Bez zapasu leków będziemy bezradni. Polska nie jest gotowa na kryzys

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
Czy Polska jest gotowa na kryzys lub wojnę? Generał Grzegorz Gielerak alarmuje, że bez strategicznych zapasów leków państwo może mieć poważny problem z zapewnieniem terapii milionom pacjentów. Ekspert wskazuje, że roczne zapotrzebowanie wynosi aż 1,4 mld opakowań leków, a dziś brakuje nawet magazynów zdolnych do przechowywania takich rezerw.

Bez zapasu leków nie będziemy odporni na wojny i kryzysy

Roczne zapotrzebowanie na leki w Polsce wynosi 1,4 mld opakowań. Problem w tym, że w kraju brakuje magazynów, które mogłyby pomieścić niezbędne rezerwy strategiczne.

Warunkiem odporności państwa na kryzys jest stworzenie zapasów leków krytycznych – powiedział gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026 w Katowicach. Dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego ocenił, że w ciągu 18–24 miesięcy można stworzyć system zapewniający bezpieczeństwo lekowe społeczeństwa.

Podczas panelu poświęconego zdrowiu i bezpieczeństwu Europy ekspert podkreślił, że zadaniem państwa jest doprowadzenie do sytuacji, w której nawet w czasie kryzysu nie będzie problemów z prowadzeniem terapii.

– Pierwszym rozwiązaniem jest dywersyfikacja dostaw zagranicznych przynajmniej z dwóch lub trzech kierunków – powiedział prof. Gielerak.

Zwrócił uwagę, że równie ważne jest bezpieczeństwo logistyki dostaw, które wykracza poza obszar samej medycyny i obejmuje także dyplomację, gospodarkę oraz umowy międzynarodowe.

Według generała, Polfa - jako spółka Skarbu Państwa - powinna stać się jednym z fundamentów systemu bezpieczeństwa lekowego państwa, szczególnie w zakresie leków krytycznych. Dodał, że Agencja Badań Medycznych oraz Centrum Wsparcia Badań Klinicznych mogłyby odpowiadać za ocenę jakości produkowanych leków. Wskazał także na znaczenie regionalnych centrów medycyny klinicznej, które dzięki odpowiedniej infrastrukturze informatycznej mogłyby monitorować zapotrzebowanie na leki, ich zużycie oraz stany magazynowe. 


Polska bez zapasów leków. Ekspert ostrzega przed skutkami kryzysu

– Mamy również Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, czyli miejsce, w którym jesteśmy w stanie i powinniśmy gromadzić te leki – powiedział prof. Gielerak. Jak dodał, z jego analiz wynika, że w ciągu maksymalnie 18–24 miesięcy można połączyć wszystkie elementy systemu – od technologii i podziału kompetencji po budowę odpowiednich zasobów.

Jego zdaniem za przygotowanie systemu bezpieczeństwa lekowego powinni odpowiadać wspólnie ministrowie zdrowia, obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji.

Generał podkreślił również, że Polska wykorzystała doświadczenia wojny w Ukrainie do wzmacniania własnego systemu bezpieczeństwa zdrowotnego. – Dysponujemy lepszymi technologiami i lepszą infrastrukturą, ponieważ będziemy korzystać także z zasobów infrastruktury cywilnej. Mówimy jednym głosem – zaznaczył.

Przewodniczący prezydenckiej Rady Zdrowia, prof. Piotr Czauderna, zapewnił natomiast, że kwestie bezpieczeństwa zdrowotnego państwa cieszą się poparciem ponad podziałami politycznymi. 


Potrzebna integracja służby zdrowia i wojska

Zdaniem prof. Czauderny konieczna jest integracja cywilnej służby zdrowia ze służbą wojskową oraz dostosowanie procedur do realiów kryzysowych i wojennych. Specjalista zwrócił uwagę na potrzebę stworzenia baz danych dotyczących personelu medycznego oraz zmian w prawie. Jak podkreślił, w warunkach wojny standardowe procedury mogą okazać się niewystarczające.

Wśród problemów wymienił m.in. elektroniczną dokumentację medyczną, odpowiedzialność cywilną lekarzy czy organizację przetaczania krwi poza szpitalami. Wymienił również konieczność stworzenia odrębnej sieci szpitali kryzysowych, niezależnej od obecnego systemu NFZ.   


Fot. Pexels/zdj. ilustracyjne

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj10 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości