Ktoś tu upadł chyba na głowę, a polski fiskus pod zarządem "gentlemana" z Londynu przechodzi sam siebie.
Zakupy na Allegro stają się codziennością i pewnie niewielu jest takich, którzy jeszcze z tej usługi nie korzystali. Kupujemy coraz więcej począwszy od drobiazgów na meblach i droższych rzeczach kończąc.
Nikt na pewno nie wiedział, że te zakupy są traktowane prze fiskusa zupełnie inaczej niż zakupy w tradycyjnym sklepie.
Tu podatek płaci ... kupujący.
Tak, to nie żart, choć pewnie nikt o tym wcześniej nie słyszał. Wszystko co kupimy na Allegro powyżej 1000 zł powinniśmy natychmiast zgłosić urzędowi skarbowemu i zapłacić od tego 2 % podatku.
My nie wiemy, ale fiskus już szaleje i namierza "przestępców". Tu ma szansę załapać się znaczna część polskiego społeczeństwa. W razie czego uda się szybko zapełnić więzienia, bo kary za przestępstwa skarbowe są u nas drakońskie.
Wystarczy przypomnieć niedawny przypadek matki wyrwanej ze snu w środku nocy, której przy okazji odebrano dzieci.
Ciekawym jest to, że podatek dla sprzedających na Allegro przewidziano dopiero wtedy, gdy suma przychodów przekroczy 150 tysięcy złotych.
Czy ktoś coś z tego rozumie?
http://podatki.wp.pl/kat,119354,title,Kupujesz-w-Internecie-Dla-skarbowki-jestes-latwa-ofiara,wid,15190448,wiadomosc.html


Komentarze
Pokaż komentarze