- Z Pekinu wystartował do Polski specjalny samolot, w którym wraz z mamą i lekarzami jest Pani Klaudia! Kilkanaście godzin i będzie ona w naszym kraju – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz w mediach społecznościowych.
Minister podziękował również wszystkim osobom zaangażowanym w organizację transportu i wyraził nadzieję, że po przylocie do kraju młoda kobieta trafi pod opiekę najlepszych specjalistów.
Ciężka choroba Klaudii w Chinach
Historia Klaudii poruszyła tysiące Polaków. Młoda kobieta pochodząca z Wałbrzycha studiowała w Pekinie, gdy nagle poważnie zachorowała. Jej stan był na tyle ciężki, że przez wiele tygodni przebywała w pekińskim szpitalu, gdzie lekarze utrzymywali ją w śpiączce farmakologicznej.
Rodzina informowała, że lekarze zdiagnozowali u niej szereg niezwykle poważnych schorzeń. Wśród nich znalazły się ostre zapalenie otrzewnej, zapalenie płuc, zapalenie mózgu, perforacja dwunastnicy, ropień w okolicy wątroby oraz guz jajnika określany jako potworniak. Tak duża liczba jednoczesnych powikłań sprawiła, że walka o życie studentki stała się wyjątkowo trudna.
Matka Klaudii, Joanna Uciechowska, wielokrotnie informowała o stanie zdrowia córki za pośrednictwem internetu. Jak podkreślała, lekarzom udało się usunąć guz, jednak choroba zdążyła wyrządzić ogromne szkody w organizmie młodej kobiety. - Ten guz został już usunięty, ale zanim do tego doszło, zdążył dokonać ogromnego spustoszenia w jej młodym organizmie. Powikłania są straszliwe. Każdy dzień to walka. Każda noc to strach, czy uda się ją uratować - pisała.
Według relacji rodziny leczenie w Chinach było niezwykle skomplikowane, a stan pacjentki przez długi czas pozostawał krytyczny. Koszt hospitalizacji studentki w Państwie Środka kosztował ok. 150 tys. złotych.
Wojskowy zespół medyczny na pokładzie
Transport pacjentów w ciężkim stanie na trasach międzykontynentalnych wymaga zastosowania specjalistycznego sprzętu oraz stałej opieki medycznej. Właśnie dlatego do akcji zaangażowano wojskowy zespół medyczny.
Władysław Kosiniak-Kamysz opublikował także zdjęcie wnętrza samolotu wyposażonego w aparaturę niezbędną do monitorowania stanu zdrowia pacjentki podczas wielogodzinnego lotu. Wcześniej informował resort obrony, maszyna wystartowała z Krakowa i udała się do Pekinu po chorą studentkę. Po przylocie do Polski Klaudia ma zostać przekazana pod opiekę specjalistów, którzy będą kontynuować jej leczenie.
Fot. Klaudia Ciechowska/transport studentki z Chin/X
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (12)