Bez zapasu leków nie będziemy odporni na wojny i kryzysy
Roczne zapotrzebowanie na leki w Polsce wynosi 1,4 mld opakowań. Problem w tym, że w kraju brakuje magazynów, które mogłyby pomieścić niezbędne rezerwy strategiczne.
Warunkiem odporności państwa na kryzys jest stworzenie zapasów leków krytycznych – powiedział gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026 w Katowicach. Dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego ocenił, że w ciągu 18–24 miesięcy można stworzyć system zapewniający bezpieczeństwo lekowe społeczeństwa.
Podczas panelu poświęconego zdrowiu i bezpieczeństwu Europy ekspert podkreślił, że zadaniem państwa jest doprowadzenie do sytuacji, w której nawet w czasie kryzysu nie będzie problemów z prowadzeniem terapii.
– Pierwszym rozwiązaniem jest dywersyfikacja dostaw zagranicznych przynajmniej z dwóch lub trzech kierunków – powiedział prof. Gielerak.
Zwrócił uwagę, że równie ważne jest bezpieczeństwo logistyki dostaw, które wykracza poza obszar samej medycyny i obejmuje także dyplomację, gospodarkę oraz umowy międzynarodowe.
Według generała, Polfa - jako spółka Skarbu Państwa - powinna stać się jednym z fundamentów systemu bezpieczeństwa lekowego państwa, szczególnie w zakresie leków krytycznych. Dodał, że Agencja Badań Medycznych oraz Centrum Wsparcia Badań Klinicznych mogłyby odpowiadać za ocenę jakości produkowanych leków. Wskazał także na znaczenie regionalnych centrów medycyny klinicznej, które dzięki odpowiedniej infrastrukturze informatycznej mogłyby monitorować zapotrzebowanie na leki, ich zużycie oraz stany magazynowe.
Polska bez zapasów leków. Ekspert ostrzega przed skutkami kryzysu
– Mamy również Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, czyli miejsce, w którym jesteśmy w stanie i powinniśmy gromadzić te leki – powiedział prof. Gielerak. Jak dodał, z jego analiz wynika, że w ciągu maksymalnie 18–24 miesięcy można połączyć wszystkie elementy systemu – od technologii i podziału kompetencji po budowę odpowiednich zasobów.
Jego zdaniem za przygotowanie systemu bezpieczeństwa lekowego powinni odpowiadać wspólnie ministrowie zdrowia, obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji.
Generał podkreślił również, że Polska wykorzystała doświadczenia wojny w Ukrainie do wzmacniania własnego systemu bezpieczeństwa zdrowotnego. – Dysponujemy lepszymi technologiami i lepszą infrastrukturą, ponieważ będziemy korzystać także z zasobów infrastruktury cywilnej. Mówimy jednym głosem – zaznaczył.
Przewodniczący prezydenckiej Rady Zdrowia, prof. Piotr Czauderna, zapewnił natomiast, że kwestie bezpieczeństwa zdrowotnego państwa cieszą się poparciem ponad podziałami politycznymi.
Potrzebna integracja służby zdrowia i wojska
Zdaniem prof. Czauderny konieczna jest integracja cywilnej służby zdrowia ze służbą wojskową oraz dostosowanie procedur do realiów kryzysowych i wojennych. Specjalista zwrócił uwagę na potrzebę stworzenia baz danych dotyczących personelu medycznego oraz zmian w prawie. Jak podkreślił, w warunkach wojny standardowe procedury mogą okazać się niewystarczające.
Wśród problemów wymienił m.in. elektroniczną dokumentację medyczną, odpowiedzialność cywilną lekarzy czy organizację przetaczania krwi poza szpitalami. Wymienił również konieczność stworzenia odrębnej sieci szpitali kryzysowych, niezależnej od obecnego systemu NFZ.
Fot. Pexels/zdj. ilustracyjne
Tomasz Wypych





Komentarze
Pokaż komentarze (10)