
Nie posiadam elementarnej wiedzy teologicznej, nie jestem filozofem, ani też specjalnym znawcą reguł rządzących kosmosem, nie jestem zawodowym badaczem historii, a mimo tego na mój biedny łeb - na plaży w Protaras - zwaliły się wszystkie problemy jakie starają się rozstrzygać - od stuleci - wszystkie wymienione wyżej dyscypliny.

Wszystko przez dwie bardzo różne prognozy meteo. Czy wszechświat stworzony przez Pana Boga jest idealny ? Czy najdoskonalszy boski twór - człowiek, jest produktem udanym ? W mojej ocenie chyba tak. Stworzony i wyposażony w 10 prostych zasad dotyczących stylu życia, okazał się bardzo kreatywny. Z małymi wyjątkami, bowiem przytrafiają się pośród nas łobuziaki i łobuzy grubszego kalibru, czasem złoczyńcy i naprawdę niewielki promil arcyłotrów. Z tym sobie poradziłem. Najgorzej poszło z pytaniem czy świat jest idealny, czy każdemu pozwala cieszyć się tym co widzi za oknem ? Tu jest problem. Bo oto żar leje się z nieba, 28 stopni, skóra brązowieje jak cypryjskie waflaki ( cypryjskie, pionowe gofry )

Morze w pełnym majestacie, fale grzywiaste, narowiste, jak z obrazu Podkowińskiego, innym razem łagodne, miarowo transportujące złoty piasek na plażę Figową w Protaras. Sielanka.

W tym samym czasie zaglądam na prognozy pogody dla Polski, szok. Lokalne opady śniegu, temperatury poniżej zera, zimny porywisty wiatr, ostrzeżenia RCB. Czy to jest sprawiedliwe ? Dlaczego jedni mieszkańcy planety szczękają zębami, a inni w laczkach i t - shirtach smoktają schłodzone piwo i różnokolorowe drinki, ciesząc się kolorami i smakiem ? Tak nie może być. Precz z porami roku i planetą w kształcie kuli ! Precz z pochyleniem ziemskiej osi 23,5 stopnia, ponoszącej całkowitą winę za mijającą zimę.

Czyż nie sprawiedliwiej byłoby mieszkać na planecie w kształcie dysku, z równomiernym nasłonecznieniem, bez pór roku, z dobą podzieloną na dwie połowy jak na równiku. Pory roku szkodzą także demografii. W Afryce nie ma wyraźnie zaznaczonych, różniących się znacznie, pór roku i jaką mają śliczną demografię. Mają taką demografię, że nawet Niemcy, którzy z każdym problemem potrafią sobie poradzić, a akurat na demografii Afryki polegli i trzeba im - rad nie rad - udzielić bratniej pomocy. Świat dysku ma zatem sporo zalet. Poza jedną, ale to już wina Anglików, a konkretnie Isaaka Newtona. Grawitacja. Ta nie pozwoliłaby nam cieszyć się kolorowym drinkiem, czy piwem " Keo " Wyciągnęłaby nas z baru i zatargała podchmielonych w sam środek naszej planety - dysku. Człowiek pijany zawsze stara się sprawić satysfakcję Newtonowi i zwykle lokuje się jak najbliżej środka masy.

Wypoczynek nad morzem centralnym też nie należałby do wygodnych, bowiem grawitacja sprawiłaby wypukłość morza i trzeba byłoby pływać pod górkę, co nie wszystkim - poza surferami - mogłoby się podobać. Życie grubasów, które i tak lekkie nie jest, w centrum planety byłoby koszmarem. Zachowajmy jednak spokój i wiarę, która na Ziemi przypisana jest tylko człowiekowi. Zanim zaczniemy wypoczywać na planecie - dysku, technologia pójdzie tak do przodu, że pod spodem planety zamontuje się generatory grawitacji i dopiero świat stanie się sprawiedliwy.

Grubasy będą wypoczywać na obrzeżach, ciesząc się lekkością swoich wiotkich ciał, tam grawitację ustawi się na 50 % a my ludzie szczupli będziemy pływać w morzu centralnym, lekko podchmieleni cypryjską " Żivaniją " bez możliwości utonięcia, bo nad wszystkim będzie czuwać regulowana grawitacja. Pozostaje tylko zbudowanie muru na obrzeżach, żeby " Ostatnie pokolenie " nie przykleiło się do generatorów grawitacji, bo to mogłoby zakłócić rajskie wczasy na planecie - dysku. O to jednak poprosimy byłych towarzyszy z NRD, oni budowali takie mury, że na spód enerdowskiej planety nikt im się nie prześliznął. Niemcy w ogóle, niezależnie od historycznej konfiguracji potrafią budować bardzo solidne mury, nawet w czasach niedoboru drutu kolczastego. I to byłoby na tyle rozważań z plaży w Protaras. Idę walczyć - na ile pozwoli mi mój stan - z siłą grawitacji. Temperatura 28 stopni.
Taki płot będzie za słaby


Komentarze
Pokaż komentarze (26)