Kiszczaku faktycznie odpowiedzialnych za tamte wydarzenia?
Jeśli jeszcze weźmie się pod uwagę, że obecny prezydent Komorowski nie ustępuje innym w piętnowaniu Kaczyńskiego i jego "zbrodni", a z Jaruzelskiego uczynił swego doradcę, manifestując także przyjaźń podczas wspólnej podróży do Moskwy, to można pogubić się całkowicie. 


Kto i jak dzisiaj młodym  Polakom spróbuje wyjaśnić, że prawa ręka Komorowskiego, jego rzecznik Tomasz Nałęcz, to były aparatczyk komuny i sekretarz PZPR, którą podobno pokonaliśmy bezpowrotnie ponad dwadzieścia lat temu.
Jak można w tym przypadku sensownie odpowiedzieć na najprostsze pytanie "dlaczego"?
Czy nie było godniejszych, z przyzwoitym życiorysem, nie uwikłanych w tamten system?
 Ale może wtedy należałoby zacząć od rzeczywistej oceny prawdziwego kombatanctwa obecnego prezydenta? Może tu są źródła i przyczyny?


Patrząc na premiera Tuska sytuacja jest analogiczna. Co każe mu swoim głównym doradcą czynić byłego TW Michała Boniego?
To ten człowiek najpierw zbluzgał Macierewicza, że bezpodstawnie znalazł się na jego liście agentów (zresztą nie on jeden), aby po latach przyznać się, że jednak był kanalią. Można przyjąć, że Boni w ten sposób ma odpokutować swoją knajacką przeszłość, bo żadne inne czynniki za tym nie przemawiają. Ani nie posiada wiedzy niezastąpionej, ani talentów przedmiotowych, skoro jest przesuwany na kolejne nowe stanowisko, z którego z równą skrupulatnością się nie wywiązuje.
Pamiętacie ile już miał zadań do wykonania w rządzie Tuska z których zawsze wychodziło fiasko?


Sytuację tą można porównać do zatrudnienia przez Gazetę Wyborczą Michnika Lesława Maleszki, tajnego współpracownika o pseudonimie Ketman, obwinianego za śmierć Staszka Pyjasa, który to Ketman w Wyborczej zajmował się przez lata umoralnianiem Polaków. Jak tu teraz młodym cokolwiek z tej szarady wyjaśnić? Nic dziwnego, że obecna ekipa prowadzi walkę o zaniechanie nauki historii w szkołach.
Prasa i telewizja wzięły na siebie to brzemię zastępując szkołę i to Wyborcza z TVN dziś dzielnie tłumaczy, kto jest bohaterem, a kto przestępcą.


Dlatego dziś nikogo specjalnie nie dziwi, że w kolejną rocznicę Stanu Wojennego Jaruzelski z Kiszczakiem śpią spokojnie, a przed Trybunałem Stanu chcą postawić Jarosława Kaczyńskiego, który w dodatku nie był przez tamtych "ludzi honoru" nawet internowany, w przeciwieństwie do Komorowskiego, czy Michnika.

mało mówię

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka