Kierowca przyznał się do winy
57-latek usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Śledczy poinformowali, że mężczyzna przyznał się do winy. Podejrzany odpowiada z art. 177 Kodeksu karnego dotyczącego spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. Za taki czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Jeżeli mężczyzna wpłaci wyznaczoną przez sąd kwotę, tymczasowy areszt zostanie uchylony. Wówczas sprawca śmiertelnego wypadku zostanie objęty dozorem policji, będzie miał obowiązek regularnego stawiania się w jednostce policji oraz otrzyma zakaz opuszczania kraju.
Prokuratura bada telefon kierowcy
Jednym z najważniejszych wątków śledztwa jest ustalenie, czy kierowca korzystał z telefonu komórkowego w chwili wypadku. Prokuratura zabezpieczyła urządzenie, które zostało przekazane do badań biegłym. Rzecznik prokuratury poinformował, że analiza telefonu jest obecnie jednym z priorytetowych elementów postępowania. Śledczy chcą ustalić, czy ewentualne korzystanie z telefonu mogło mieć wpływ na przebieg tragicznego zdarzenia.
Do wypadku doszło w czwartek po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według informacji przekazanych przez policję, Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód. Poseł miał 36 lat. Był znany nie tylko z działalności politycznej, ale także z organizowania licznych akcji charytatywnych i społecznych. Założył społeczność #TeamLitewka. Informacja o jego śmierci wywołała liczne reakcje polityków i internautów, którzy w dyskusjach nie wykluczają udziału osób trzecich w śmiertelnym wypadku. Prokuratura na obecną chwilę wyklucza taki scenariusz.
Fot. Miejsce wypadku, gdzie śmiertelnie potrącony został poseł Łukasz Litewka/PAP
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (33)