- Donald Tusk jest zdolnym politykiem, potrafi odczytywać emocje społeczne. A raczej potrafił, bo teraz to się zmienia. Ostatnie wypowiedzi premiera kształtują mu wizerunek agresywnego szczeniaka, który pohukuje zamiast mówić merytorycznie.
To hipokryzja i groteska. Nie można mówić "bądźmy razem", a potem opowiadać o internowaniu Jarosława Kaczyńskiego - mówi dzisiejszy gość Kontrwywiadu RMF FM. "Sympatia mediów do Tuska słabnie. Gdyby dostał bardziej "po głowie" zobaczylibyśmy innego Tuska. Tuska z zaciśniętymi zębami."
- Donald Tusk cieszy się od 5 lat sympatią mediów, która teraz troszeczkę osłabła, ale jest nadal bardzo duża i była taka od początku. Kiedy raz spotkał się z nieprzychylną reakcją mediów, po Peru, stracił rezon i pokazał kły. Gdyby dostał po głowie tak, jak dostaje Jarosław Kaczyński, prawdopodobnie zobaczylibyśmy innego Donalda Tuska, takiego - jak już czasem widzimy - z zaciśniętymi szczękami, wrogiego i pozbawionego rezonu właśnie.
I nieważne kto to mówi, bo nie jest to nawet członek PIS, ważne jak dokładnie ten opis oddaje charakter premiera.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)