Klaudia Uciechowska wraca do Polski specjalnym samolotem. Wszyscy trzymają za nią kciuki

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 12
24-letnia Klaudia Uciechowska z Wałbrzycha, która od ponad miesiąca walczy o życie w szpitalu w Pekinie, jest już w drodze do Polski. O rozpoczęciu transportu medycznego poinformował w środę nad ranem minister obrony narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Z Pekinu wystartował specjalny samolot wyposażony w specjalistyczny sprzęt medyczny. Na pokładzie znajdują się Klaudia, jej mama oraz wojskowy zespół medyczny.

- Z Pekinu wystartował do Polski specjalny samolot, w którym wraz z mamą i lekarzami jest Pani Klaudia! Kilkanaście godzin i będzie ona w naszym kraju – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz w mediach społecznościowych.

Minister podziękował również wszystkim osobom zaangażowanym w organizację transportu i wyraził nadzieję, że po przylocie do kraju młoda kobieta trafi pod opiekę najlepszych specjalistów. 

 


Ciężka choroba Klaudii w Chinach

Historia Klaudii poruszyła tysiące Polaków. Młoda kobieta pochodząca z Wałbrzycha studiowała w Pekinie, gdy nagle poważnie zachorowała. Jej stan był na tyle ciężki, że przez wiele tygodni przebywała w pekińskim szpitalu, gdzie lekarze utrzymywali ją w śpiączce farmakologicznej.

Rodzina informowała, że lekarze zdiagnozowali u niej szereg niezwykle poważnych schorzeń. Wśród nich znalazły się ostre zapalenie otrzewnej, zapalenie płuc, zapalenie mózgu, perforacja dwunastnicy, ropień w okolicy wątroby oraz guz jajnika określany jako potworniak. Tak duża liczba jednoczesnych powikłań sprawiła, że walka o życie studentki stała się wyjątkowo trudna.

Matka Klaudii, Joanna Uciechowska, wielokrotnie informowała o stanie zdrowia córki za pośrednictwem internetu. Jak podkreślała, lekarzom udało się usunąć guz, jednak choroba zdążyła wyrządzić ogromne szkody w organizmie młodej kobiety. - Ten guz został już usunięty, ale zanim do tego doszło, zdążył dokonać ogromnego spustoszenia w jej młodym organizmie. Powikłania są straszliwe. Każdy dzień to walka. Każda noc to strach, czy uda się ją uratować - pisała.

Według relacji rodziny leczenie w Chinach było niezwykle skomplikowane, a stan pacjentki przez długi czas pozostawał krytyczny. Koszt hospitalizacji studentki w Państwie Środka kosztował ok. 150 tys. złotych.   


Wojskowy zespół medyczny na pokładzie

Transport pacjentów w ciężkim stanie na trasach międzykontynentalnych wymaga zastosowania specjalistycznego sprzętu oraz stałej opieki medycznej. Właśnie dlatego do akcji zaangażowano wojskowy zespół medyczny.

Władysław Kosiniak-Kamysz opublikował także zdjęcie wnętrza samolotu wyposażonego w aparaturę niezbędną do monitorowania stanu zdrowia pacjentki podczas wielogodzinnego lotu. Wcześniej informował resort obrony, maszyna wystartowała z Krakowa i udała się do Pekinu po chorą studentkę. Po przylocie do Polski Klaudia ma zostać przekazana pod opiekę specjalistów, którzy będą kontynuować jej leczenie.   


Fot. Klaudia Ciechowska/transport studentki z Chin/X 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości