jednym zdaniem jednym zdaniem
2390
BLOG

Tradycyjnie puste miejsce przy stole...ma pozostać puste i już

jednym zdaniem jednym zdaniem Rozmaitości Obserwuj notkę 18

   

Przypomniał mi się taki żart, gdy bezdomny podczas  Wigilii nieśmiało puka do drzwi, po czym pyta, czy jest tradycyjne puste miejsce przy stole dla niespodziewanego gościa.
Gospodarz domu wypychając go zdecydowanym ruchem mówi, że jest, ale ma ono pozostać tradycyjnie puste.
Coraz więcej z tego żartu możemy zaobserwować w swojej codzienności.

"Chytra baba z Radomia", która była w ostatnich dniach obiektem drwin i wesołych internetowych dowcipów najlepszym przykładem.
Jeśli mamy pełny żołądek i co nieco w portfelu, to wystarczy abyśmy innych traktowali z góry.
Żadnego współczucia, politowania, żadnej solidarności, czy współodpowiedzialności. 
Kaczyńskiego czyni się głównym odpowiedzialnym i oskarża o podziały wśród Polaków, ale to przecież  nie on każe naśmiewać się z tych, którym się powiodło, których dzisiaj stać.
Stroną obśmiewaną są raczej pogardliwie nazywane mohery (pomijając to, że podziały polityczne niezupełnie tak przebiegają), bez wykształcenia, często pracy i  srodków do przetrwania. Dla tych, których stać, oni nie są biedni, są za to głupi i niezaradni. I żadna pomoc im się nie należy. Najlepiej eksterminacja, bądź eutanazja, aby nie mącili pięknego wizerunku naznaczonego sukcesem.


Wspominaliśmy dziś z żoną(oboje szósty krzyżyk), jak wyglądały Wigilie z lat naszych młodości, czyli to co ostało się we wspomnieniach. Jesteśmy z różnych regionów Polski, ale doświadczenia podobne.
Były to skromne i dość ubogie kolacje, ale w dużych rodzinnych zgromadzeniach. Bez karpia, za to ze śledziem. Często nie tylko w gronie najbliższej rodziny, ale także tej dalszej, bądź nawet sąsiadów. Tych biednych i bezdomnych było chyba o wiele mniej (inaczej patrzono i traktowano biedę, bo większość była nie za bogata). Było za to większe zrozumienie i solidarność. 


Dziś wbrew temu co wielu sytym się wydaje dość łatwo wpaść w pułapkę bezdomności, czy biedy.
Złudzeniem jest poczucie własnych nieograniczonych możliwości w panowaniu nad własnym losem i dostatkiem.
Praca dziś jest, jutro może nie być, nawet jeśli jesteś wybitnym fachowcem, czy przedsiębiorcą zatrudniającym innych. Wystarczy naprawdę tak niewiele. Choroba, czy wypadek jest w stanie zmienić wszystko, a to rzeczy na które nie mamy wpływu.
I w każdej chwili możemy być zdani na łaskę innych. Wtedy to my będziemy zmuszeni nieśmiało pukać do obcych drzwi.
Nie znacie naprawdę godziny, gdy wszystko może się odmienić.
 

mało mówię

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Rozmaitości