Prokuratura nie wierzy podejrzanemu. Nowy wątek po śmierci Łukasza Litewki

Redakcja Redakcja Wypadki Obserwuj temat Obserwuj notkę 33
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego tymczasowego aresztu wobec 57-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka, poseł Lewicy. Informację przekazała Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. Jak podano, decyzja ma charakter warunkowy. Podejrzany będzie mógł opuścić areszt, jeśli w ciągu 14 dni wpłaci poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł.

Kierowca przyznał się do winy

57-latek usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Śledczy poinformowali, że mężczyzna przyznał się do winy. Podejrzany odpowiada z art. 177 Kodeksu karnego dotyczącego spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. Za taki czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Jeżeli mężczyzna wpłaci wyznaczoną przez sąd kwotę, tymczasowy areszt zostanie uchylony. Wówczas sprawca śmiertelnego wypadku zostanie objęty dozorem policji, będzie miał obowiązek regularnego stawiania się w jednostce policji oraz otrzyma zakaz opuszczania kraju. 


Prokuratura bada telefon kierowcy

Jednym z najważniejszych wątków śledztwa jest ustalenie, czy kierowca korzystał z telefonu komórkowego w chwili wypadku. Prokuratura zabezpieczyła urządzenie, które zostało przekazane do badań biegłym. Rzecznik prokuratury poinformował, że analiza telefonu jest obecnie jednym z priorytetowych elementów postępowania. Śledczy chcą ustalić, czy ewentualne korzystanie z telefonu mogło mieć wpływ na przebieg tragicznego zdarzenia.

Do wypadku doszło w czwartek po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według informacji przekazanych przez policję, Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód. Poseł miał 36 lat. Był znany nie tylko z działalności politycznej, ale także z organizowania licznych akcji charytatywnych i społecznych. Założył społeczność #TeamLitewka. Informacja o jego śmierci wywołała liczne reakcje polityków i internautów, którzy w dyskusjach nie wykluczają udziału osób trzecich w śmiertelnym wypadku. Prokuratura na obecną chwilę wyklucza taki scenariusz.  


Fot. Miejsce wypadku, gdzie śmiertelnie potrącony został poseł Łukasz Litewka/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj33 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Rozmaitości