Fot. Pawel Cetka-Sobotkiewicz/East News
Fot. Pawel Cetka-Sobotkiewicz/East News

Dramat dla urlopowiczów nad Bałtykiem. Eksperci ostrzegają: będzie coraz gorzej

Redakcja Redakcja Podróże Obserwuj temat Obserwuj notkę 59
Już na początku wakacji z powodu zakwitu sinic zamykane są kąpieliska w najpopularniejszych nadmorskich kurortach. Eksperci ostrzegają, że takich sytuacji będzie coraz więcej. Bałtyk ociepla się znacznie szybciej niż większość mórz na świecie, a wysoka temperatura i nadmiar związków azotu oraz fosforu tworzą idealne warunki do rozwoju sinic.

Sinice nad Bałtykiem. Dlaczego zamykane są kąpieliska?

Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu sezonu wakacyjnego pierwsze kąpieliska nad Bałtykiem zostały zamknięte z powodu zakwitu sinic. Naukowcy od lat wskazują, że ocieplanie się Morza Bałtyckiego oraz utrzymująca się eutrofizacja sprzyjają coraz częstszym zakwitom. Według Komisji Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku (HELCOM) aż 94 proc. powierzchni morza jest dotknięte eutrofizacją.

Sinice to bakterie, które rozwijają się w wyniku przeżyźnienia wody. Do Bałtyku trafiają substancje odżywcze, co samo w sobie brzmi pozytywnie, ale docierają ich zbyt duże ilości. W ten sposób „karmią” one sinice, które rozwijają się szczególnie intensywnie przy wysokiej temperaturze wody - mówi agencji Newseria Marcin Kotlarek, prezes Fundacji Race for the Baltic.

Bałtyk się przegrzewa. Naukowcy nie mają dobrych wiadomości

Eutrofizacja to proces nadmiernego użyźniania wód związkami azotu i fosforu. Substancje te trafiają do Bałtyku przede wszystkim wraz ze ściekami komunalnymi oraz spływami z terenów rolniczych. W morzu działają jak nawóz dla glonów i sinic. Ich nadmierny rozwój ogranicza dopływ światła do głębszych warstw wody, a rozkład obumarłych organizmów prowadzi do powstawania tzw. martwych stref, w których zaczyna brakować tlenu.


Morze Bałtyckie jest szczególnie podatne na ten proces. To akwen półzamknięty, a pełna wymiana jego wód z Morzem Północnym trwa około 30 lat. Jednocześnie jest płytki – średnia głębokość wynosi zaledwie około 52 metrów. Do Bałtyku wpływa około 250 rzek, a w jego zlewni mieszka blisko 90 mln ludzi. To sprawia, że zanieczyszczenia kumulują się przez wiele lat, a poprawa stanu ekosystemu postępuje bardzo powoli. Według HELCOM aż siedem z dziesięciu największych morskich martwych stref na świecie znajduje się właśnie w Bałtyku.

Sinice coraz częściej wpływają na korzystanie z kąpielisk, dlatego że coraz częściej mamy bardzo ciepłe lato. Bałtyk jest drugim na świecie morzem, jeżeli chodzi o przyrost temperatury, ustępuje tylko Morzu Czarnemu, co sprzyja zakwitowi sinic – tłumaczy Marcin Kotlarek.

Według projektu Klimada 2.0 tempo wzrostu temperatury w zlewni Bałtyku jest wyższe od średniej światowej. W ciągu ostatnich około 30 lat średnia temperatura jego wód wzrosła o 1,5 st. C, czyli trzykrotnie szybciej niż średnia temperatura światowych oceanów. To oznacza coraz lepsze warunki do rozwoju sinic.

Eutrofizacja napędza zakwity sinic

Eksperci nie mają wątpliwości, że w kolejnych latach problem będzie narastał. Odpowiadają za to dwa główne czynniki – rosnąca temperatura oraz stale obecne w Bałtyku związki azotu i fosforu.

Możemy się spodziewać coraz częstszych zakwitów sinic. Z jednej strony wynika to ze zwiększającej się temperatury powietrza, co przekłada się na wzrost temperatury wody. Drugi ważny aspekt to docierające do Bałtyku zanieczyszczenia. Od kilkudziesięciu lat do Bałtyku wpływają tysiące ton fosforu i azotu ze ścieków czy rolnictwa. Bałtyk jest bardziej nasycony tymi substancjami odżywczymi, które karmią sinice. Połączenie tych dwóch rzeczy – podwyższonej temperatury i zwiększonej zawartości fosforu i azotu – sprawia, że zakwitów sinic jest coraz więcej - ocenia prezes Fundacji Race for the Baltic.

Specjaliści przypominają, że poprawa stanu Morza Bałtyckiego będzie procesem długotrwałym. Zanieczyszczenia gromadzone przez dziesięciolecia nadal pozostają w ekosystemie i nawet po ograniczeniu dopływu biogenów ich wpływ na środowisko będzie odczuwalny jeszcze przez wiele lat.

Czy sinice są groźne? Eksperci ostrzegają

Zakwit sinic nie zawsze oznacza obecność toksyn, jednak na podstawie samego wyglądu wody nie da się ocenić, czy kąpiel jest bezpieczna. Dlatego służby sanitarne zalecają, aby nie wchodzić do wody o zmienionej barwie lub z widocznym kożuchem sinicowym oraz stosować się do komunikatów dotyczących zamkniętych kąpielisk.

Sinice to bakterie, które są szkodliwe dla organizmu. Dlatego należy unikać kontaktu z wodą objętą zakwitem sinic. Dotyczy to zarówno ludzi, jak i zwierząt - zaznacza Marcin Kotlarek.

TW

Fot. Pawel Cetka-Sobotkiewicz/East News

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj59 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Rozmaitości